Przerwa urlopowa w dniach 24 lipca-18 sierpnia

Mogę napisać to, co napisałem w zeszłym roku pod datą 3 sierpnia: „Będę w Nałęczowie wieczorami siedział na wzgórzu nad winnicą z kieliszkiem lekkiego, białego wina (z zeszłorocznego zbioru z tej winnicy) w dłoni i podziwiał zachody słońca. Każdego dnia ten spektakl będzie inny”.

Będę włóczył się po lessowych wąwozach i podziwiał inteligencję drzew, które mają różne pomysły, by wąwóz ich nie pochłonął.

Będziemy jeździli rowerami od wzgórza do wzgórza po wąskich drogach w okolicy, przemierzali dzikie lasy za Wąwolnicą i mijali wioseczki, w których są jeszcze strzechy, kury biegające wolno i ciekawskie bociany, obserwujące ze swoich gniazd lokalne życie.

Będziemy odwiedzać „La Musica” i słuchać koncertów Pana Ziemnickiego, kawiarnię „Jaśminową” nawiązującą do dziewiętnastowiecznej atmosfery uzdrowiska, zajazd „Cisy”, by zjeść domowy obiad.

Będziemy słuchać krzyku rzekotek drzewnych uradowanych deszczem i rozmawiać z ogrodnikiem, naszym dostawcą malin i jeżyn’ o filozofii i historii.

Będziemy odwiedzać nobliwe małżeństwo Aptekarzostwa i pić kawę u nich w ogrodzie.

Będziemy odwiedzać gospodarstwo rolne, w który każda mała gąska ma swoje imię i przybiega do nogi, gdy ją zawołać. Niewykluczone, że jedną lub drugą z bólem serca, ale zjemy.

A oto kilka zdjęć:
Nałęczów 2010 - 3 082Nałęczów 2010 - 3 097Nałęczów 2010 - 3 102Nałęczów 2010 - 3 141Nałęczów 2012 077Nałęczów 2012 182Nałęczów 2012 279Nałęczów 2012 298

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Przerwa urlopowa w dniach 24 lipca-18 sierpnia

  1. czytelnik pisze:

    Pan Doktor się cieszy, a ja żałuję. Będzie nudno bez Pańskich wpisów.

  2. Studentka pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,
    Czytałam ostatnio Pańską odpowiedź na wpis z 14 lipca 2013r., który dotyczył problemu, w czyim domu powinny odbywać się spotkania chłopaka i dziewczyny.
    Nie chciałabym zadawać generalnego pytania, bo niewiele z niego uzyskam, stąd bardzo proszę o ustosunkowanie się do wyszczególnionych przeze mnie pięciu punktów. Rozmawiałam o tych poniższych kwestiach z duchownym i nie zwrócił mi uwagi, aby poniższe zachowania mogłoby być demoralizujące czy nawet grzeszne. Co więcej, dodał, że osoby, które mogą podważać naszą moralność, czy zarzucać nam zgorszenie powinny ten problem rozwiązać same ze sobą.
    1. Mam 22 lata. Spotykam się z chłopakiem od niespełna roku i pomimo dużej odległości od siebie, ok. 60km, staraliśmy się spotykać dosyć często, on mnie odwiedzał. Jednak z uwagi na warunki mieszkalne, które ja posiadam, a mianowicie małe mieszkanie, zaprasza mnie do siebie, do domu, przyjeżdża po mnie, bym spędzała z nim i jego rodziną weekend. Zdarza się to dosyć często, wszystko jest w porządku, każdy z nas ma osoby pokój, by swoim zachowaniem nie wzbudzać podejrzeń odnośnie naszego szacunku względem samych siebie i nie wzbudzać zgorszenia.
    Kilka osób z mojej rodziny uważa takie zachowanie za niestosowne, z uwagi na to, co inne osoby mogą sobie o nas pomyśleć, również sąsiedzi i ich zdaniem po prostu to nie przystoi.
    Czy rzeczywiście na rzecz dobrej opinii powinnam zaprzestać takich odwiedzin kilkudniowych?

    2. Podczas nieobecności rodziców chłopaka również spędzaliśmy czas w jego domu, każdy z nas miał osobny pokój, przez okres przykładowo dwutygodniowego wyjazdu jego rodziców.
    Oczywiście oni wyrażali na to zgodę.
    Czy w takiej sytuacji z uwagi na domysły sąsiadów warto zaprzestać takiej formy spędzania wakacji czy ferii?

    3. Wyjeżdżając wspólnie na wakacje i każdy z nas zamawiał osobny pokój. Za dnia spędzaliśmy czas razem, a wieczorem każdy kładł się spać we własnych czterech kątach. W tej sytuacji również jestem zdezorientowana i proszę o komentarz.

    4. Zamierzam za jakiś czas wyprowadzić się do miasta, gdzie będę kontynuowała naukę i wynajmiemy mieszkanie(za nasze pieniądze), w którym będę żyła sama. Czy w związku z tym, przystoi, by chłopak odwiedził mnie na weekend w takim mieszkaniu, oczywiście oferując mu osobny pokój?

    5. Od jakiegoś czasu jest nam wygodniej planować naszą przyszłość, czy gospodarność mając wspólne pieniądze. Oczywiście jest to kwestia, która pozostaje między nami, nie obnosimy się z tym. Na rzecz tych pieniędzy składa się to, co zarobimy oraz czasem również to, co otrzymujemy od własnych rodziców. Staramy się być coraz to bardziej samodzielni finansowi od rodziny, stąd takie zachowanie bardzo ułatwia nam życie, by wzajemnie sobie pomagać. Myślimy również o tym, by razem przed ślubem rozwinąć działalność gospodarczą, więc te wspólne pieniądze siłą rzeczy są i będą bardzo pragmatyczne.
    Czy zasady dobrych manier mogłyby mieć coś przeciwko takiemu zachowaniu?

    Na ten moment nie jesteśmy gotowi finansowo, nie skończyliśmy się kształcić, również nie dojrzeliśmy, by zawrzeć małżeństwo. Planujemy to zrobić za kilka lat. Chcielibyśmy dać sobie czas na rozwijanie naszej relacji, ale jednocześnie obawiam się, że gdy zupełnie ograniczymy nasze spotkania do kilku godzin spędzonych w domu rodzinnym jednego z nas, to nie zdążymy się odpowiednio poznać w wielu różnych życiowych sytuacjach i troszkę ta młodość zacznie nam uciekać, rezygnując np. ze wspólnych wakacji. Chciałabym w tym wszystkim znaleźć złoty środek, by dalej móc się cieszyć dobrą opinią, zarówno on jak i ja, oraz rozwijać związek. Zależy mi tej całej sprawnie na tym, by uniknąć dulszczyzny, czy też dostosowywania całego życia do dbania o zachowanie na rzecz innych, czując się samej z tym źle.

  3. Izabela pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,
    uprzejmie prosze o porade na temat SV podczas rozmowy kwalifikacyjnej. W szczegolnosci interesuja mnie nastepujace zagadnienia: ubior, tytulowanie ewentualnego pracodawcy, kto pierwszy mowi dzien dobry, kto komu podaje dlon, o czym wypada powiedziec,a o czym juz nie, w jaki sposob sie pozegnac i jak, w nienachalny sposob, zasugerowac,ze zalezy nam na posadzie.
    Z powazaniem,
    Izabela S.

  4. czytelnik pisze:

    Zostało jeszcze 10 dni aż Pan Doktór wróci…Wchodzę codziennie.

  5. czytelnik pisze:

    To będzie piękna niedziela…

  6. czytelnik pisze:

    To już jutro Pan Doktór wraca! Czekam na opisanie wrażeń z wakacyjnych wojaży.

  7. krajski pisze:

    Cieszę się, że Pan tak tęskni za moimi wpisami. To miły prezent po powrocie z urlopu.

  8. krajski pisze:

    Odpowiem niebawem.

  9. krajski pisze:

    Odpowiem niebawem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s