Sprawa honorowa: w klapkach na imieninach

Temat ten wywołała Pani B.W. pisząc: „Zadzwonił brat męża z zapytaniem czy przyjedziemy do niego w najbliższą sobotę na imieniny. Szwagier mieszka 50 km od nas jednak stwierdziliśmy ,że pojedziemy z synkiem. Mój mąż założył długie lniane spodnie+biało granatową koszulę+ japonki. Na miejscu okazało się, że na imprezie są również teściowie mojego szwagra, którzy to są osobami ogromnie majętnymi. Po pół godzinie trwania imprezy teść mojego szwagra zarządził, żeby cała ich część rodziny wyszła z salonu, bo „nie będzie siedział przy stole z osobą, która założyła klapki jak na plażę”. Mój szwagier powiedział mężowi, że może mu pożyczyć garnitur(!) bo „nagle” stwierdził, że mój mąż nie ma dla niego szacunku ubierając się jak na plażę(cytował swojego teścia).. Stanowczo odmówiliśmy, bowiem nikt nas nie informował, że obowiązuje strój formalny, poza tym było gorąco i do głowy nam nie przyszło, że popełniamy faux pas. Gdy nam zasugerowano, że powinniśmy opuścić imprezę (zaznaczam, że odbywała się ona w domu) nikt nas nie pożegnał! Zarówno teściowa mojego szwagra jak i żona z siostrą schowały się przed nami w kuchni i udawały, że nie widzą jak wychodzimy..! Cała ta sytuacja jest dla nas kuriozalna, jednak nie wyobrażamy sobie dalszych kontaktów z bratem męża i jego rodziną rzecz jasna. Proszę o Pańską opinię na temat wyżej opisanej sytuacji”.

Jest tu kilka istotnych i ciekawych problemów.

Po pierwsze, klapki na imieniny istotnie nie pasowały. Powinny być skórzane półbuty.

Po drugie, założenie dziś klapek na imieniny nie jest tak wielkim wykroczeniem jak byłoby jeszcze 10 lat temu. Od wielu lat są modne na każdą okazję i wiele osób przyzwyczaiło się w nich chodzić i przyzwyczaiło się do tego, że nie powoduje to żadnych kontrowersji. W Warszawie co roku latem ukazuje się zarządzenie dla pań pracujących w samorządzie, by nie przychodziły do pracy w klapakach, a i tak wiele z nich przychodzi do pracy w klapakach.

Po trzecie, teść brata mógł nie znać tej mody i mógł jej nie zauważyć i wydało mu się, w związku z tym to jakimś niebywałym skandalem.

Po czwarte, jego reakcja oraz reakcja gospodarza (brata męża) były całkowicie sprzeczne z podstawowymi zasadami dobrego obyczaju. Nie można obrażać gościowi gości. Gospodarz nie powinien na to pozwalać. Gospodarz nie może obrażać i ranić gości w swoim domu. Obowiązkiem gospodarza było stanąć w obronie brata w klapkach tłumacząc teściowi, że na pewno nie było intencji obrazy, że taka jest moda, że to on obraża gości, a nie oni jego.

Po piąte, mamy tu przykład małoduszności i małostkowości. Teść i gospodarz z góry, bez żadnych merytorycznych podstaw, przypisali gościowi złe intencje. Nie byli wyrozumiali, nie wybaczyli. Ponadto gospodarz złamał wszelkie „święte” zasady gościnności, był złośliwy i próbował poniżyć gościa.

Po szóste (i najważniejsze), mamy tu kliniczny przykład do czego może prowadzić złamanie choćby jednej mało ważnej, wydawałoby się, zasady etykiety. Ludzie mają zaskakującą wrażliwość i drażliwość. Możemy uniknąć jej wybuchów tylko trzymając się etykiety.

Na państwa miejscu okazałbym szlachetność (wyrozumiałość i wspaniałomyślność, wybaczenie). Jest ona najlepszym lekarstwem na wszelkie tego typu zło i krzywdę. Napisałbym list do gospodarza mniej więcej takiej treści.: „Przykro nam, że te klapki spowodowały takie negatywne emocje. Z naszej strony nie było żadnych złych intencji. Nie było braku szacunku dla kogokolwiek. Klapki pojawiły się tylko jako efekt mody, która podpowiada nakładanie ich również przy takich okazjach. Ta sytuacja sprawiła również nam wiele bólu, ale nie chcemy o nim pamiętać. Mamy nadzieję, że nie wpłynie to na nasze przyszłe stosunki. My do tej sprawy wracać już nie będziemy”.

O dalszych stosunkach powinna zadecydować reakcja na ten list. Reakcją prawidłową, wskazująca na to, że podłożem niewłaściwych zachowań były tylko niekontrolowane emocje, powinien być list z przeprosinami od gospodarza.

Ta sytuacja jest klasycznym przypadkiem kwalifikującym się, przy braku polubownego, rodzinnego załagodzenia sprawy, do sądu honorowego. Niedługo ukaże się mój „Kodeks honorowy XXI w.”.

Wrócę do tego przypadku analizując go pod tym kątem.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przyjmowanie gości, Sprawy honorowe, Ubiór. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Sprawa honorowa: w klapkach na imieninach

  1. Marcin pisze:

    „Na miejscu okazało się, że na imprezie są również teściowie mojego szwagra, którzy to są osobami ogromnie majętnymi. […] teść mojego szwagra zarządził, żeby cała ich część rodziny wyszła z salonu, bo “nie będzie siedział przy stole z osobą, która założyła klapki jak na plażę”.”

    Zgadzam się z Panem doktorem, że należy spróbować załagodzić sytuację i jej nie zaogniać. Choć z autopsji wiem, że nie raz, niektóre osoby dążą do konfrontacji. Często można spotkać się z takim stanem rzeczy, że stan posiadania jest przeciw proporcjonalny do kultury osobistej delikwenta. Miałem w rodzinie sytuację, w której najogólniej rzecz biorąc potraktowano nas po chamsku (nie raz) przez tzw. nowobogackich, którzy uważają, że wszystko im wolno. Jednak nie chcieliśmy konfliktów, więc kilka razy przebaczaliśmy takie zachowanie, jednak sytuacja się powtarzała. Receptą na to było zaprzestanie utrzymywania kontaktu z tymi osobami (nie można dawać się ciągle obrażać).

  2. krajski pisze:

    Oczywiście jeśli sytuacja się powtarza nie ma innego wyjścia. Trzeba jednak robić wszystko, by likwidować takie konflikty, szczególnie w rodzinie. To patologiczne i bardzo bolesne, gdy rodzeństwo zrywa z sobą wszelkie kontakty.

  3. amanda zgniotek pisze:

    Mam jedną uwagę do zdania: „Po szóste (i najważniejsze), mamy tu kliniczny przykład do czego może prowadzić złamanie choćby jednej mało ważnej, wydawałoby się, zasady etykiety.”
    Gospodarz poniżający gości to złamanie elementarnych zasad dobrego wychowania i przy tym nieformalne obuwie na imieninach to drobiazg.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s