Weekend w stylu nowej klasy średniej – Nałęczów

Staramy się z żoną jak najczęściej realizować weekendy w stylu nowej klasy średniej. Mamy już kilka sprawdzonych miejsc. Polecam na początek jeden z tańszych weekendów – w Nałęczowie – miejscowości ze znaczna tradycja kulturalną, ulubionym miejscu Bolesława Prusa, Stefana Żeromskiego, Ewy Szelburg-Zarembiny i wielu innych postaci polskiej kultury.
Jest w Nałęczowie luksusowy, ale niedrogi (60-80 zł na osobę) pensjonacik Willa „La musica” prowadzony przez małżeństwo muzyków Małgorzatę (śpiewaczka) i Waldemara (akordeonista, pianista). Ziemnickich. Wieczorami pan Waldemar gra w kawiarni na dole na fortepianie (od muzyki filmowej, poprzez taneczna aż do Chopina). Można napić się dobrego wina, zjeść wspaniały deser. Można nawet potańczyć (gdy prosiłem żonę na parkiet byliśmy na nim jednak z reguły sami). Zima można pospacerować trochę po okolicy, wpaść do drugiej artystycznej kawiarenki” – „Jaśminowej”, której właścicielka, wielka miłośniczka sztuk pięknych spędziła większość życia na Zachodzie oto fragment opisu tej kawiarenki: („Położona w wąwozach, najpiękniejszej okolicy Nałęczowa kawiarnia Jaśminowa nawiązuje do dziewiętnastowiecznej atmosfery uzdrowiska. Mieści się w usytuowanym na zalesionym wzgórzu drewnianym domku z 1897 roku, zbudowanym w stylu nałęczowskim”; specjalność kawiarenki: kajmak babci Frani i szampan z kawiorem), wybrać się na obiad do urokliwej, eleganckiej i posiadającej niezłą kuchnię (ale drogiej) restauracji „Patataj”(do której mam jednak kilka „savoirvivrowych” zastrzeżeń), zjeść posiłek w ludowym zajeździe „Cisy” (bardzo blisko „La musica”), który ma swoją atmosferę, dobrą kuchnię, niskie ceny i przemiłą. Latem warto również powłóczyć się (szczególnie na rowerze) po okolicy nawiedzając przecudne lessowe wąwozy.
A może pojedziemy razem?

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Weekend w stylu nowej klasy średniej. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Weekend w stylu nowej klasy średniej – Nałęczów

  1. Michal pisze:

    Bardzo dobry pomysł, myślę, że na pewno zebrałaby się spora liczba osób, czy to za pomocą blogu czy strony.

  2. krajski pisze:

    No to zapraszam.

  3. Aga pisze:

    Interesuje mnie, jak oceniłby Pan stroje osób widocznych na drugim zdjęciu.

  4. Guzik z pętelką pisze:

    Szanowny Panie Krajski,
    Pana nowy wpis, jak zwykle szalenie dla mnie inspirujący, zainspirował mnie tym razem do podzielenia się z Panem moją wątpliwością w zakresie sv, czyli pięknego życia. Wkraczamy właśnie w nowy rok, a to dobry czas do walki zarówno z niedoskonałościami świata, jak i (a może – przede wszystkim) ze swoimi własnymi. Dlatego chciałabym przy okazji wywołania przez Pana nazwiska Ewy Szelburg-Zarębiny zadać pytanie, które od dawna mnie niepokoi. A więc: wydaje mi się, że w sytuacji stworzonej przez Pański wpis muszę wybierać pomiędzy większym a mniejszym złem, proszę o radę, które będzie mniejsze. Chodzi mianowicie o to, że mam spore wątpliwości, czy Ewa Szelburg-Zarębina bywała w Nałęczowie; jestem jednak najzupełniej przeświadczona, że lubiła takie pobyty Ewa Szelburg-Zarembina. Czy powinnam, jako polonistka in spe oraz samozwańczy człowiek kultury, przemilczeć to drobne omsknięcie klawiatury (i narazić rzeszę czytelników na niepokój lub nawet, co gorsza, utrwalenie tej nie do końca poprawnej pisowni), czy raczej wypada (?) zwrócić Panu na to delikatnie uwagę (zdaję sobie sprawę, że powinnam to zrobić – jeśli w ogóle – raczej e-mailowo, dyskretnie, ale ponieważ zaistniała sytuacja może posłużyć jako przykład szkoleniowy dla nas, czytelników, pozwoliłam sobie napisać tutaj, publicznie) i zaryzykować doprowadzenie do sytuacji, w której będzie Panu przykro. Nazwisko poetki to drobna literówka, ale na co dzień napotykam wiele dużo poważniejszych pomyłek i boję się zareagować, nie chce nikogo urazić, a z drugiej strony – czuję, że powinnam jakoś zadziałać, by polszczyzna wokół nas była zawsze piękna i nieskazitelna. Czy w takiej sprawie użyteczna może być szlachetna blaga? A może jakiś subtelny żart, tak, aby nikt się nie pogniewał, ale żeby pomóc wyeliminować pomyłkę?
    Będę bardzo wdzięczna za radę.
    Pięknego nowego roku!
    Łączę uprzejme pozdrowienia,
    Guzik z pętelką

  5. krajski pisze:

    To był błąd. Nie mam nic na swoje wytłumaczenie. Mogę tylko szybko go poprawić. Wszystkich przeprosić a Pani podziękować za jego wskazanie.

  6. Julia pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,
    Czy zna Pan więcej takich miejsc w Polsce? Większość hoteli mieszczących się w dworkach lub pałacach jest na tylko droga, że tylko nieliczni mogą pozwolić sobie na taki wypoczynek. Przeglądam różne oferty i mam problem ze znalezieniem stylowego pensjonatu czy hotelu w przystępnej cenie, który można by potraktować nie tylko jako bazę noclegową. Chciałabym bardzo znać takie miejsca, gdzie chce się przebywać dla samej ich atmosfery.
    Pozdrawiam,
    J.O.

  7. krajski pisze:

    Polecam jeszcze „Rezydencję Piastowska” w Szklarskiej Porębie.

  8. gość pisze:

    Rozumiem, że na zdjęciach widzimy same damy? W takim razie mam kilka pytań:

    a) proszę mi przypomnieć, przy jakiej okazji dama ma prawo nie mieć rajstop i włożyć buty ukazujące palce i piętę?

    b) czy dama może nosić szorty, które są wszak ubraniem męskim?

    c) również ramiączka stanika wystające spod kreacji przystoją damie?

    d) podobnie jak futro, każda część odzieży wygląda lepiej, jeśli szyta jest na miarę. Damie przystoi zatem osobista krawcowa, tkaniny można kupić np. w sklepie „Mimoza”. Wprawdzie osoby źle wychowane utrzymują, że to najdroższy sklep w Warszawie, ale filozofię savoir-vivre`u trzeba wszak przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s