Zapraszamy na wesele: problem współmałżonków osób zaproszonych

Ten problem wywołała pani Maja: „Zainteresowała mnie kwestia rodzeństwa rodziców jako najbliższej rodziny, którą powinno się zaprosić, ponieważ często jest to kość niezgody pomiędzy mną a moim mężem przy organizacji większych imprez (nie chodzi mi akurat o wesele, ale o większe imprezy rodzinne – chrzciny, pierwsze urodziny dziecka, nasze okrągłe urodziny). Problem polega na tym, że po mojej stronie, rodzice mają tylko po jednej siostrze (co razem daje 3 dodatkowe osoby – bo jedna ciocia jest samotna), a po stronie męża, każde z rodziców ma 2 rodzeństwa (razem 7 dodatkowych osób). Ponadto po mojej stronie z tymi dwiema ciociami utrzymujemy bardzo dobre i bliskie relacje: spędzamy razem wszystkie święta (organizowane u moich rodziców), odwiedzamy się zarówno z okazji, jak i bez okazji po prostu na kawę (mieszkają niedaleko). Po stronie męża kontakty są poprawne, ale nie serdeczne – rodzeństwo rodziców nie odwiedza rodziców prawie nigdy (część osób mieszka bardzo daleko), nawet na imieniny (tylko dzwonią z życzeniami). Wiem, że należy być sprawiedliwym i konsekwentnym przy zapraszaniu gości, więc przeważnie zapraszamy wszystkich, ale jest to spora liczba osób (przeważnie dochodzą do tego jeszcze dzieci) mój mąż z kolei twierdzi, że może wobec tego lepiej nie zapraszać nikogo, jednak z uwagi na bardzo bliskie relacje łączące mnie z ciociami, na takie rozwiązanie nie chcę przystać. Jakie rozwiązanie jest tu najlepsze? A może można zaprosić tylko te osoby, z którymi jest się blisko związanymi?”.

Jeśli zapraszamy kogokolwiek na wesele, to zapraszamy go tak, jak zaprasza się na każde oficjalne przyjęcie – z osobą towarzyszącą. Jeśli dana osoba pozostaje w małżeństwie i znamy jej współmałżonka, zapraszamy oboje z imienia i nazwiska.

Jeśli zatem zaprosimy brata, który jest wdowcem, zapraszamy go z osobą towarzyszącą i nie możemy dziwić się czy oburzać, jeśli przyjdzie z jakąś zupełnie nam nieznaną kobietą.

Listę gości na wesele możemy ustalić dowolnie (muszą być tylko rodzice, rodzeństwo i dziadkowie państwa młodych). Muszą być również znane jasne kryteria klucza, według którego zaprosiliśmy gości i lista gości musi być konsekwentna (nie może być nikogo, kto nie „wychodzi” z klucza).

Korekta: Anna Łuczkiewicz

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ślub i wesele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Zapraszamy na wesele: problem współmałżonków osób zaproszonych

  1. KrystynaNN pisze:

    Pytanie nie dotyczyło wesela, ale innych imprez rodzinnych. Czy zapraszanie na imieniny ma te same zasady co na wesele?

  2. krajski pisze:

    Tak, na każde przyjęcie, a więc np. imieniny. Podałem przykład wesela jako szczególnie uroczystego przyjęcia.

  3. KrystynaNN pisze:

    To jeszcze dopytam. Czy jeśli np. kuzynka, z którą jestem zżyta mieszka na sąsiedniej ulicy, a inna, z którą nie utrzymuję kontaktu za granicą, ponad 1000 km, to na imieniny zapraszam obie z rodzinami albo żadną?
    Czy na imieniny w gronie rodzinnym też z osobami towarzyszącymi? Przypuszczam, że ciocia wdowa byłaby mocno zaskoczona, jeśli nie urażona.

  4. krajski pisze:

    Odpowiem jutro.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s