Czy można założyć futro na studniówkę?

Takie pytanie zadała Pani Maria: Mam pytanie dotyczące okrycia wierzchniego na studniówkę. Czy mogę nałożyć bardzo eleganckie futro na imprezę dla licealistów? Często chodzę w futrze (innym, też eleganckim, ale mniejszym), jednak boję się, żeby nie przesadzić i nie wypaść po prostu śmiesznie.

Jest taka zasada savoir vivre: nie wolno być nadubranym (lepiej ubranym od innych w danym miejscu).
Nie zawsze jednak i nie wszędzie ona obowiązuje. W tym wypadku również nie obowiązuje. Studniówka to jest bal, a na bal ubieramy stroje „awangardowe”, to znaczy takie, które nie trzymają się klasycznych zasad, ale zarazem są w granicach dobrego smaku „odświętne”. Elegancja, w tym wyszukana (futro) spełnia te kryteria. Futro pasuje tu z pewnością bardziej niż ortalionowa kurtka.

Opublikowano Przyjęcia, Tańce, Ubiór | Otagowano , | Dodaj komentarz

Kto może usługiwać do stołu?

Ten problem poruszył Pan Wojtek odwołując się do mojej opowieści o eleganckim obiedzie u jednego z proboszczów w Złotej Dolinie, podczas którego usługiwał najmłodszy wikary. Pan Wojtek napisał: Nadal jednak frapuje mnie szczególna rola, która przypadła młodszemu wikaremu.

Kiedyś zasiadałem w senacie UKSW jako reprezentant młodych pracowników. Z tego tytułu raz w roku gościłem na obiedzie u ks. Prymasa Glempa wydawanym dla tego senatu. Zawsze usługiwali młodzi kapłani (sekretarze, pracownicy kurii).

Sądzę, że jest to starodawny obyczaj mający wbić w głowę młodym kapłanom, że kapłaństwo to „służba”, a ważną cnotą, której trzeba się wciąż uczyć jest pokora.

Savoir vivre w Kościele to ciekawy temat.

Opublikowano W Kościele | 4 komentarzy

Publiczne oddawanie moczu

Czy to nas czeka?

W Berlinie (Zachodnim) jechaliśmy samochodem z jedną z głównych ulic. Chodnikiem szła elegancko ubrana pani w średnim wieku. Naglę zrobiła krok w bok na trawnik, podciągnęła spódnice, kucnęła i siknęła.

Mam nadzieję, że w Polsce nigdy czegoś takiego nie zobaczę.

Opublikowano Zachowania niewłaściwe | 10 komentarzy

Publiczne czesanie się

Gdy opowiedziałem żonie historię o panu, który na oczach innych zakładał kamizelkę żona opowiedziała mi o tym, co widziała w autobusie. Wsiadła do niego elegancka blondynka (dwadzieścia kilka lat) o długich włosach. Był tłok. Dziewczyna stała wśród ludzi. W pewnym momencie wyciągnęła z torebki szczotkę do włosów i zaczęła szczotkować swe anielskie pukle.

Nigdy nie wpadłbym na pomysł by napisać na blogu, że w miejscach publicznych się nie czeszemy, nie szczotkujemy, nie malujemy.

A może jednak warto?

Opublikowano Zachowania niewłaściwe | 5 komentarzy

Publiczne rozbieranie się i ubieranie

Byłem onegdaj na spotkaniu, na którym było kilkanaście osób, bardzo poważnych, nobliwych, przeważnie starszych. Siedzieliśmy w kręgu na środku dużej sali. W pewnym momencie jeden ze starszych panów, ubrany w garnitur, pod krawatem wstał i odszedł na bok. Wszyscy go jednak nadal widzieli. Zdjął marynarkę. założył wełnianą kamizelkę, założył marynarkę i wrócił na miejsce.

Dosłownie zdębiałem. Nigdy nie wpadłbym na pomysł, by napisać na blogu o tym, że w publicznych miejscach, w pomieszczeniach, nigdy nie rozbieramy się i nie ubieramy na oczach innych (poza zdjęciem i założeniem płaszcza).
Jeśli chcemy to zrobić idziemy do toalety lub chowamy się przed ludźmi gdzie indziej.

Opublikowano Zachowania niewłaściwe | 3 komentarzy

Jak traktować człowieka, który w perspektywie savoir vivre jest „dwulicowy”

Ten problem zgłosił Pan Leosław: W zeszłym roku poznałem pewną osobą w dość oficjalnych okolicznościach, dużego balu zorganizowanego przez pewną poważną firmę. Pana około 40-stki, starający się postępować według zasad etykiety, ujmujący grzeczny, „człowiek z klasą” – jak się to niekiedy mówi. Spotkałem go jeszcze 3 razy, również w rozmaitych oficjalnych sytuacjach (na niewielkim przyjęciu w ambasadzie, na urodzinach ważnego biznesmena oraz na konferencji firmowej). Za każdym razem robił na mnie wrażenie swoim stylem i sposobem bycia. Był jedyną osobą w moim życiu, o której mogłem powiedzieć „to jest człowiek savoir vivre”. Niestety, niedawno spotkałem przy innej okazji, na zupełnie nieoficjalnym spotkaniu typu wyjście na piwo z bliskimi znajomymi. Podczas tego spotkania zachowywał się zupełnie inaczej. Wulgarnie i prostacko. Jak się dowiedziałem od jego znajomych, on po prostu taki jest. Ma dwie osobowości: oficjalną, która robi wszystko, aby przestrzegać etykiety i prywatną, gdzie zachowuje się po chamsku (przepraszam za to określenie). Moje pytania do Pana Doktora. Jak traktować taką osobę? Czy można być uznanym za człowieka sv, jeśli bywa się w dobrym towarzystwie i wzorowo zachowuje się w oficjalnych sytuacjach, ale prywatnie jest się niemalże zaprzeczeniem zasad sv? Czy miał Pan okazję poznać takie osoby? Pytam o to wszystko, bo cały czas nie mogę uwierzyć ani zrozumieć, że są ludzie mogący mieć tak dwie różne twarze…

Ludzie dzielą się na trzy kategorie;

Pierwsza

Ci, którzy savoir vivre wybrali jako swoja sztukę życia i starają się zawsze i wszędzie zachowywać się jak ludzie szlachetni.

Druga

Ci, którzy opanowali etykietę a nawet zyskali w znacznej mierze dobre maniery ( mają wiele wskazań etykiety niejako we krwi), ale savoir vivre nie jest ich sztuką życia. Oni przestrzegają etykiety, uruchamiają dobre maniery, gdy uznają to za konieczne, ale w „prywatnym życiu” zrzucają te krępujące ich osobowość i charakter więzy i żyją według innej sztuki życia, którą sobie wybrali. Oni zachowują się w świecie savoir vivre jak dobrze wychowany Polak w Anglii, który tam będzie zachowywał się według angielskich obyczajów (całkiem mu w istocie obcych). Taki Polak będzie w Anglii podczas posiłków trzymał ręce pod stołem (w Polsce, we Francji, we Włoszech będzie je trzymał na stole).

Trzecia. Ignorują etykietę, ignorują savoir vivre, ignorują często wszelkie obyczaje żyjąc np. według zasady „róbta co chceta” lub zasady „tylko luz” lub, po prostu żyjąc jak barbarzyńcy według swojego wewnętrznego barbarzyństwa.

Wolę, osobiście, oczywiście, kategorię drugą od trzeciej. Sposób traktowania osoby kategorii drugiej to nasz wybór. Ja bym formalnie traktował ją jak człowieka savoir vivre, ale w istocie tak jak kategorię trzecią (podejrzewałbym np., że brak mu honoru).

Opublikowano Filozofia savoir vivre | Dodaj komentarz

W jaki sposób się oświadczyć?

Takie pytanie zawiera mail Pana Marcela: Kiedy moi rodzice decydowali się na zawarcie związku małżeńskiego, oświadczyny były momentem ważnym, ale nie robiło się z tego „teatru”. Odnoszę wrażenie, że dzisiaj wiele młodych osób próbuje zaimponować nie tylko partnerce, ale również znajomym i rodzinie – tym, że oświadczyli się w odważny, kontrowersyjny, zabawny, ale często żenujący sposób. Chciałem zapytać jak można się oświadczyć z klasą i szacunkiem, oryginalnie, ale bez kompromitacji i angażowania w to osób trzecich.

Wszystkie europejskie i polskie podręczniki są co do tego zgodne.

Nieoficjalne oświadczyny mogą dokonać się gdziekolwiek. Potem jednak powinny nastąpić oficjalne oświadczyny połączone z zaręczynami.

Następują one w obecności rodziców obojga i, ewentualnie, najbliższej rodziny. Jeśli rodziny się dobrze znają następuje to w domu jej. Jeśli się nie znają zaleca się lokal publiczny – restaurację.

Opublikowano Ślub i wesele | Otagowano | 5 komentarzy