Przedstawienie sobie (przez żonę) męża i swojej koleżance

Ten problem zasygnalizował Pan Sylwester: „Witam wszystkich. Mam potrzebę przekonać się, co do następujących sytuacji. Wchodząc do swojego mieszkania zastaję żonę z koleżanką, np. znacznie młodszą ode mnie. Są zajęte sobą, ale nie mogą nie widzieć, że wszedłem. Nie jestem pewien, kto powinien pierwszy powiedzieć „dzień dobry” i czy w ogóle się witać. Bo jeśli dodam, że obie nie przepadają za mną to wiadomo, robi się niemiło. Myślę, że skoro jestem u siebie to nieznana mi osoba-gość powinien być mi przedstawiony przez żonę. Jeśli żona tego nie robi to uznaję to za afront. Jeśli gość mnie nie zauważa, to uznaję za afront. Ja robię to samo. Jakaś sugestia?”

Jeśli koleżanka żony jest młodsza znacznie od Pana Sylwestra i jest tylko gościem żony (nie jest gościem Pana Sylwestra), to w takiej sytuacji Pan Sylwester jest ważniejszy. Jeżeli uznawana jest za gościa obojga (żony Pana Sylwestra i Pana Sylwestra) to ona jest ważniejsza.

W tej pierwszej sytuacji żona Pana Sylwestra powinna przedstawić koleżankę Panu Sylwestrowi, a w tej drugiej Pana Sylwestra koleżance.

Jeżeli żona tego nie zrobiła koleżanka powinna poprosić ją o przedstawienie jej Panu Sylwestrowi.

Jeżeli koleżanka tego nie zrobiła Pan Sylwester powinien podejść do obu pań i prosił zonę o przedstawienie koleżanki.

Fakt, że żona nie przedstawiła koleżanki Panu Sylwestrowi (ani koleżanka nie domagała się przedstawienia) jest zwykłym faux pas (czyli uchybienie etykiecie; może ono wynikać z braku ogłady lub zapomnienia). Żona (i koleżanka) mogły oczywiście mieć złe intencje i z premedytacją nie dokonywać prezentacji. Wtedy byłby to afront. Musimy jednak mieć jakieś realne podstawy, by uznać to za afront.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Precedencja, Przedstawianie się, Przyjmowanie gości. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Przedstawienie sobie (przez żonę) męża i swojej koleżance

  1. Mokker pisze:

    A czy dopuszczalne jest niewychodzenie ze swojego pokoju jeśli do małżonka(ki), rodzeństwa, dzieci, rodziców lub nawet osób z nami niespokrewnionych (np. współlokatorów), z którymi mieszkamy przychodzą gością. Np. taka sytuacja: do mojej żony przychodzą przyjaciółki, podczas gdy ja siedzę zamknięty w swoim pokoju i czytam książkę. Czy można pozostać w pokoju czy trzeba koniecznie wyjść i się przywitać? Co nam podpowiada etykieta w tej sprawie? Dziękuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s