W jakich okolicznościach nie dajemy napiwków?

Ten temat wywołał Pan Putrycy pisząc: „W stanach 99% cen w restauracjach czy barach, podawana jest ‘implicite’ chyba, że gdzieś jest wyraźnie podkreślone, żeby tego nie robić (np. w menu). Jest to dla Nich (Amerykanów) oczywiste i nie danie napiwku częstokroć spotyka się z ostentacyjną wręcz niegrzecznością. O ile przebywając w obcym kraju powinniśmy się (moim zdaniem) dostosować do panujących tam obyczajów (w miarę możliwości oczywiście), to sama idea bardzo mi się nie podoba. Znacznie bardziej naturalny wydaje mi się model, w którym napiwek dajemy, za rzeczywiście solidnie wykonaną usługę. Np. fachową i miłą obsługę w restauracji. Dla np. kelnera/kelnerki jest to dodatkowa motywacja, a dla gościa jest to oczywiście przyjemne”.
I tak jest jak pisze Pan w ostatnich zdaniach. Niczego innego nie twierdziłem. Może za dużo rzeczy zakładałem jako oczywiste. Napiwek jest dobrowolną darowizną zadowolonego klienta. Dajemy go tylko wtedy, gdy jesteśmy zadowoleni z usługi.

Nie dajemy zatem napiwku wtedy kiedy jesteśmy z czegoś w sposób uzasadniony niezadowoleni, z czegoś za co winę ponosi personel lokalu. Wtedy należy jednak zwrócić uwagę kelnerowi. Jeśli przeprosi i usunie przyczynę naszego niezadowolenia dostaje napiwek. Jeżeli nie chce uwzględnić naszych uwag nie dostaje napiwku.

Nie dajemy zatem napiwku wtedy, gdy potrawa jest zimna czy ledwo ciepła, przesolona czy posiada jakieś inne wady obiektywne i nie chcą nam jej wymienić.
Nie dajemy napiwku, gdy obsługa jest zbyt wolna lub niegrzeczna.

Nie dajemy napiwku, gdy nasze życzenia nie są spełniane lub są spełniane niedokładnie (np. mówimy: „Kawę proszę przynieść jak skończę jeść drugie danie”, a kelner przynosi ją zaraz; prosi o napój w temperaturze pokojowej i dostajemy zimny – nakazujemy go ogrzać i kelner tego nie robi itp.)

Nie dajemy napiwku jeśli występują jakiekolwiek inne czynniki, które obniżają obiektywnie jakość obsługi lub powodują nasz negatywne emocje np. irytację.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Hotel, Restauracja i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „W jakich okolicznościach nie dajemy napiwków?

  1. Klara pisze:

    Mam pytanie dotyczące pracy kelnerów: czy jest w dobrym tonie, by pytali klientów: „Czy smakowało?”

  2. krajski pisze:

    Pytanie ma sens wtedy, gdy goście są szczerzy, a lokal wyciąga wnioski z ich krytycznych uwag. Niestety goście w Polsce są z reguły za bardzo grzeczni i z tej grzeczności mówią „smakowało” oraz za mało wymagają (nie stawiają lokalom wysokich „poprzeczek”), a kierownictwo lokalu często w ogóle nie reaguje na uwagi klientów, bo to pytanie traktuje „pro forma”.

  3. Łukasz pisze:

    Panie Doktorze, mam palący problem. W weekend idę do opery; początkowo plan był taki, żeby pójść tylko z przyjacielem, ale on powiedział że chciałby zabrać swoją dziewczynę, a jeśli ona pójdzie to i jej przyjaciółka. Także idziemy w czwórkę, a ja będę osobą towarzyszącą tej przyjaciółki. Czy według zasad savoir-vivre powinienem zapłacić za jej bilet i ewentualną późniejszą kolację z restauracji, pomimo tego, że to nie ja ją zaprosiłem na wspólne wyjście?

  4. Michal L pisze:

    A co w przypadku gdy w lokalu panuje zasada, że płaci się zaraz po przyjęciu zamówienia? Spotkałem się z takim zjawiskiem np. nad morzem. Obsługa jest w zasadzie pełna, kelner przynosi menu, przyjmuje zamówienie, potem je przynosi, zabiera puste nakrycia. Z tym, że rachunek przynosi zaraz po przyjęciu zamówienia, przed tym jak poda potrawy/napoje, czy też równie z napojami, przystawkami. W każdym razie przed główną konsumpcją. I z tego co zaobserwowałem w kilku ‚restauracjach’ to jest to standardowy sposób obsługi klienta. Mi to się osobiście bardzo nie podoba, człowiek czuje się trochę jak potencjalny złodziej, który wg obsługi mógłby po konsumpcji uciec. Z drugiej też strony problematyczne jest każdorazowe zamówienie czegoś dodatkowego i płacenie za to oddzielnie. I w kwestii napiwków – ja w ogóle ich nie daje w takim przypadku, ze względu na to, że wybitnie mnie irytuje taka forma obsługi. Zapewne narzucona przez kierownictwo, ale jednak bardzo nietrafna.

  5. krajski pisze:

    Ma Pan rację. Takie zachowania są właściwe dla trze3ciorzędnych lokali, pojawiają się w lokalach, w których jest zawsze pełno klientów, a wśród nich wielu nieuczciwych.Każdego zatem traktuje się jak potencjalnego złodzieja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s