Czy można zwracać się do kogoś w trzeciej osobie?

Ten problem wywołał Pan Maciej W. pisząc: „A co ze zwracaniem się w trzeciej osobie? Wiem, że przed wojną można było tak mówić na przykład do starszych, ale niżej sytuowanych osób, którzy nijak panami być nie mogli. Na przykład zwracał się tak młody oficer do starego sierżanta (i to regulaminowo), panicz do starego chłopa. Wciąż zachowany jest szacunek dla wieku, ale wyraźna pozostaje różnica klas i statusów.
Mam sąsiada który wiecznie wstawiony zbiera złom i jego żonę – bezustannie wykrzykującą na wszystkich starszą kobietę. Zwracanie się do nich „pan” i „pani” jest dla mnie trochę kuriozalne (chociaż to robię), bo tacy z nich państwo jak i z pantofla – jak w anegdocie o radzieckich bojcach”.

Taka forma jest dziś całkowicie anachroniczna, a wiec dziwaczna i żaden z autorów podręczników savoir vivre jej nie dopuszcza.

Jeżeli nie chcemy do kogoś mówić pan/pani zwracajmy się do niego bezosobowo w stylu: „Czy mógłbym prosić o cichsze zachowanie”, „Proszę opuścić moje mieszkanie” itp.

Moje książki

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tytułowanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Czy można zwracać się do kogoś w trzeciej osobie?

  1. chmurka pisze:

    Jeżeli zwracam się do kogoś Pan Pani, wykazuję tym samym szacunek do niego jako do człowieka , denerwuje mnie różnicowanie ludzi np. na tych z trzema literami przed nazwiskiem i na tych bez wykształcenia, życie pokazuje czasem że Ci ostatni są czasem bardziej inteligentni i wartościowi niż Ci pierwsi.

  2. Bubu pisze:

    A jak takie zwracanie w trzeciej osobie miałoby brzmieć?
    Np. „on mi poda tą doniczkę” czy raczej „niech on się tak na mnie nie patrzy” ?
    Czy może w trzeciej osobie po imieniu? Np. „Niech Halinka się nie denerwuje?” – wydaje mi się, że w tej formie zwracano się kiedyś do służby. Możliwe, że dziś także ktoś się tak do służby zwraca, ale chyba tylko, jeśli jest w zażyłych stosunkach. Wydaje mi się, że raczej należy okazać szacunek swojemu pracownikowi zwracając się do niego per pan/pani. W końcu mamy konstytucyjnie zagwarantowaną równość. Zatrudniam nianie i zawsze mówię do nich „pani” lub przechodzimy na ty, jeśli jest to młoda osoba.

    Mam pytanie odnośnie mówienia w trzeciej osobie do rodziny.
    W rodzinie mojej matki jest pewien przestarzały już chyba zwyczaj zwracania się do starszych osób w trzeciej osobie tytułując ich odpowiednio do stopnia pokrewieństwa, np:
    Czy wujek słyszał o czymśtam?, Czy ma babcia ochotę pójść ze mną? Niech się ciocia nie przemęcza. Niech mamusia siedzi, ja to zrobię.

    Nie wiem, czy to jest uniwersalna zasada zwracania się do rodziny, czy tylko w mojej rodzinie to funkcjonuje? Zauważyłam, że teściowie byli zdziwieni, gdy zaczęłam tak do nich mówić, ale sami nigdy nie proponowali, żebym przeszła z nimi na ty… jak powinnam się do nich zwracać?

  3. krajski pisze:

    Ustosunkuję się w ciągu kilku dni.

  4. Clare pisze:

    Sądzę, że można zapytać teściów (czy inne osoby z rodziny męża, z którymi ma się bliższy kontakt) o to, jak się do nich zwracać. Najlepiej byłoby spytać zaraz po ślubie.
    A co z mówieniem za dwoje lub troje, czyli „wy” lub nawet „oni”?

  5. krajski pisze:

    Odpowiem niebawem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s