Jak się ubrać do pracy, by nie być nadubranym?

Ten problem wywołał Pan Jan pisząc: „Pracuję w firmie zajmującej się informatyką. Moja praca polega głównie na siedzeniu przy komputerze i nielicznych spotkaniach, głównie z ludźmi z tej samej firmy – spotkania organizacyjne, wewnętrzne szkolenia itd.
Firma nie ma wymagań co do ubioru pracowników. Nieliczni przychodzą w marynarkach albo koszulach, ale większość (w zależności od pory roku) sięga po podkoszulki, bluzy, sandały, krótkie spodnie, słowem: cokolwiek. Z tego co wiem, nie jest to problem wyłącznie mojej firmy, ale niepisana zasady pracy ludzi związanych z IT (popularny kiedyś dowcip mówił, że prawdziwy informatyk nigdy nie wypowie zwrotu “garnitur trzyczęściowy”).
Jak w takim środowisku powinien ubierać się ktoś, chcący stosować się do zasad savoir vivre?”.

Są tutaj dwie perspektywy.

Pierwsza.

Perspektywa przepisów wewnętrznych w firmie lub niepisanego obyczaju firmy.

Jeżeli są takie przepisy lub obyczaj należy się do tego dostosować. Mamy tutaj bowiem do czynienia ze swoistym „ubraniem roboczym”.

Druga.

Perspektywa savoir vivre.

Jeśli w firmie jest dowolność stroju człowiek savoir vivre ubiera się elegancko, ale również w taki sposób, by nie być nadebranym (ubranym w sposób wyraźny „odświętniej” niż pozostali.

W sytuacji, gdy wszyscy pozostali (lub większość) ubrani są na całkowitym „luzie” należy ubrać się w ubiór sportowy koordynowany (i to najbardziej swobodna wersja): skórzane półbuty, ciemne spodnie zimą i jesienią (jak garniturowe), kolorowa koszula, marynarka o kroju sportowym jaśniejsza niż spodnie w pepitkę lub kratkę, kolorowy krawat (np. wąski) itp. Można też założyć taką koszulę, do której nie zakłada się krawata (np. zapinaną pod szyją na ozdobne metalowe guziki). Latem ubiór będzie jasny (przy zachowaniu zasady spodnie ciemniejsze od marynarki). Może też być do spodni z paskiem koszula z krótkimi rękawami (oczywiście bez krawata).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Etykieta biznesu (nstytucji), Ubiór. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Jak się ubrać do pracy, by nie być nadubranym?

  1. Galatea pisze:

    Co Państwo na to? Państwo Marcinkiewiczowie podczas gali związanej z wręczeniem Panu Kazimierzowi Marcinkiewiczowi francuskiego Orderu Legii Honorowej
    http://fakty.interia.pl/galerie/kraj/odznaczenie-dla-marcinkiewicza-zdjecie,iId,1157552,iAId,84743#commentsZoneList

  2. sylwester pisze:

    Tak się złożyło, że pracuję obecnie w IT.

    Ubiór przez Pana polecany, nie jest jednak w praktyce spotykany. Jedna droga to international bussiness standard (normalny, ciemny garnitur) opisany np. tu: http://www.dba-oracle.com/dress_code.htm . Wchodzi on w grę głównie tam, gdzie klientem jest bank albo inna organizacja pół-przestępcza.

    Druga opcja to ubranie „na luzie”, która dotyczy większości programistów i ludzi back-office. W tym przypadku, nie polecałbym krawatu. Załużmy, że człowiek ubrany, tak jak Pan opisał, przychodzi na rozmowę kwalifikacyjną. Wyobraźmy sobie, że padnie pytanie – „dlaczego założył Pan krawat”. Jak ma wtedy człowiek odpowiedzieć ? Odpowiedź: „bo takie są przyjęte standardy ubrania, opisane w książce tej-i-tej na stronie tej-i-tej”, powoduje odrzucenie kandydata. Od stosowania przpisów jest „panienka z okienka”, programista jest jak kompozytor – zna reguły i umie je łamać. Stosowanie reguł bez zrozumienia, stawia człowieka od razu w innym szeregu.

    Zupełnie na marginesie, mi podoba się styl inspirowany „yacht style”. Lubię sportowe lub lniane marynarki, ale krawat nie jest niezbędny, więc zbędny.

  3. krajski pisze:

    Oczywiste jest, ze na rozmowę o pracę ubieramy się tak jak ci, którzy zajmują w danej instytucji to stanowisko, o które się ubiegamy. Pisałem o tym na blogu.

    Napisałem, że można założyć koszule typu takiego, ze eliminuje ona krawat.

    Nie pisałem, że należy założyć krawat.

    Proponowałem to jako jedną z opcji (najbliższą savoir vivre)

    Nie rozumiem zatem Pana obiekcji.

    Przy okazji nie rozumiem również antykrawatomanii.

  4. sylwester pisze:

    Nie chodzi o anty-krawoto-manię.

    Kilkadzieisąt lat temu Japończycy zaobserowali, że im więcej niepotrzebnych rzeczy mamy, tym większa szansa, że czegoś potrzebnego nam zabraknie. Tak zrodził się trend systematycznej eliminacji wszystkiego co niepotrzebne, którego efektem ubocznym był wzrost jakości i trwałości.

    Te same zjawiska pojawiają się przy rozwoju oprogramowania – wzrost jakości najłatwiej osiągnąć eliminująć niepotrzebną funkcjonalność. Wymaga to intelektualnej kultury ciągłego myślenia o eliminacji rzeczy, nie wnoszących wartości (muda).

    Jak w ten trend wpisuje się, przykładowy tutaj, krawat ?

  5. Wojtek pisze:

    Gdyby mnie na rozmowie o pracę ktoś zapytał „dlaczego założył pan krawat.” odpowiedziałbym: „Aby strojem wyrazić szacunek panu i osobom które dziś w procesie rekrutacji spotykam.”

    Wydaje mi się, że odpowiedź bardziej na miejscu niż powoływanie się na książki.

    Swoją drogą Pan Doktor mnie zdziwił stwierdzeniem „Oczywiste jest, ze na rozmowę o pracę ubieramy się tak jak ci, którzy zajmują w danej instytucji to stanowisko, o które się ubiegamy.” Zawsze w takich sytuacjach ubierałem się lepiej i uważałem to za normę.
    (Do pracy noszę ubranie smart casual, a na rozmowy business suit – choć w pracy też je noszę np. raz w miesiącu podczas ważniejszych spotkań.) No chyba, żeby uznać, że rozmowa o pracę jest „ważniejszym spotkaniem”.

  6. Wojtek pisze:

    Dodam jeszcze, że np. pracownicy fizyczni na rozmowy o pracę też jak sądzę powinni włożyć marynarkę. Tak więc niezmienianie stroju na bardziej galowy, chyba dotyczy osób, które na co dzień chodzą w garniturach. Ale oczywiście nie jestem ekspertem i chętnie bym poznał wykładnię SV na ten temat.

  7. krajski pisze:

    Podręczniki etykiety biznesu są tu zgodne: na rozmowę kwalifikacyjna o pracę ubierz się tak jak ubiera się pracownik na stanowisku pracy o które się stara.

    Ta rada nie dotyczy pracowników fizycznych. Ich praca nie wymaga przestrzegania etykiety biznesu.

  8. krajski pisze:

    Udzieliłem takiej odpowiedzi jak pojawia się w podręcznikach etykiety biznesu.

  9. krajski pisze:

    Odpowiem niebawem. To ważna kwestia

  10. KrystynaNN pisze:

    A nie powinno być „nadUbranym”?

  11. krajski pisze:

    Powinno. To literówka. Już poprawiam. Przepraszam. Dziękuję.

  12. LadyM. pisze:

    W myśl jakiej zasady wymyślił Pan, że marynarka musi być jaśniejsza niż spodnie oraz dlaczego krawat ma być „wąski” skoro od dawna nie nosi się wąskich krawatów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s