Kiedy przestajemy być członkami klasy średniej? – część I

Odpowiedź na to pytanie jest wielowątkowa. W tym miejscu chciałbym poruszyć tylko dwa problemy.

Załóżmy, że spełniamy wszystkie istotowe warunki przynależności klasy społecznej (ale nie spełniamy niektórych innych warunków: nie musimy zatem posiadać wysokiego dochodu i możemy być pracownikiem najemnym).

Przestajemy należeć do klasy średniej, gdy przystajemy mieć wpływ na dysponowanie swoim czasem – pracujemy np. po 10-12 godzin na dobę i pracodawca w każdej chwili może nam zabrać sobotę, niedzielę czy odwołać z urlopu.

Przestajemy należeć do klasy średniej, gdy nasze sumienie zaczyna być łamane i jesteśmy zmuszani do postępowania sprzecznego z naszymi poglądami, gdy jesteśmy zmuszeni wyrażać czy reprezentować poglądy, które są sprzeczne z naszymi własnymi poglądami.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Kiedy przestajemy być członkami klasy średniej? – część I

  1. Łukasz Z. pisze:

    Szanowny Panie,
    Od jakiegoś już czasu czytam pański blog, nie mam jednak czasu komentować na bieżąco, jako że jestem jednym z tych co to pracują te 10-12h na dobę (na szczęście mam wolne soboty i niedziele). Mimo, iż weekendy też ostatnio przepełnia praca (nauka), postanowiłem napisać, gdyż zaciekawiła mnie konstrukcja ostatniego akapitu.
    Jako że któregoś razu, albo i kilka razy, zakwalifikował Pan adwokatów (m.in. ich) jako zalążek klasy średniej, a jednocześnie pisze Pan, że nie mogą do niej wejść osoby których sumienie jest zmuszane do postępowania sprzecznego z ich poglądami, powstaje tu pewien dysonans.
    Pomijając kwestię, że to adwokat dobiera sobie klientów i może nie przyjąć sprawy która mu nie odpowiada, to jednak jest zobligowany do reprezentowania klienta w przypadku gdy otrzyma takie polecenie od odpowiedniej izby zawodowej (radców albo adwokatów), która to z kolei dostaje polecenie od sądu wyznaczenia w konkretnej sprawie prawnika dla osoby której nie stać, a która musi mieć zapewnioną reprezentację. W takim przypadku adwokat może otrzymać polecenie bronienia mordercy, gwałciciela, recydywisty, czy innego łajdaka, i by nie uchybić obowiązkom zawodowym musi go bronić, tak jak zwykłego klienta z wyboru, nawet jeśli nie odpowiada mu ten stan.
    Konkluzja nasuwa się sama. Adwokaci nie mogą należeć do klasy średniej, gdyż od czasu do czasu, mogą być, na podstawie ustaw, zmuszenie do postępowania wbrew swoim poglądom na daną sprawę. Niestety, nasze „demokratyczne państwo prawne urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej” nie daje prawnikom możliwości unurzania się w kulturze wyższej

    Z wyrazami szacunku,

  2. krajski pisze:

    Odpowiem na stronie głównej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s