Prawa gospodarza

Temat ten wywołała Pani Aleksandra: „Fragment dzisiejszego wpisu mnie skonfundował. <>. Jak rozumieć to zdanie w kontekście klimatu SV mówiącego, że gość w naszym domu ma się czuć dobrze i komfortowo? Przytoczę przykłady z dyskusji toczących się swego czasu w komentarzach:
1) gość nie ściąga butów w naszym domu – jeśli chcemy mieć czyste dywany, to albo je zwijamy, albo nie zapraszamy gości;
2) gość w naszym domu może zapalić – jeśli nie chcemy aby ludzie u nas palili, to nie zapraszamy osób palących.
Postępując analogicznie, jeśli razi nas Żyd w jarmułce, to nie zapraszamy Żyda w gości, a jeśli go zapraszamy, to godzimy się na jarmułkę. Będę wdzięczna za komentarz”.

Są tutaj dwa problemy: problem gospodarza i problem gościa. Ja w tym wpisie poruszyłem problem gościa.

Podstawowym jego obowiązkiem, gdy jest dobrze wychowanym człowiekiem, jest przestrzeganie reguł panujących w domu gospodarza i stosowanie się do jego zaleceń. Jeśli gość uzna, że te reguły czy zalecenia są niestosowne, nie ma prawa gospodarza pouczać czy w jakikolwiek sposób zwracać uwagę (negatywnie) na to, co się dzieje. Co najwyżej może opuścić dom gospodarza pod jakimś „grzecznym” pretekstem.

Obowiązki gospodarza sprowadzają się do zadbania o dobre samopoczucie gościa, precyzyjniej wszystkich gości (musi zatem brać pod uwagę dobre samopoczucie nie tylko jednego gościa, ale wszystkich gości; to do niego należy wybór, jak ma postąpić). Savoir vivre nakazuje mu określone zachowania. Jeśli jego gościem jest np. ortodoksyjny wyznawca judaizmu, może oznajmić mu od razu, że nie musi zdejmować nakrycia głowy.

Gość jednak powinien znać reguły panujące w danym domu (kraju, środowisku) i do nich od razu się zastosować (jeżeli się nie przygotował i ich nie zna, może to być odczytane – często słusznie – jako lekceważenie dla gospodarza czy obyczajów danego kraju).

I tak na przykład katolik odwiedzający meczet powinien wiedzieć, że trzeba tam ściągnąć buty i od razu to zrobić (jeśli nie chce tego zrobić, nie wchodzi do meczetu).

W świetle savoir vivre nie ma równych i równiejszych i wszyscy powinni stosować się do podstawowych zasad. Jeśli nie mogą lub nie chcą tego robić, unikają takich sytuacji, w których gwałciliby prawa gospodarzy.

Zauważmy, że dyplomacja upowszechniła savoir vivre i spowodowała, że jego zasady działają w obszarze całego świata.

Korekta: Anna Łuczkiewicz

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przyjmowanie gości, Savoir vivre zagranicą. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Prawa gospodarza

  1. Caton pisze:

    Rozwiązałem test na Pańskiej stronie. Zdziwiło mnie następuące pytanie:
    Do ust możemy podnosić zupę w:
    a. filiżance z jednym uszkiem
    b. filiżance z dwoma uszkami
    c. filiżance z jednym uszkiem i filiżance z dwoma uszkami.

    W odpowiedziach napisane jest, że poprawna odpowiedź to a. Jak zatem jemy zupę z filiżanki z dwoma uszkami? Łyżką? Skąd taka zasada?

  2. krajski pisze:

    Taka jest po prostu zasada podawana w podręcznikach. Jej logika jest taka. W filiżankach z jednym uszkiem podajemy zupy klarowne (np. bulion, barszcz). W filiżankach z dwoma uszkami podajemy zupy kremy, w których są elementy stałe, np. kawałki warzyw, choćby szparagów. Picie takiej zupy może się źle skończyć (zadławieniem lub wylaniem zupy na obrus (zatrzyma się ona na tym kawałku warzywa).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s