Aperitif czy digestif?

Ten problem zgłosił Pan R. Pilch: Nasunęło mi się pytanie z podobnej rodziny, co czytelnikowi o nicku balthazarr.
Otóż jak klasyfikujemy likiery ziołowe? (np. Becherovka, Jagermeister) Czy są to aperitify, czy digestify? Zioła sugerują to pierwsze, jednakże wszędzie jest podane, że podawać należy jako digestif.

To są, z natury, digestify. Becherovkę i słowacki odpowiednik (moim zdaniem lepszy) Demianovkę można pić z tonikiem (Słowacy nazywają to bawarskim piwem). Wtedy jest to klasyczny aperitif. Aperitif jest jednak z natury niskoprocentowy oraz, z natury, ma pobudzić apetyt i rozluźni gości po stresach dnia.

Opublikowano Wysokoprocentowe alkohole | Otagowano , | Dodaj komentarz

Czy kobiecie wypada pić wódkę?

Ten problem zgłosiła Pani oczarowana: A czy kobiecie wypada pić wódkę? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Wódkę w świecie savoir vivre pijemy w czterech wypadkach:

Jeden kieliszek do zimnej lub gorącej zakąski.
Jeden kieliszek jako digestif po obiedzie
Dwa trzy kieliszki w sytuacji plenerowej, np. z bigosem po jesiennym polowaniu.
Jeden dwa kieliszki tak dla smaku przy jakiejś nieoficjalnej okazji.

W innych wypadkach, gdy np. towarzystwo raczy się do posiłku wódką lub ja popija w trakcie zabawy tanecznej lepiej , jeśli to możliwe wybrać dla siebie wino. Jeśli to niemożliwe wypić, jeśli ma się ochotę, dwa-trzy kieliszki.

Opublikowano Przyjęcia, Wina, Wysokoprocentowe alkohole | Dodaj komentarz

Afront ze strony rodziny

Ten problem zgłosiła Pani Lucyna: Czy wobec tego nie należy okazywać, że obraził nas afront i że dopóki winowajca nas nie przeprosi nie ma mowy o tak serdecznych stosunkach jak przed afrontem? Znam przypadek, w którym cała rodzina jednej strony solidarnie zbojkotowała całkowicie ślub z powodów religijnych (nie przyszli ani na ślub, ani na wesele, ani nie przysłali życzeń czy prezentów). Czy w takich sytuacjach nadal należy zachowywać się jak gdyby nigdy nic?

Co innego jest faux pas (złamanie etykiety), nietakt (obraza czy zranienie nieświadome) a co innego afront (świadoma obraza).

Ale pi przy afroncie kwestia nie jest taka prosta. Są różne jego stopnie. Inaczej też traktujemy afront od obcych inaczej od rodziny.

Rodziny się nie wybiera i trzeba robić wszystko, by kontakty się nie urwały. Trzeba okazywać wielkoduszność i wspaniałomyślność oraz wybaczać. Są i tutaj jednak pewne granice poza którymi jest tylko rozstanie. Trzeba by rozpatrywać ten wypadek na konkretnych przykładach.

Opublikowano Zachowania niewłaściwe | Otagowano | Dodaj komentarz

Nie zaprosili na chrzciny córki żony z pierwszego małżeństwa.

Taki problem zgłosił Pan Marcin: Dostaliśmy z żoną od MOJEJ kuzynki zaproszenie na chrzciny wraz z naszą wspólną najmłodszą córką. Córeczkę wymienili z imienia. Zupełnie pominęli natomiast nastoletnią córkę mojej żony z pierwszego małżeństwa, która mieszka z nami i tworzymy rodzinę – wszyscy o tym wiedzą. Dla nich to żadna rodzina, ale moim zdaniem to nie jest prawidłowe. Ja podejrzewam i rozumiem, że chodzi o oszczędność gdyż przyjęcie jest w restauracji więc dzieci kuzynów nie są najważniejsze, ale zaproszenie jednych dzieci a pominięcie innych chyba jest niewłaściwe, choć to tylko dzieci. Albo zupełnie bez dzieci (zawsze dokładnie czytam zaproszenia) albo ze wszystkimi dziećmi. Nie wyobrażam sobie takiego podziału na lepszych czy gorszych. W rodzinie przyjęło się zapraszać wszystkich, co ja też wcześniej czyniłem w przypadku mojego dziecka chrzcin i moja siostra. Wcześniej na chrzciny moja kuzynka zapraszana była z os. tow., choć oficjalnie nie była nawet zaręczona.
Moją żonę to bardzo zasmuciło i oczywiście nie zamierzamy pójść na te chrzciny.

Pan Marcin ma rację. Nietakt pojawił się w momencie, gdy zaproszono córkę. Mogli przecież zaprosił tylko Pana Marcina z żoną. Zapraszając ich córkę powinni zaprosić również drugą córkę.
Rozumiem emocje żony Pana Marcina. Savoir vivre podpowiada jednak wspaniałomyślność i wielkoduszność, a zatem w tym wypadku pójście na chrzciny (ale tylko Pan Marcin z żona) i przyjęcie postawy typu „nic się nie stało”.

Opublikowano Przyjęcia | Otagowano | 1 komentarz

Plusy hotelu „DUO” w Janowie Lubelskim

Generalnie byliśmy zadowoleni z pobytu w tym hotelu, choć nieco irytowały nas jego liczne wady.

Hotel miał jednak wiele plusów i od nich zacznę.

Jednym z nich było jego bezpośrednie położenie. Położony był bowiem na linii brzegowej jeziora tak że i widok był piękny i urok miało to, ze jego ogródek był już na wodzie (na pomostach).
Hotel spełniał podstawowe standardy hotelowe.
Miał ładna salę restauracyjna z widokiem na jezioro.

Obsługa w zdecydowanej większości była bardzo grzeczna i uczynna.

Miał grube mury, a więc był cichy.

W oknach pokoi były moskitiery, co powodowało, że w pokojach nie było żadnych owadów.

Był to pierwszy polski hotel w moich doświadczeniach, w którym na śniadaniu nie było nic plastikowego (w innych hotelach, nawet pięciogwiazdkowych, były w plastiku jogurty, masła, miody, dżemy itp.)

Na śniadaniu był automatyczny ekspres do kawy, który wydawał kilka typów kawy (np. espresso, latte, latte machiato, cappuccino).

Basen był nieduży, ale jakoś tak trafialiśmy, że zawsze, przez 7 dni, byliśmy na nim sami i mogliśmy swobodnie pływać.

Hotel miał pewna, trudną do określenia, miła atmosferę.

Opublikowano Hotel, Recenzje i opisy hoteli | 14 komentarzy

Co kiedy można pić?

Problem ten wywołała osoba podpisująca się jako balthazarr: A skoro już mowa o zacnych trunkach, to bardzo ciekawy byłby kompleksowy post nt. tego co kiedy wolno pić. Wiadomo już, że piwo nie jest dobre w prawie żadnych okolicznościach.
Ale co np. z napojami bezalkoholowymi typu herbata (np. zielona), kawa (z mlekiem, „cafe allongé”).
A co z napojami mocniejszymi typu np. koniak, whisky (blended, single malt?), wino białe, czerwone i różowe? Moim zdaniem czerwone zawsze pasuje (sprawdzić co się je!), natomiast są też bardziej rzadkie trunki typu np. vin jaune (wino żółte), które jest już bardziej wytrawne (i co za tym idzie 3-10x droższe).
Podano mi kiedyś na konferencji drinka („mahnattan”) do kolacji, nie jestem pewien czy to aby nie była gafa (nie, nie było to w Polsce). Jak widać zdarza się wszędzie.
Ja wiem, że przesadzam z wymienianiem ilości trunków, ale to jest faktycznie dosyć skomplikowane. Np. w takiej Francji krzywo patrzą na podawanie herbaty do kolacji (co jest dla mnie dziwne).

Na śniadanie można pić herbatę śniadaniową, kawę śniadaniową, wodę i soki owocowe wyciskane ze świeżych owoców oraz szampana (wino musujące). To ostanie jest zalecane. W wielu podręcznikach mówi się o tym, ze szampan smakuje najlepiej rano.

Herbatę czarną pijemy, poza tym, w trakcie przyjęcia typu herbata i przyjęcia typu kawa i herbata oraz przy spotkaniach bez jedzenia. Podczas takich spotkań pijemy herbatę zielona, czerwona i herbaty owocowe.

Kawę pijemy na koniec posiłku, w trakcie przyjęcia kawa i herbata oraz przy spotkaniach bez jedzenia. Do kawy podaje się wyłącznie kruche ciasteczka i czekoladki gorzkie. Jeśli chcemy zjeść ciastko jemy je przed kawą lub po.

Na oficjalnych przyjęciach do kawy panowie piją koniak, panie likier.

Wódkę białą, wytrawna pije się do niektórych zimnych czy gorących przekąsek, np. kawioru.

Szampana i wino musujące można pić przed, po i w trakcie.

Pod koniec obfitego posiłku pije się jako digestif wódki mocne kolorowe, przede wszystkim ziołowe i owocowe, np. śliwowice
Do posiłków pije się wyłącznie wodę i wino: białe, różowe i czerwone, takie które pasuje do danej potrawy.

Wina deserowe i słodkie pije się do deserów lub same pomiędzy posiłkami.

Koktajle i whisky pije się w trakcie przyjęcia typu koktajl.

Whisky pije się też w palarni do papierosów, cygar i fajek.

Wszystkie pozostałe napoje alkoholowe i bezalkoholowe pije się w trakcie spotkań przed jedzeniem, po jedzeniu lub bez jedzenia.

Soki owocowe pija się też w trakcie przyjęcia o nazwie aperitif.

Z piwa robimy zupę. Piwo pijamy pod sklepem w Głuchej Dolnej, w trakcie żniw, podczas wycieczek po Gospodach Ludowych i do nieoficjalnego grilla, ewentualnie, jak ktoś lubi, podczas nieoficjalnych spotkań w gronie najbliższych przyjaciół, a także w niektórych krajach, które mają kulturę piwna, takich jak Bawaria, Czechy czy Holandia.

Opublikowano Herbata, Kawa, Likiery i nalewki, Palenie, Przyjęcia, Restauracja, Stół, Wina, Wysokoprocentowe alkohole | 12 komentarzy

Czy należy przeprosić za to, że się zemdlało?

Ten problem zgłosił Pan Henryk J. Czy należy przeprosić gospodarzy jeśli się zemdlało albo zasłabło w trakcie oficjalnego przyjęcia? W niedzielę byłem z żoną na przyjęciu zorganizowanym przez pewną fundację. Gospodarzem był jej dyrektor. W pewnym momencie, na sali głównej żona zemdlała i upadła obok stolika, przy którym byli obecni inni goście, ja byłem przy bufecie. Żonie została udzielona pierwsza pomoc, ale konieczne okazało się także wezwanie karetki i zabranie jej do szpitala na obserwację. Później okazało się, że zasłabnięcie wynikało z powodu niskiego ciśnienia, więc w sumie nic poważnego. Zastanawiamy się z żoną czy powinniśmy przesłać jakiś formalny list z przeprosinami do gospodarza przyjęcia. Czy może lepiej iść osobiście i przeprosić? W jakiej formie to zrobić? Kolega z pracy z kolei uważa, że przepraszać nie trzeba. Ale koleżanka znowu sugeruje, że żona zachowała się skandalicznie, chociaż nie specjalnie, i solenne oraz formalne przeprosiny na piśmie są konieczne. Co mówią na ten temat etykieta i zasady sv?

Nigdy nie przepraszamy za to, co nie było efektem naszego świadomego działania. Dlatego też, i pisze o tym wielu autorów podręczników savoir vivre, nie przepraszamy np. za kichnięcie czy inne objawy naszego organizmu, nad którymi nie mamy kontroli.

Przepraszamy tylko wtedy, gdy nasze działania, choć nie były świadome, wynikały z popełnienia przez nas jakiegoś błędu. Np. ktoś się cofnął na przyjęciu i nadepnął komuś na nogę. W takich sytuacjach trzeba zakładać, że ktoś stoi za nami.

Warto natomiast, z punktu widzenia savoir vivre, podziękować za opiekę i szybką reakcją – troskę o zdrowie gościa.

Opublikowano Przyjęcia | Otagowano | 1 komentarz