Przyjmowanie lekarstw w obecności innych

Przeczytałem ostatnio w podróży, zresztą po raz kolejny, książkę Agathy Christie „Zwierciadło pęka w odłamków stos” (napisana była na początku lat sześćdziesiątych XX wieku). Pojawia się tam w pewnym momencie następująca wypowiedź panny Marple (występującej w wielu powieściach Christi konserwatywnej staruszki z małego miasteczka, która jest utalentowanym detektywem amatorem):

„Za czasów mojej młodości zżywanie lekarstw podczas posiłku uznawano za dowód złego wychowania. Było to równorzędne z wycieraniem nosa przy stole. Po prostu nie robiło się tego. Jeśli ktoś musiał brać pigułki, kapsułki czy łyżeczkę mikstury, wychodził z pokoju. Teraz jest inaczej. Kiedy była u mojego siostrzeńca Raymonda, zauważałam, ze goście zjawiają się ze spora ilością małych buteleczek, pigułek i tabletek. Zażywają je przy jedzeniu, po jedzeniu lub przed jedzeniem. Trzymają aspirynę i takie rzeczy w torebkach i biorą je przez cały czas, przy filiżance herbaty lub kawy”.

Zasady podane przez pannę Marple nadal ściśle obowiązują i ich łamanie jest nadal objawem złego wychowania. Można o tym przeczytać w wielu ostatnio wydanych podręcznikach savoir vivre. Fakt, że od dziesiątek lat bywają łamane niczego tu nie zmienia, tak jak niczego nie zmienia fakt, że wielu ludzi chwyta dziś kieliszek za czaszę lub wielu mężczyzn chodzi w rozpiętych marynarkach. Kieliszek należy trzymać za nóżkę, a marynarka, gdy mężczyzna nie siedzi, powinna być zapięta.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Savoir vivre i literatura, Savoir vivre na co dzień, Stół i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Przyjmowanie lekarstw w obecności innych

  1. Mateusz Karol Ka pisze:

    „niczego tu nie zmienia,(…) że wielu ludzi chwyta dziś kieliszek za czaszę”
    A jak jest z filiżanką kawy? Skądinąd wiem, że dawniej w dobrym towarzystwie należało specjalnie skierować mały palec do góry trzymając kciukiem i wskazującym za uszko. Dziś jest to podobno pase.

  2. krajski pisze:

    To zawsze było pretensjonalne i „małomiasteczkowe”

  3. wiridiana pisze:

    Takie zachowanie wynika pewnie z checi popicia tabletek i braku np. wody w innym miejscu.

  4. krajski pisze:

    Pewnie tak, ale można wyjść ze szklanką wody. Zasada jest prosta: nie przyjmujemy lekarstw w obecności innych, gdy tylko jest to możliwe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s