Jeszcze raz kwestia napiwków

Ten temat wywołał Pan Marek S.: „Chciałbym zapytać o nurtujący mnie problem. Czy w każdym przypadku powinno się dawać kelnerowi napiwek, czy tylko podczas jakichś poważniejszych imprez i okazji? Jeżeli np. idę z kobietą do restauracji na uroczystą kolację czy obiad, jestem na jakimś uroczystym bankiecie czy weselu, to rozumiem, że tak. Ale tak się składa, że stołuję się czasem w eleganckiej restauracji, idę czasem też do niej na piwo, wino czy kawę, to czy powinienem za każdym razem dawać napiwek?”.

Napiwki należy wręczać zawsze w lokalach, w których jest obsługa kelnerska, o ile oczywiście wszystko jest bez zarzutu.

Jaka powinna być wysokość tych napiwków?

Różnie na ten temat piszą autorzy podręczników savoir vivre. Wiele też zależy tu od miejscowego obyczaju. W niektórych krajach napiwki są wręcz obowiązkowe i ściśle określona jest ich wysokość.

Najczęstsze rady spotykane w podręcznikach to:

Jeśli rachunek wynosi do 100 zł, dajemy 15% napiwku, jeśli powyżej – 10%
.
Ta rada wydaje się zbyt formalna. Czy jeśli rachunek wynosi 15 zł, mamy dać 2,25 zł napiwku? Trochę bez sensu.

Lepsza jest już zasada zaokrąglania sum przy rachunku do 100 zł – rachunek opiewa np. na 17 zł, więc płacimy 20 zł, oraz zasada na oko 10% plus lub minus zaokrąglanie – np. rachunek opiewa na 223 zł, płacimy 240 zł; rachunek wynosi 276 zł, płacimy 300 zł.

Większość autorów podręczników podkreśla, że napiwek nie powinien być ani za duży, ani za mały (wysoki napiwek to, jak mówi młodzież, „szpanerstwo” – popisywanie się, za mały to skąpstwo).
Jeśli płacimy kartą lub „na pokój”, dajmy napiwek w gotówce.

Korekta: Anna Łuczkiewicz

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Restauracja i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Jeszcze raz kwestia napiwków

  1. dude pisze:

    Bry tyjczycy podobno zawsze dają około 10%, a np. Japończycy, jak są za granicą, 1 dolar. Zawsze :).

  2. jagienka pisze:

    I ja zgadzam się z tym, że jeżeli obsługuje mnie kelner to należy go wynagrodzić. Nawet jeżeli piję kawę za 7 zł to zostawiam 10 zł itd. Natomiast mam problem z tym, że nawet jeżeli coś było nie tak to i tak zostawię napiwek…

  3. krajski pisze:

    Tutaj jest problem. Można, wychowawczo, powiedzieć: „Zmniejszyłam Panu napiwek ponieważ….”.

  4. Michał O. pisze:

    Dla mnie to trochę niezręczne. Może to z racji młodego jeszcze wieku, ale nie czułbym się dobrze, gdybym miał kogoś wychowywać. Raczej skłaniałbym się ku opcji, że jeżeli obsługa byłaby rażąca, to już więcej bym w tej restauracji nie jadł.

  5. krajski pisze:

    Niedługo się ustosunkuję do Pana wypowiedzi.

  6. jagienka pisze:

    Chciałabym zadać pytanie na zupełnie inny temat; w najbliższym czasie planuję wręczyć przyjacielowi album na temat, który bardzo go interesuje i bardzo chciałabym zapisać tam dedykację. Uważam, że wręczanie książek z dedykacją ma w sobie coś pięknego i sentymentalnego zarazem, dlatego zależy mi by kiedyś gdy będzie przeglądał ten album pomyślał o okazji i osobie, która mu go dała. Problem w tym, że ten album to takie eleganckie wydanie, papier jest śliski, kredowy i w dodatku w ciemnym kolorze, nie sposób tam wpisać żadnego słowa, tym bardziej piórem. Czy zatem stosowne będzie wpisanie dedykacji na papierze np listowym i umieszczenie zaraz za pierwszą kartką po okładce? Z góry dziękuję za odpowiedź i przepraszam za odbieganie od wątku.
    Gorąco pozdrawiam
    Jagienka

  7. krajski pisze:

    Oczywiście jest taki obyczaj. Niektórzy wpisując dedykację na wklejonej kartce dają w ten sposób możliwość obdarowanemu wyboru czy chce książkę z dedykacją czy nie. W tym drugim wypadku odrywa po prostu kartkę z dedykacją.

  8. jagienka pisze:

    Dziękuję za pomoc. Pozdrawiam serdecznie!

  9. Ola pisze:

    W sprawie napiwku. W restauracji ostatnio samotnie zjadłam sałatkę grecką za którą zapłaciłam 10zł., 2 zł napiwku to zdało mi się wysoce niestosowne. Zostawiłam 5zł. Ale… Przecież dla niejednego emeryta nie jest obojętne, czy obiad kosztuje 10zł czy 15… 😀

  10. romans pisze:

    Witam
    Mam pytanie, co do wręczania napiwku a dokładniej o to, co wypada powiedzieć.
    Przyjęło się ze po prostu się mówi dziękuje i wtedy kelner wie ze nie musi wydawać. Ale słyszałem ze to jest zasada przyjęta, ale nie poprawna. Powinno się powiedzieć ze np. reszty nie trzeba, bo można zwyczajnie dziękować za obsługę?

  11. PG pisze:

    Ja zawsze robię tak. Proszę kelnera o rachunek. Gdy przynosi mi rachunek daję mu po prostu należną sumę. On przynosi resztę, a ja część tej reszty biorę dla siebie, część zostawiam jako napiwek (czasami całą resztę zostawiam, zależy od tego, ile ona wynosi, w każdym razie 10-15% rachunku zostawiam kelnerowi). Moim zdaniem takie postępowanie jest najpraktyczniejsze i nie prowadzi do nieporozumień.

  12. Jest to jeden z prawidłowych sposobów postępowania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s