Jeszcze raz savoir vivre w sklepie

O zachowaniu w sklepie pisałem kilkakrotnie podkreślając, że pokazujemy tam swoją klasę nie zapominając o innych, co powoduje, że nie utrudniamy im życia. Ostatnio zanotowałem kolejny problem z tego zakresu.

Jeśli do kasy jest kolejka z koszykami i jest to taki dzień, ze koszyki są z reguły wyładowane po brzegi ułatwiamy innym życie, gdy podchodząc do kasy kładziemy nasze towary w taki sposób, że zajmujemy maksymalnie, na ile to tylko możliwe, małą powierzchnię przesuwającej się taśmy. Dzięki temu, w czasie, gdy kasjerka nas podlicza następna osoba ma czas na położenie swoich zakupów, tak, ze gdy kasjerka ją podlicza, następna osoba kładzie swoje zakupy na taśmie itd.

Robiłem duże zakupy dzień przed Świętem Bożego Ciała. Miałem pełen wózek, kolejka była długa, inny też mieli pełne wózki. Przede mną stał Pan, który trzymał w ręku jedną niewielka torebkę ze słodką bułeczką w środku. Gdy doszedł do kasy położył tę torebkę na skraju taśmy od strony kolejki. Kasjerka po podliczenie stającego przed nim klienta miała jakieś kłopoty z kasą i nie przesunęła taśmy. Taśma była pusta , ale nie mogłem na nią wyładować swoich zakupów, bo musiałbym je położyć przed torebką tego pana, który stał przede mną.

Tak straciliśmy wszyscy (oprócz tego pana) dobrych kilka minut. Gdyby takich osób pojawiło się w kolejce choćby kilka straty mogły już wynosić kilkanaście lub więcej minut.

Zawsze pamiętajmy o innych w sklepie (i nie tylko w sklepie).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Savoir vivre na co dzień i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Jeszcze raz savoir vivre w sklepie

  1. bezgustu pisze:

    Przypomniał mi się od razu problem korzystania z komunikacji miejskiej. Otóż ludzie, nie wiedzieć czemu jak już uda im się wsiąść do autobusu, to zamiast przesunąć się wgłąb pojazdy, stoją przy wejściu i robią sztuczny tłok. Każdy nagle jest taki honorowy, że nie usiądzie na wolnym miejscu, bo ,,on tylko trzy przystanki”. Ludzie na zewnątrz się nie mieszczą, a w środku pół autobusu jest puste włącznie z miejscami siedzącymi. To tyczy się oczywiście również metra itp.

  2. Maciej P. pisze:

    Czy savoir-vivre odradza w takich przypadkach grzeczne zwrócenie uwagi osobie blokującej taśmę przy kasie? Być może ten pan się zamyślił, być może zapomniał o oczywistych zasadach i jedno słowo zażegnałoby przykrą sytuację…? Czy taka uwaga nie jest czasami wręcz obowiązkiem ( przez dbałość o innych współkolejkowiczów)?

  3. krajski pisze:

    To jest trudna sytuacja. Nie znamy tej osoby. Ludzie reagują bardzo różnie, czasami bardzo agresywnie. Ja wolę w takich sytuacjach spokojnie poczekać.

  4. Paweł pisze:

    Szczególnie, że tego typu zachowanie z pewnością było czymś spowodowane – najprawdopodobnie irytacją – „ile jeszcze mam czekać? jedną bułkę kupuję już 10 minut…za komuny było lepiej…” itp. itd. Ludzie są różni. Dlatego lepiej nie reagować, gdy gra nie warta świeczki. Tu nasuwa mi się powiedzenie – być może zbyt dosadne jak na komentarz do opisanej sytuacji – „Nie ma co zaczynać z pewnymi ludźmi. Najpierw sprowadzają Ciebie do swojego poziomu, a później pobijają doświadczeniem.” Pozdrawiam : )

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s