Czy do najbliższych krewnych można zwracać się w trzeciej osobie? W jaki sposób zwracać się do teściów?

Te tematy, reagując na materiał pt. „Czy można zwracać się do kogoś w trzeciej osobie?”, wywołała Pani Bubu pisząc: „A jak takie zwracanie w trzeciej osobie miałoby brzmieć? Np. „on mi poda tą doniczkę” czy raczej „niech on się tak na mnie nie patrzy”?
Czy może w trzeciej osobie po imieniu? Np. „Niech Halinka się nie denerwuje?” – wydaje mi się, że w tej formie zwracano się kiedyś do służby. Możliwe, że dziś także ktoś się tak do służby zwraca, ale chyba tylko, jeśli jest w zażyłych stosunkach. Wydaje mi się, że raczej należy okazać szacunek swojemu pracownikowi zwracając się do niego per pan/pani. W końcu mamy konstytucyjnie zagwarantowaną równość. Zatrudniam nianie i zawsze mówię do nich „pani” lub przechodzimy na ty, jeśli jest to młoda osoba.
Mam pytanie odnośnie mówienia w trzeciej osobie do rodziny.
W rodzinie mojej matki jest pewien przestarzały już chyba zwyczaj zwracania się do starszych osób w trzeciej osobie tytułując ich odpowiednio do stopnia pokrewieństwa, np.: Czy wujek słyszał o czymś tam? Czy ma babcia ochotę pójść ze mną? Niech się ciocia nie przemęcza. Niech mamusia siedzi, ja to zrobię.
Nie wiem, czy to jest uniwersalna zasada zwracania się do rodziny, czy tylko w mojej rodzinie to funkcjonuje? Zauważyłam, że teściowie byli zdziwieni, gdy zaczęłam tak do nich mówić, ale sami nigdy nie proponowali, żebym przeszła z nimi na ty… jak powinnam się do nich zwracać?”
W Polsce jest wszechobowiązujący obyczaj zwracania się do wszystkich, którzy nie są małymi dziećmi per pan/pani”.
Jest to, logicznie rzecz biorąc (ze względu na znaczenie tych słów), dziwaczne (każdy rości sobie, bezwiednie, pretensje do szlachectwa). Dziwaczności takiego postępowania dało wyraz dziecko naszych znajomych mówiąc: „Mamo, znowu jest ten pan pijak”.
Nic jednak na to nie poradzimy. Nie doradzałby przechodzenia na ty z pracownikami. Może to potem skomplikować wiele spraw, bo wiele osób, gdy przejdzie na ty, zaczyna się spoufalać i rezonować, co powoduje zmniejszenie dyscypliny pracy.
Zwracanie się do innych w obrębie najbliższej rodziny jest dowolne. Jeśli jest jakaś rodzinna tradycja lub nowy rodzinny zwyczaj możemy spokojnie stosować się do nich.
Zasady obowiązujące w Polsce nakazują nam jednak do teściowej mówić „Mamo”, a do teścia „tato”. Należy zatem tak zwracać się do nich. Oni mogą oczywiście to skorygować mówiąc np., by zwracać się do nich po imieniu. Nie można jednak w żadnym wypadku, oczywiście, mówić do nich „pan”, „pani”. Jeśli ktoś ma jakieś niepokonalne opory ze zwrotami „mamo” tato”, to pozostaje mu takie językowe kluczenie, które spowoduje, że nigdy nie będzie się do teściów zwracał w sposób osobowy (znam takie wypadki).

Moje książki

Ten wpis został opublikowany w kategorii Tytułowanie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s