Królewski ślub i demokracja

Co kilka dni udzielam teraz wywiadów na temat ślubu Księcia Williama z Catherine Elizabeth Middleton i siłą rzeczy coraz więcej wiem na temat tego wydarzenia. Można na nie patrzeć z różnych punktów widzenia. W perspektywie savoir vivre jest ciekawym, ale również niepokojącym i nie napawającym optymizmem wydarzeniem. Za dużo w nim ustępstw wobec „tego świata”, za dużo rzucającego się w oczy schlebiania różnym ludziom i warstwo społecznym. Za dużo PR-u czy jak kto woli „pijaru”, czy, jeszcze ostrzej, propagandy.
Angielska rodzina królestwa przeszła w czasie trwania demokracji klika stresujących sytuacji, w których jej podstawy byt był zagrożony. Nauczyli się flirtować z demokracją, schlebiać „ludowi”, którego głosy mogłyby ją wprost unicestwić.
Ślub księcia Wiliama został w sposób wyraźny potraktowany przez rodzinę królewską jako dobra okazja do zebrania już nie tylko paru, ale kilkunastu punktów. Zaproszony zatem został np. kardynał katolicki, który przewodzi Kościołowi irlandzkiemu i… Rowan Atkinson – Jaś Fasola. Co tam będzie robił Jaś Fasola? Poprzez zastosowanie których wskazań procedencji znalazł się na bardzo krótkiej liście gości przyjęcia weselnego (tylko 300 osób i to z całego świata wliczając w to europejskie rodziny królewskie)? Narzeczona mojego syna zadała pytanie, zrozumiałe dla każdego kto oglądał filmiki z Jasiem Fasolą: a gdzie będzie siedział jego miś? Gazety rozpływają się z zachwytu nad demokratyzmem i skromnością przyszłej księżniczki, która zaprosiła miedzy innymi swojego listonosza, rzeźnika i sprzedawcę ze sklepu spożywczego (wraz z żona). Cóż na to precedencja? Jak poczują się ci związani z rodziną królewska czy zasłużeni dla Wielkiej Brytanii, dla których zabrakło miejsca na tej liście?
W ramach instrukcji dotyczącej etykiety wesela przekazanej gościom wraz z zaproszeniem znalazł się informacji, że mężczyźni mogą założyć do wyboru: garnitur, frak lub mundur. Wzmianka o garniturze ma taki charakter, że można ją odczytać „Nie przejmujcie się etykietą wesele będzie na luzie”. Kto jednak tak to odczytał może dostać po głowie jak premier Wielkiej Brytanii David Cameron, który także chciał zebrać parę punktów i ogłosił, że przyjdzie w garniturze. Reakcja mediów i opinii publicznej była taka, że przeprosił i obiecał, iż będzie we fraku.
Na dziś wystarczy tych „ploteczek”. Sądzę jednak, że do sprawy warto wracać.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ceremoniał dworski. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Królewski ślub i demokracja

  1. wiridiana pisze:

    Wydaje się trochę niezrozumiały podawanie dwóch imion przyszłej żony księcia, podczas gdy dam książe jest przedstawiony na początku wpisu tylko z imienia i to w formie nieoficjalnej – zdrobniałej. Zderzenie takich dwóch rodzajów prezentacji powoduje pewien dysonans.

  2. krajski pisze:

    Odpowiednie hasło w polskiej Wikipedii zaczyna się tak: „Wilhelm, książę Cambridge, Wilhelm Artur Filip Ludwik Mountbatten-Windsor (ang. William Arthur Philip Louis Mountbatten-Windsor, His Royal Highness The Duke of Cambridge[1]) KG, potocznie zwany księciem Williamem r.
    W brytyjskiej encyklopedii jest hasło “Prince William, Duke of Cambridge”, które zaczyna się w sposób następujący: “Prince William, Duke of Cambridge KG FRS (William Arthur Philip Louis; born 21 June 1982)”
    Królów nie przedstawia się, poza uroczystymi chwilami,z nazwiska, osoby, które nie pochodzą z królewskiej rodziny tak. Podanie wszystkich imion jest oznaką szacunku, ale i pozwala na pełną identyfikację. Osób o tym imienmiu i nazwisku może być więcej.

  3. wiridiana pisze:

    Wszystkie imiona osób nie będących w królewskiej rodzinie podaje się tylko w bardzo oficjalnych sytuacjach albo wypełniając urzędowe formularze, a i te nie wszystkie. Ponadto podanie wszystkich imion nie gwarantuje sukcesu, ponieważ panie o imieniu Anna często na drugie mają Maria.
    Katarzyna biorąca ślub z księciem jest tylko jedna. Po prostu wydaje mi się, że stylistycznie bardziej poprawnie jest obie osoby przedstawić oficjalnie albo obie potocznie. Chyba, że chcielibyśmy zwrócić uwagę, że książę jest demokratą i równa się z ludem, natomiast małżonka się wywyższa mimo, że z gminu.

  4. krajski pisze:

    Jest dokładnie odwrotnie. To książę jest wywyższony jako książę, poprzez podanie tylko imienia. On jest księciem a ona zwykłą kobietą, która nie pochodzi z żadnej królewskiej rodziny.

  5. Agnieszka pisze:

    Przed ich ślubem rodzina księżnej otrzymała herb. Ona po ślubie uzyskała tytuł księżnej Cambridge, hrabiny Strathearn i baronowej Carrickfergus.
    W historii naszego kraju, tytuł szlachecki dziedziczyło się lub można było go otrzymać za zasługi dla kraju, szczególnie na polu bitwy. Z czasem rozpowszechniła się praktyka kupowania tytułów szlacheckich. Nie potrafię sobie przypomnieć, bym spotkała się, w studiowaniu historii, z praktyką dzielenia szlachty na lepszą, bo urodzoną i tę gorszą, która dostąpiła ten zaszczyt otrzymania tytułu.
    Czy to jest niepoprawne, by mówić teraz o niej mówić jak o kobiecie z gminu?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s