Pies w autobusie – ze starego bloga

Wsiadłem pewnego dnia do autobusu i nie mogłem usiąść na upatrzonym miejscu, bo przejście tamował wielki pies rozwalony na podłodze. Postałem chwilę czekając aż właścicielka go usunie, ale ona ani drgnęła.

Poszedłem zatem w drugą stronę autobusu w poszukiwaniu miejsca.
W savoir vivre jest taki dział, który na mojej stronie sygnalizuje nazwa „Zwierzęta”.

Jest to wbrew pozorom dość obszerny dział. Dotyka bowiem wszystkich problemów jakie mogą pojawić się w związku ze zwierzętami i określa obowiązki ich właścicieli. Każdy kto posiada jakieś zwierzę odpowiada za nie w pełni, za jego zachowane i szkody, które to zwierzę spowoduje. Obowiązuje też, wydawałoby się oczywista, zasada, że człowiek jest zawsze ważniejszy od zwierzęcia.

Jeśli więc ktoś przewozi swoje zwierzę autobusem musi tego dokonać w ten sposób, by ono nikomu w żaden sposób nie przeszkadzało (na ile to oczywiście tylko możliwe) i by w nikim nie powodowało żadnych negatywnych emocji (strachu, obrzydzenia itd.).

Jeszcze 15 lat temu, to co powyżej napisałem bym zaraz skasował uznając, że śmieszne jest dzielenie się z innymi truizmami. Dziś jednak, niestety, to nie są już truizmy. Coraz więcej właścicieli zwierząt traktuje zwierzęta (szczególnie psy) jak ludzi (np. jak dzieci)i wymusza na innych, by też tak je traktowali.

Powoli dochodzi do tego, że zwierzętom wolno o wiele więcej niż ludziom (np. dzieciom), no bo „to zwierzęta i swoje prawa mają”. Gdyby na podłodze w autobusie położyło się dziecko tarasując drogę pasażerom jego matka czy opiekunka oraz inni pasażerowie zareagowaliby zdecydowanie.

Baronowa Rothschild w swoim podręczniku „Savoir vivre w XXI wieku” poświęca jeden rozdział psom. Zaczyna go od opisu swojej miłości do ulubionego psa. Pisze o tym jak pozytywnie ten pies zmienił jej życie, ile radości jej daje itp.

Następnie, niejako przy okazji, pisze o obowiązkach właściciela psa. Pies musi być czysty, wykąpany i wyczesany i dobrze wychowany. Musi umieć chodzić na smyczy i chodzić na niej zawsze tam, gdzie jest dużo ludzi. Musi umieć grzecznie i niezauważalnie siedzieć pod krzesłem właściciela, gdy jest on z nim poza domem. Nie może nigdy atakować innych psów i szczekać poza domem w miejscach, gdzie mógłby przeszkadzać ludziom.

Pies nie może przeszkadzać sąsiadom ani jakimkolwiek innym ludziom. Jeżeli tego wszystkiego nie umie to jego właściciel musi zrobić coś takiego żeby było tak jakby to wszystko pies umiał.

Podsumowując źle wychowany pies to znaczy źle wychowany właściciel.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zwierzęta. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s