Garnitur wieczorowy w samo południe

Wczoraj uczestniczyliśmy z żoną we Mszy św. o godz. 12.00. Akurat były chrzty. Chrzczono sześcioro dzieci. Połowa ojców i ojców chrzestnych była w czarnych garniturach, pozostali byli w jasnych garniturach.

Czarny garnitur w dzień to może być tylko garnitur korporacyjny – uniform służbowy. Takie korporacyjne garnitury noszą w dzień również politycy. Można to potraktować jako ich uniformy służbowe,
W życiu prywatnym czarny garnitur zakłada się w dzień wyłącznie na pogrzeb. W każdym innym wypadku jest to garnitur wieczorowy, który mamy prawo założyć po godzinie 18.00.

W ciągu dnia zakładamy dziś tylko garnitury sportowe koordynowane, garnitury spacerowe i, w sytuacjach szczególnie uroczystych, garnitury wizytowe. Te ostatnie są szare. Odcień szarości związany jest z porą roku (im cieplej tym jaśniejszy) i uroczystością chwili. Im chwila bardziej uroczysta tym szarość ciemniejsza. Mam taki garnitur, który często zakładam, gdy prowadzę szkolenia z zakresu savoir vivre. Pytam wtedy „kursantów”: „jakiego koloru jest mój garnitur”?”. Część z nich odpowiada: „Czarnego”. Wtedy wyjmuję czarny portfel z kieszeni i przykładam go do garnitury i ponawiam pytanie: „Wszyscy chórem mówią: „Garnitur jest szary”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Elegancja, Ubiór i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Garnitur wieczorowy w samo południe

  1. Konrad pisze:

    Jak można zapisać się na szkolenie do Pana?

  2. krajski pisze:

    Odpowiem niebawem.

  3. krajski pisze:

    Wszystkie dane (telefony) i propozycje są na stronie: http://www.savoir-vivre.com.pl/.
    W najbliższym czasie nie planuję żadnego kursu otwartego. Zawsze aktualne są kursy na telefon i kursy na indywidualne zamówienie (skrzykuje się kilka czy kilkanaście osób i coś mi proponują).

  4. Mateusz Karol Ka pisze:

    Ciemny granat ma niższą formalność, niż ciemna szarość w dzień?

  5. Ja pisze:

    Moim zdaniem zdecydowanie bardziej formalny jest ciemny granat, według protokołu dyplomatycznego jest to semi-formal…

  6. J.K. pisze:

    Panie Doktorze,
    czytam pańskiego bloga od dłuższego czasu. Muszę przyznać, że zgadzam się z Panem w grubej większości przypadków, w tem – w kwestiach względnie kontrowersyjnych (eg. artykuły o proletaryzacji, savoir-vivre a pieniądze, etc.), gdyż jestem tradycjonalistą. W każdym calu nienawidzę świata, który mnie otacza, zepsucia jego na każdej z możliwych płaszczyzn, od kultury, obyczajów, przez moralność i hierarchię aż po niestety Kościół Święty, który jest zatruty od samego wnętrza.
    Podziwiam Pana, ze względu na pańską pracę włożoną w blog i rozpowszechnianie savoir-vivre jako filozofii życia.
    Mam jedno zastrzeżenie co do zawartości Pana strony – proszę moją uwagę potraktować jako konstruktywną krytykę, pomoc, w żadnym zaś wypadku nie jak złośliwy komentarz, jakich tu pełno.
    Interesuję się tematyką strojów męskich doby XX wieku. Mam pewną wiedzę na ten temat i na tej podstawie widzę w artykułach o elegancji co najmniej kilka błędów. Postaram się to wymienić:
    1) To jest kwestia nomenklatury, ale skoro trzymamy się ściśle zasad SV sprzed stu lat i nie odstępujemy od nich na krok, należy zachowywać podobną konsekwencję na pozostałych płaszczyznach. Garnitur nie jest jest strojem formalnym. W żadnym wypadku. Garnitur, czy tego chcemy czy nie, jest strojem nieformalnym dziennym. Garnitur czarny nadaje się wyłącznie na pogrzeb, nie ma innych zastosowań. Wieczorem staje się zamiennikiem, substytutem smokingu.
    Zastosowanie spodni sztuczkowych zmienia go w stroller (ang. black lounge), staje się wówczas strojem półformalnym dziennym.
    2) Nie istnieje coś takiego jak „garnitur wieczorowy” – wieczorem (według naszych zasad) garnitur się nie używa. Ostatecznie, można zastosować garnitur wizytowy (nie: wieczorowy!), to jest ciemny, o podwyższonej formalności.
    3) Garnitur wizytowy nie musi być wyłącznie szary. Są dwa możliwe kolory: grafit i granat (w różnych odcieniach, byle ciemne). Zarówno kolor niebieski, często nazywany w sklepach granatem, jak i jasne odcienie szarości – nie nadają się.
    4) Zdekompletowana kamizelka ma taką samą formalność jak kamizelka wykonana z tej samej tkaniny co reszta kompletu. Wychodząc już z pola ściśle określonych zasad, a wchodząc w osobiste opinie – uważam wręcz, że jest bardziej formalna, a to przez to, że wywodzi się od stroju półformalnego i formalnego, gdzie nie stosuje się kamizelki skompletowanej.
    5) Gentlemen nie chodzi z gołą szyją. Koniec, kropka. Krawat, muszka, fular – można to przecież wykonać w wersji bardzo nieformalnej (patrz: krawat typu knit). Postulowane przez Pana zestawy „dyskretnie eleganckie” stanowią rozwodnienie zasad. Rozumiem, że stara się je Pan pogodzić z realiami obecnemi – ale osobiście kwalifikowałbym to do oznak proletaryzacji, schodzenia schodek niżej.
    6) Problem z ubiorem osób uczących się w ogólniakach i studentów nie leży w ubraniu, ale w psychice. Żeby nie być gołosłownym przedstawię się – jestem uczniem klasy maturalnej w jednej z białostockich szkół. Na co dzień chodzę w zestawie: normalne wełniane spodnie w kant, normalna wełniana marynarka (w innym kolorze niż spodnie; nie żadne sztruksy, welwety, łaty, etc.); koszula (często biała, zazwyczaj błękitna lub w paski), nieformalny krawat (knit lub wełniany), brązowe półbuty ze skóry licowej.
    Przyznam szczerze, że ubieram się w ten sposób bardziej formalnie od nauczycieli i dyrektora. Młodzież – jak to młodzież, chodzi w bluzach i jeansach. Nie spotkałem się jeszcze z uwagami w stylu „coś się tak wystroił” czy złośliwymi śmieszkami. To jest kwestia charakteru, osoba silna psychicznie czy budząca poważanie wśród pozostałych może przyjść ubrana nawet niedorzecznie i nikt nie będzie jej krytykował. Poza tem – to jest również sprawa konsekwencji. Osoba o poglądach skrajnie konserwatywnych, rewizjonistycznych chodząca w jeansach i T-shircie to po prostu niespójność. Cytując mojego profesora od historii: „to się kupy nie bardzo kupy trzyma”.
    7) Poruszany często temat wyboru między byciem underdressed a overdressed (proszę wybaczyć, ale zastosowane przez Pana spolszczenia nie przekonują mnie) jest oderwany od zasad. One bowiem ściśle to określają i nie ma nad czem dywagować.
    Overdressed nie znaczy: ubrany wyraźnie bardziej formalnie od innych, ale: ubrany wyraźnie bardziej formalnie, niż wypada. To jest słowo kluczowe. Jeżeli do filharmonii przyjdzie 99 osób w swetrach i jeansach i jeden człowiek w smokingu, to 99% jest underdressed, a 1% jest ubrany poprawnie. Paradoksalnie – gdy 100 osób przyjdzie w rzeczonych „łachach” – to 100% jest underdressed.
    Wszelkie próby łagodzenia rozdźwięku między osobą chcącą się ubrać poprawnie, a resztą, to schodzenie w dół, rozmywanie zasad, zniżanie się do poziomu niewychowanej masy.
    Garnitur nie jest poprawnych strojem do opery czy filharmonii, jako że garnitur nie jest strojem wieczorowym, a jedynie jego substytutem. Oczywiście, założenie go nie będzie błędem. Podobnie zresztą jak zastosowanie sztucznego futra czy postawienie na stole ceramiki po 1,99zł/kg. To po prostu nie będzie najwyższa jakość, tylko zamiennik. Sto lat temu poprawnych ubiorem do opery był frak lub półformalna wersja smokingu. Nic się nie zmieniło.
    Większość, gdy założy w zwykły dzień garnitur, pomyśli: „jak elegancko się ubrałem”. Gentlemen z zasadami będzie wiedział, że nie zrobił niczego więcej ponad to, co powinien. Garnitur to strój nieformalny dzienny do pracy, zażywania sportów (g. sportowy, spacerowy) i składania wizyt (g. wizytowy).
    8) Serdecznie polecam lekturę strony: http://formalstyle.blogspot.com Jest to prawie pełne kompendium wiedzy na temat męskiej elegancji.
    Życzę Panu wytrwałości w przekazywaniu wiedzy i prowadzeniu bloga.
    Z wyrazami szacunku,
    Jakub

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s