Kto ma prawo do tego biurka?

Temat ten wywołała Pani Ewa pisząc:”Jestem wierną fanką Państwa portalu. Ostatnio zaciekawiła mnie kwestia zajmowania miejsc w biurze przez pracowników. W naszym pokoju zwalnia się miejsce i kto zgodnie z zasadą savoir vivre powinien je zająć? Czy osoba która aktualnie “siedzi” w tym pokoju czy może pracownik z innego pokoju, który dłużej stażem pracuje w firmie, a aktualnie siedzi gdzie indziej? Czy funkcjonuje tu jakaś zasada? Chciałabym to przeprowadzić zgodnie z etykietą. Ja jestem pracownikiem który aktualnie przebywa w
danym pokoju i uważam, że to ja powinnam mieć możliwość decydowania o możliwości aby przesiąść się na “wolne” biurko. Tymczasem druga osoba uważa, że to ona ma pierwszeństwo w wyborze miejsca”.

Sytuacja jest trudna. W zasadzie powinien zadecydować przełożony. Jeśli on uchyla się od decyzji pozostaje porozumienie. Bez porozumienia może to zrodzić stały konflikt, którego konsekwencje mogą być niemiłe.

Obie Panie macie jakość rację. Formalnie rzecz biorąc precedencja w instytucji w odniesieniu do osób na analogicznych stanowiskach głosi, że ważniejsza jest osoba z dłuższym stażem pracy (to np. ona powinna być najpierw wymieniana podczas oficjalnego przemówienia).

Z drugiej strony każdy pokój ma swojego gospodarza, który jest w nim zawsze najważniejszy. Jeśli nie ma jednej osoby gospodarzami są wszyscy. Jeżeli był gospodarz, ale go już nie ma gospodarzem zostaje kolejna osoba. Jeśli Pani Ewa jest jedyną osobą w pokoju, to ma status gospodarza. Jeśli jest więcej osób o tym samym statusie zawodowym, to wszyscy są gospodarzami.

Podsumowując nie ma, mim zdaniem, jednoznacznej odpowiedzi na pytanie Pani Ewy. Będzie to pytanie: kto jest ważniejszy: gospodarz (gospodarze) czy pracownik o dłuższym stażu pracy?

Wydaje się, że należy jednak za wszelka cenę doprowadzić do porozumienia, bo późniejsze kwasy mogą być bardzo dotkliwe (o takich kwasach i „zemstach” z nich wynikających pisało do mnie wiele osób).

Może, jak nie wyjdą żadne negocjacje należałoby, dla świętego spokoju, rzucić monetę?
A może należy brać pod uwagę jakieś czynniki, których Pani Ewa nie wymieniła?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Etykieta biznesu (nstytucji), Savoir vivre na co dzień. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s