Jaki prezent kupić żonie?

Ten temat wywołał Pan Tomasz: „Ja i mój kolega byliśmy w jednym sklepie w galerii handlowej w Bydgoszczy i bardzo nam się podobały piękne ścierki do Naczyń Villeroy i boch z linii accessories-jednak ja zastanawiałem się czy wypada taki prezent kupować żonie a mój kolega czy może kupić narzeczonej niestety dokładnie nie wiemy tego więc wypada kupić czy nie kupić taki prezent?(3sztuki).A ja mam pytanie też o jeszcze jeden prezent czy wypada żonie kupić w prezencie elegancki dywanik łazienkowy niemieckiej firmy(np Kleine Wolke).Oczywiście jeśli nie wypada kupować tych 1lub 2wspomnianych rzeczy to nie kupię i z łatwością wymyślę co innego”.
Tak praktyczne rzeczy nie są dobrymi prezentami dla żony, chyba, że jako drugi prezent. Nie dotyczą jej jako ukochanej kobiety, a podkreślają wymiar praktyczny wspólnego pożycia. Najlepszy byłby prezent w takich wypadkach klasyczny – jakiś drobiazg z biżuterii, najlepiej z szlachetnych kruszców. To jest największy, tradycyjnie, dowód miłości, a przy okazji też ma wymiar praktyczny – jest lokata kapitały i zabezpieczeniem zony na bardzo trudne czasy. Warto zatem nie żałować na niego pieniędzy. Nie zmarnuje się ani w porządku miłości, ani w porządku pragmatycznym.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Prezenty. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Jaki prezent kupić żonie?

  1. Monika pisze:

    Moim zdaniem nie wypada kupować małżonkowi/małżonce prezentów „do domu”. Przecież takie przedmioty nie są ściśle dla danej osoby, ale do użytku wszystkich domowników.
    Właściwie jestem wręcz oburzona, że komuś przyszło do głowy kupować ukochanej osobie dywanik łazienkowy!

  2. KrystynaNN pisze:

    Jakiś czas temu kupiłam mężowi właśnie dywanik łazienkowy do jego łazienki. Ale to taki codzienny prezent, a nie z jakiejś okazji. Sama kiedyś dostałam mop (z okazji), jestem z niego zadowolona, sama taki chciałam. ale może dziwna (biedna i oszczędna) jestem.

  3. Joan pisze:

    Szanowny Panie Tomaszu, błagam, niech Pan nie kupuje Żonie ścierek! Nawet jeśli się uśmiechnie i podziękuje, to nie będzie zadowolona… Proszę sobie wyobrazić, że koleżanka ją pyta „Co dostałaś na urodziny od męża?” „Ścierki!”. Jak też Pan mógł pomyśleć, że to dobry pomysł! 😉

  4. Wojtek pisze:

    Kierując się Pani odczuciami perfumy też się nie nadają. Z perfum małżonek też korzysta – wąchając. Właściwie poza kwiatami i biżuterią lista prezentów jest bardzo krótka…

  5. Ania pisze:

    A ja powiem szczerze byłam zadowolona z nowego, cichego odkurzacza. 🙂 Ale to był prezent ustalony. Wiem, że nie stać by nas było na tak drogi model, gdyby pieniądze poszły zamiast tego na biżuterię. Tylko, że to wszystko jest „obgadane”. Dywaniku łazienkowego jednak dostać bym nie chciała.

    Pozdrawiam

    P.S. Pamiętam uczestnictwo w Warszawie w 2002 roku w warsztatach dziennikarskich prowadzonych przez Pana. 🙂

  6. Monika pisze:

    W tym sensie ani kwiaty ani biżuteria się nie nadają – w końcu pięknem kwiatów w wazonie i biżuterii na szyi kobiety też może się cieszyć więcej osób.

  7. jaro pisze:

    Ja wraz z moja druga polwka wypracowalem idealny system ktory oczywiscie nie musi kazdemu odpowiadac a dla niektorych jest wrecz profanacja. Ona idzie na zakupy i przedstawia rachunek a ja robie przelew. Wszyscy zadowoleni.Ona bo moze isc na zakupy z kolezanka a ja bo moge spedzic czas ktory zmarnowalbym na mysleniu i zakupach relaksujac sie ze szklaneczka whisky.

  8. Lacek pisze:

    @jaro
    tylko, że to nie jest prezent. To może działać w stosunku dla małych dzieci, choć to też zależy czy kupujemy dziecku przede wszystkim jego zachciewajki, czy przede wszystkim to co uważamy, że ono powinno mieć.

    @Monika
    chyba została Pani potraktowana zbyt dosłownie. Przecież zakup aparatufotograficznego żonie, która wykazuje zainteresowanie tematyką jest jak nabardziej zakupem „spersonalizowanym”, mimo, że pewnie 60% wykonanych zdjęć będzie zdjęciami męża, dzieci, pobliskich kwiatków. Kupno odkurzacza jednak trochę ma wydźwięk „kobieto pracuj” i całkiem nie nadaje się na niespodziankę. Wydaje mi się, że prezent drugiej osobie da się kupić,tylko trzeba pomyśleć.

  9. Monika pisze:

    @jaro
    Po prostu w mojej wizji związku nie ma opcji „idąc szukać prezentu dla drugiej osoby marnuję czas”, i wierzę, że ktoś kupując dla mnie prezent też ma takie podejście. Nie wyobrażam sobie przejścia na system „on sobie coś kupi, ja zapłacę”, bo dla mnie mija się to z ideą prezentu. To jedynie sfinansowanie zachcianki/potrzeby. Znalezienie odpowiedniego prezentu dla kogoś cieszy mnie i nie zamieniłabym tego na „chwilę relaksu”.

    @Lacek
    Zgadzam się.

  10. Mareks pisze:

    Prezenty do domu zdecydowanie odpadają. Moja żona ma wręcz na nie alergię 😀 Zawsze kupuję jej albo jakieś dobre perfumy albo coś z biżuterii. Pochwalę się, że ostatnio na vip-republic.pl wynalazłem jej piękne kolczyki. Porządnie wykonane i jeszcze miałem możliwość zwrotu w ciągu 30 dniu, gdyby żonie nie przypadły do gustu.

  11. bella pisze:

    A może coś takiego: http://allegro.pl/zlota-roza-pozlacana-duza-w yjatkowy-prezent-i5177098846.html Oryginalnie i z klasą:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s