Klasyczne potrawy

Poniżej podałem trzy przepisy na desery, które można podać, gdy przyjdą goście. Jest to jednak propozycja na małe nieoficjalne przyjecie. Gdy robimy coś okazałego, odświętnego, bardziej oficjalnego powinniśmy działać według wskazań savoir vivre, które dotyczą takich sytuacji. A wskazania te są następujące: „Przede wszystkim klasyka”. Z kuchnią jest tak jak z muzyką. Ma ona swoje kulinarne disco polo, ma swojego kulinarnego Presleya i ma klasykę – swojego kulinarnego Mozarta, Chopina, Bacha.
Potrawy klasyczne zostały gdzieś dziś zagubione. Jest moda na kreatywność i nowoczesność. Większość kucharzy w restauracjach zachowuje się tak jakby byli właśnie Bachami czy Chopinami – serwuje potrawy swojego pomysłu. Krążąc po Polsce, po tzw. dobrych restauracjach rzadko natrafiałem na klasyczne potrawy i nigdy nie było to więcej niż dwie potrawy na jedną restaurację.
I tak np. w Kazimierzu na d Wisłą spotkałem w pięciogwiazdkowym hotelu „Król Kazimierz” fricassee – klasyczną potrawę z Francji, która tak zasmakowała Polakom, że w języku polskim pojawiło się tak pozytywne słowo jak „frykas”.
W pięciogwiazdkowym hotelu „Belweder” w Ustroniu posmakowałem genialnej sałatki Waldorff oraz najbardziej chyba klasycznego deseru – Crème brûlée przepis na niego, mam nadzieję, że w pełni autentyczny można znaleźć np. pod adresem: http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_francuska/creme_brule/creme_brule.html#creme_brule).
Trzeba by zrobić listę tych potraw klasycznych, upowszechniać ich autentyczne (w żaden sposób nie zmodyfikowane) przepisy, a może nawet wydać książkę kucharską pt. „Kuchnia klasyczna”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kulinaria, Stół i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Klasyczne potrawy

  1. TeresaWołyńczyk pisze:

    Tak. Koniecznie trzeba wrócić do klasyki i autentycznych potraw. W restauracjach potrawy o tej samej nazwie są zawsze autorstwa kucharza i są niespodzianką. Jedyny wyjątek to hamburger i ciastko z jabłkiem u McDonald’s. Inne ich produkty wymagają posiadania bardzo szerokiej gęby
    żeby ugryźć kanapkę wysoką na 10 centymetrów.

    W restauracjach są serwowane ogromne dania na ogromnych talerzach.
    Ja się wtedy czuję obrażona. Nie idę do restauracji dlatego że jestem wygłodzona.
    Nie idę do restauracji żeby się najeść na cały tydzień.
    Idę po to, żeby posmakować, spróbować, spotkać jakieś smaki, które znałam ze wcześniej młodości i zatęskniłam za nimi, albo takie, które raz gdzieś jadłam w innych krajach. A dostaję michę jak dla chłopa pańszczyźnianego, gdzie czasem tylko wygląd potrawy zgadza się z jej nazwą, a już na pewno nie smak i dobór dodatków i przypraw.
    Ostatnio chciałam zamówić sznycel cielęcy. Zapytałam, czy porcja jest duża, – Tak bardzo duża – powiedział dumnie kelner. – Jest ogromna, podawana na wielkiej desce- dodał z zadowoleniem.
    To była dość droga i słynna restauracja.
    W innej restauracji powiedziałam na wstępie, że chcę posmakować kilku potraw w niewielkiej ilości.
    Kelner zaproponował mi deskę mięs i wędlin z dodatkami.

    Przypadkowo trafiłam na tę stronę. Szukałam przepisu na smażone polędwiczki wieprzowe. Nie duszone w sosie, ale smażone, podane z odpowiednim sosem i dodatkami. Niczego podobnego nie znalazłam więc wpisałam hasło ” klasyczne potrawy”.
    Klasyczne potrawy nie muszą być proste, łatwe i szybkie, zmodyfikowane przez produkty dostępne na rynku. Klasyka to kunszt również w potrawach.
    Teresa

  2. krajski pisze:

    Zgadzamy się we wszystkim, jak na razie. Cieszę się, że Pani tu zagościła. Zapraszam do dalszych odwiedzin.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s