„Brewiarz dyplomatyczny” – odsłona I – nadmierna kurtuazja

Mój najstarszy syn dostał od kogoś na urodziny napisany w XVII w. „Brewiarz dyplomatyczny” autorstwa jezuity Baltazara Gracjana – dzieło, które wielu dyplomatów, przez setki, lat czytywało codziennie wzorem kapłanów sięgających każdego dnia po „Brewiarz”. Od razu pożyczyłem książkę od syna i oto jeden z jej fragmentów:

„Nie daj się wziąć na plewy nadmiernej kurtuazji. (…) Kto wszystko przyrzekł, nie przyrzekł niczego. (…) Prawdziwa kurtuazja zobowiązuje. Przesadna, obca zwyczajom – to oszustwo. Nic nie ma wspólnego z przyzwoitością, a dąży tylko do uzależnienia. Ludzie tacy nie kłonią się przed osoba, lecz przed jej fortuną. Pochlebstwa ich – to nie zasług ocena, tylko węszenie korzyści”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii "Brewiarz dyplomatyczny", Filozofia savoir vivre i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s