Jak w kulturalny i miły sposób zawiadomić znajomych, że z mężem nie przyjdziemy na ich ślub?

Takie pytanie zadała Pani Natalia. Napisała jeszcze: „Znajoma, której nie widziałam od kilku lat skontaktowała się ze mną telefonicznie, pytając o adres i tłumacząc, że chciałaby zaprosić nas na ślub. Adres podałam i potwierdziłam wstępnie naszą obecność. Po kilku dniach dostałam pocztą zaproszenie, bardzo się zdziwiłam czytając, że prosi się nas o podarowanie składki w wysokości minimalnej 70 euro (mieszkamy z mężem w Belgii) za osobę na pokrycie kosztów weselnych, sugerując dalej, że mile widziane są również dodatkowe prezenty pieniężne.
Chciałabym zaznaczyć, że jesteśmy z mężem małżeństwem od kilku tygodni, na nasz ślub zaprosiliśmy 15 osób bo na tyle nas było stać. Może jestem nienowoczesna, ale uważam, że narzucanie gościom weselnym konkretnej sumy i jeszcze prezentu jest nieuprzejme. Nie stać nas na udział w tym weselu.
Jak zawiadomić, że nie weźmiemy udziału w przyjęciu ślubnym? Czy mimo to jesteśmy zobowiązani do wysłania prezentu (np. przesłania pieniędzy na konto, które zostało podane na zaproszeniu)?”.

Propozycja z punktu widzenia savoir vivre jest szokująca i nie do przyjęcia. Proponowałbym odpowiedź na piśmie o następującej treści” „Kochani. Życzmy Wam wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Niestety nie możemy być na ślubie i weselu”.

I nic więcej. Oczywiście nie są Państwo zobowiązani, by przesyłać jakiś prezent czy pieniądze na konto.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zachowania niewłaściwe, Ślub i wesele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Jak w kulturalny i miły sposób zawiadomić znajomych, że z mężem nie przyjdziemy na ich ślub?

  1. Małgorzata W. pisze:

    Jestem zszokowana, że coś takiego ma miejsce w „cywilizowanym” świecie. Jestem w średnim wieku(37 lat) i mogłoby wydawać się, że takie mamy czasy ale uważam osobiście, że mamy tu do czynienia z łatwym a jednocześnie perfidnym sposobem zarobienia pieniędzy Szok…I ci wszyscy biedni goście weselni zostają ZMUSZENI do zapłaty a co za tym idzie przyzwolenia na degenerację pewnych norm savoir vivre’u i etykiety. Smutne.I jak tu żyć drogi Panie Doktorze?

  2. Anna pisze:

    Z punktu widzenia sv najwspanialsze są te osoby, które zachowują się tak jak Pani Natalia. Wraz z mężem mogła zaprosić niewielką grupę gości i tak zrobiła. Nie było zastaw się a postaw się, czy też zapraszania z kuriozalną opcją pokrycia kosztów. Nie wiem kiedy zrozumiemy, że czasem lepiej jest zrobić coś skromnego, a z klasą, zamiast udawać, że jesteśmy kimś kim nie jesteśmy. To taka mała dygresja, ale bardzo ujął mnie wpis Pani Natalii.

  3. Martin pisze:

    Mam bardzo ważne pytanie do Pana Doktora.
    Co należy zrobić gdy goście nie pilnują swoich dzieci na przyjęciu i te dosłownie zagłuszają dorosłych i uniemożliwiają cieszenie się spotkaniem? Rodzice całkowicie nie pilnują swoich pociech (np. pozwalają im biegać wokół stołu i krzyczeć) a czasami wręcz zrzucają na gospodarzy obowiązek zajmowania się dziećmi (Proszę popilnuj (tu imię dziecka), Proszę zobacz co z (tu imię dziecka)).
    Wiem że jako gospodarz mam prawo uspokajać cudze dzieci ale to chyba nie jest fair że przez cały wieczór będę robił za niańkę. Wiem również iż nie mogę zwracać uwagi czy pouczać innych ludzi lecz ostatnio najzwyczajniej w świecie miałem ochotę wstać i krzyknąć na rodziców by się zajęli swoimi dziećmi bo tego nie da się już znieść.
    Inną sprawą że według zaleceń SV to na przyjęciach skierowanych dla dorosłych dzieci powinny się tak zachowywać by ich obecność była niezauważalna.
    Dodam iż innym gościom też przeszkadza zachowanie dzieci i ich rodziców (ostatnio nawet babcia zwróciła mi – jako gospodarzowi – uwagę bym uspokoił „towarzystwo”).

  4. KrystynaNN pisze:

    W gronie moich znajomych jest zwyczaj, który mnie coraz bardziej denerwuje. Na czyjeś urodziny już dawno się ustaliło, że zbieraliśmy się na wspólny prezent, taki jaki sobie solenizant życzył. Zatem idąc na urodziny trzeba było wpłacić kwotę. Teraz jest jeszcze gorzej, bo jest składka 25 zł od osoby, ale nawet nie wiadomo na co, daje się do koperty i tyle. Gdy idę na urodziny z mężem, oczekuje się, że zapłacimy 50 zł (a może w danym momencie tyle nie mam na zbyciu, nie jesteśmy bogaci, dla mnie to dużo). Kojarzy mi się to ze zbiórką charytatywną i z płaceniem w restauracji. A tu przecież o coś innego chodzi. Już kiedyś sugerowałam znajomym, że nie podoba mi się to, ale jest jak widać gorzej a nie lepiej. Nie wiem, co zrobić.

  5. ynmiz pisze:

    Składka i wymagania odnośnie prezentu? Ludziom odbiło do szczętu – byłem we wrześniu na weselu i na zaproszeniu na nie również znajdowała się niezbyt taktowna informacja, że zamiast prezentów mile widziane są datki finansowe….

  6. krajski pisze:

    Odpowiem jutro.

  7. krajski pisze:

    Trzeba heroicznie żyć według zasad savoir vivre. Niech przynajmniej część naszego świata będzie piękna.

  8. Marcin pisze:

    Jestem w szoku. Dwa razy czytałem wpis Pani Natalii i nie mogę uwierzyć w to co przeczytałem. W mojej opinii dla koleżanki liczy się tylko zabawa i to na cudzy koszt – zdarza się, ale z podaniem numeru konta na zaproszeniu to już przechodzi ludzkie pojęcie. Na prawdę myśląc cały dzień nie wpadłbym na taki pomysł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s