Kilka uwag do materiału pt. „I jeszcze jedno sprawozdanie Pana Michała z Włoch”

Uwagi Pana Michała pozwolą zapewne kilku osobom uznać, że Polska, w perspektywie savoir vivre, nie odbiega od średniej europejskiej, a niekiedy jest powyżej tej średniej.

Można tu chyba już stwierdzić, że tendencja jest taka Polska się coraz bardziej cywilizuje. Zachód staje się coraz bardziej barbarzyński. I to spowodowało, że w pewnym momencie średni poziom się wyrównuje, a nie niedługo być może w Polsce będzie wyższy.

Musimy jednak pamiętać o jednym. Nasze elity albo zginęły w trakcie II wojny światowej czy w stalinowskich katowniach albo zostały powoli wyeliminowane w swojej elitarnej praktyce przez szarą codzienność PRL-u. Elity zachodnie, ich klasa średnia ilościowo zapewne się zmniejszyły, ale wciąż trwają i zachowują poziom bazując na swojej wielowiekowej, najczęściej rodzinnej, tradycji.
Obserwowałem to w Berlinie Zachodnim, gdzie obok blokowisk są całe prawie zamknięte ekskluzywne dzielnice zamieszkałe w sposób wyraźny przez zupełnie innych ludzi – klasę średnia. Ta klasa średnia ma zapewne wszędzie w całej Europie „swoje” hotele, restauracje itp.
My takiej, z długimi tradycjami, klasy średniej praktycznie nie mamy i musimy wszystko budować od nowa, często metoda prób i błędów.
I jeszcze jedna sprawa. To o czym Pan Michał pisze jednak przeraża: ten zanik profesjonalizmu, etyki zawodowej, dbałości o gościa, nastawienie się tylko an zarobek i zakładanie, że klient wszystko wytrzyma. Tego kiedyś (a przynajmniej jakieś 50 lat temu ).
Być może jest to związane ze stosunkowo nowym zjawiskiem polegającym na tym, że ludzie w pogoni za lepszym zarobkiem wciąż zmieniają pracę i stało się to norma. Wszędzie są ludzie, którzy się dopiero przyuczają, którzy nie są profesjonalni, a profesjonaliści są, w związku z tym, że ich brakuje, wysoko opłacani i znaleźć ich można, w przypadku np. kelnerów, tylko w najlepszych i najdroższych restauracjach.

Potwierdzałaby się w tym momencie moja teza, że demokratyzacja Europy zaczęła być równaniem w dół, co powoduje paradoksalnie, ze elity stając się mniej liczne bardziej, siłą rzeczy separują się od reszty populacji, co w praktyce powoduje, że coraz bliżej nam do społeczeństwa feudalnego, w którym ta separacja była największa.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre, Restauracja i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kilka uwag do materiału pt. „I jeszcze jedno sprawozdanie Pana Michała z Włoch”

  1. Vianne pisze:

    Demokratyzacja jest zawsze równanie w dół Panie Doktorze….dochodzi jeszcze jeden aspekt. Kiedyś miałam, choć nie jako kelnerka etosowe podejście do pracy. Spowodowało to tylko i wyłącznie eskalację wymagań kierownictwa, aż wreszcie zaczęto wymagać rzeczy niemożliwych (proces był stopniowy) po drodze zarzucając mi spadek wydajności i niewyrabianie się. Od tej pory etosu i zależenia z mojej strony już nie ma, pracuję solidnie od-do, ale bez zaangażowania i przestrzegam przed etosem innych, bo mogą tym sobie tylko zaszkodzić. Kierownictwo nie doceni tylko wywinduje wymagania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s