Drastyczne faux pas ukarane

Faux pas to złamanie etykiety. Drobnym faux pas będzie np. chwycenie, przez roztargnienie, kieliszka za czaszę. Drastycznym faux pas będzie oblizanie łyżeczki od musztardy, łyżeczki która wszyscy nabierają musztardę.

Z radia dowiedziałem się dziś o karze jaka spotkała kobietę na koncercie tenorów w Wielkiej Brytanii. Gdy śpiewał jeden z nich odezwała się jej Komorka. Długo nie mogła jej znaleźć w torebce, a potem (zapewne w zdenerwowaniu) nie potrafiła jej wyłączyć. Tenor przerwał koncert, podszedł do niej, wyjął jej komórkę z ręki, odebrał telefon i głośno (tak, że było słychać w całej sali) zaczął przez nią rozmawiać. Zorientował się, że rozmawia z matką kobiety. Przedstawił się jej, opisał sytuację. Powiedział do niej: „Pani córka właśnie przerwała mój koncert” właśnie przerwała mój koncert. Z tego co zrozumiałem wynikało, ze koncert był transmitowany przez telewizję BBC.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zachowania niewłaściwe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Drastyczne faux pas ukarane

  1. Izabela S. pisze:

    Jak to się ma zatem do instrukcji, by zachowanie nietaktowne ignorować, np. szybko je uciąć ?

  2. To jest zupełnie inna sytuacja. Jęli ktoś uniemożliwia wszystkim pozostałym właściwe dla danej sytuacji funkcjonowanie gospodarz jest zobowiązany przywołać go do porządku lub usnąć.

  3. czytelnik pisze:

    Tenor zachował się chamsko. Babka zapomniała wyłączyć komórki, a nie zrobiła tego ze złej woli. Bezczelny.

  4. Kazimierz Krynicki pisze:

    Z tego co pamiętam to właśnie powinno się trzymać kieliszek za nóżkę?

  5. Małgorzata pisze:

    Panie Doktorze, z tym kieliszkiem, to chyba przejęzyczenie? Byłam pewna, że to właśnie za nóżkę powinno się go trzymać.

  6. Jakub pisze:

    „Drobnym faux pas będzie np. chwycenie, przez roztargnienie, kieliszka za nóżkę”

    To w takim razie, jak trzymać kieliszek jeżeli nie za nóżkę? Zawsze myślałem, że tak jest poprawnie, a że za czaszę jest niepoprawnie.

  7. Izabela S. pisze:

    Dziękuję serdecznie za odpowiedź.

  8. Magdalena pisze:

    Szanowny Panie Profesorze,
    Jestem ciekawa, jak ocenia Pan na dzień dzisiejszy kondycję świata savoir-vivre w Polsce, a może i w Europie? Z moich spostrzeżeń wynika, że w ludziach odzywa się nostalgia za czasem minionym, w którym funkcjonowały jasno określone zasady. Owszem, były one i wówczas łamane, nie idealizujmy dawnych lat, jednak… współcześnie z każdą zasadą się dyskutuje, wszystko można zanegowac bez narażania się na ostracyzm. W opozycji do tego chaotycznego świata wyrasta nowa generacja świadomych, zmęczonych brakiem zasad ludzi. Nie jest to jeszcze tak widoczne, ale mam nadzieję i przeczuwam, że takich osób będzie coraz więcej. Widzę to po sobie oraz paru osobach z mojego otoczenia. Swój optymizm mogę uzasadnic tym, że coraz liczniejsze są społecznosci skupione wokól blogów takich jak „Czas gentlemanów”, lub bardziej modowego bloga „Mr Vintage”, lansującego staranny ubiór mężczyzn. Książka-poradnik autora tego bloga cieszy się wielką popularnością. Byc moze polscy mężczyźni stopniowo porzucą swoje ulubione dresy i t-shirty….
    W ostatnim czasie pojawiło się wiele pięknych publikacji dotyczących życia w dawnych czasach, ówczesnych obyczajów, itp, jak na przykład „W ziemiańskim dworze” Marii i Jana Łozińskich czy „Dobre maniery w przedwojennej Polsce” Marii Barbasiewicz. W Anglii ogromną popularnością cieszył się program „From ladette to lady”, gdzie młode, wulgarne, nieokrzesane dziewczyny były uczone dobrych manier. Podobno liczba zgłoszeń przerosła najśmielsze oczekiwania. Pozostając w Anglii- ogromnym zainteresowaniem i popularnością cieszy się księżna Catherine, wiele dziewczyn chętnie inspiruje się jej klasycznym, wysmakowanym stylem. Dziewczyny i kobiety mają dosc barbarzyńskiej, dzikiej, wulgarnej mody i z przyjemnością podpatrują stroje księżnej.

    Co Pan na to? Czy widzi Pan jakiś postęp w tej kwestii w społeczeństwach Europy? Pytam Pana jako specjalistę, ponieważ moje laickie jednak spostrzeżenia byc może nie odpowiadają rzeczywistości, a ja jestem zbytnią optymistką.

  9. Magdalena pisze:

    Chciałabym jeszcze poprosic o poradę. Jak zachowac się w sytuacji, gdy przez długi czas przetrzymujemy pożyczoną książkę, po czym zamierzamy ją oddac nie osobiscie, a wysyłając pocztą (nie ma niestety innej mozliwosci). Jak należałoby sformułowac liscik dołączony do paczki? Oczywiscie, juz samo przetrzymywanie książki jest wysoce naganne, jest mi wstyd, że sytuacja tak się potoczyła. Chciałabym jednak w miarę możliwosci właściwie i kulturalnie wyjsc z tej sytuacji.

  10. Aleksandra pisze:

    Również słyszałam tę historię z radia, ale w nieco innej odsłonie. Tenor, i owszem, przerwał koncert, podszedł do słuchaczki, ale w tym momencie komórka jeż nie dzwoniła. On odebrał jej telefon, wykręcił ostatni numer z listy numerów i dodzwoniwszy się do matki owej pani, zapytał czy zdaje sobie sprawę, że przerwała mu koncert. Matka nie mogła uwierzyć, że dzwoni do niej tenor, dlatego tenor zachęcił publiczność aby zaklaskała. Kiedy matka usłyszała całe audytorium oklasków zrozumiała, że sytuacja dzieje się naprawdę i przeprosiła (sic!). Moim zdaniem tenor zachował się niewłaściwie. Zawiniła słuchaczka koncertu, dlatego że miała niewyciszony telefon, a nie matka słuchaczki, i to nie ona powinna przepraszać. Nie mam obowiązku zapoznania się z planem dnia osoby do której dzwonię. To w jej obowiązku jest umiejętnie posługiwać się telefonem. Miałam niesmaczne odczucia po odsłuchaniu relacji z tego zdarzenia. Zastanawiam się jednak czy całość nie była potraktowana przez tenora z pewnym akcentem humoru. Nie było nas tam, nie wiemy dokładnie w jakim tonie przemawiał tenor. Jednak sam fakt, że zachęcił publiczność do oklasków wskazuje jednak na raczej dobroduszną rozmowę, co łagodzi trochę mój afront.

  11. ArekS pisze:

    „Drobnym faux pas będzie np. chwycenie, przez roztargnienie, kieliszka za nóżkę.”
    Drobnym faux pas będzie napisanie czegoś takiego, ponieważ kieliszek trzyma się właśnie za nóżkę. 🙂
    Pozdrawiam

  12. ArekS pisze:

    Przepraszam, oczywiście chodziło o „stopę”, czyli to ja popełniłem błąd.

  13. Mam Pan rację. Już poprawiam. To było przejęzyczenie. Gdyby przejrzał Pan mój blog czy stronę znalazłby Pan tam liczne moje wypowiedzi na temat, że kieliszek należy trzymać wyłącznie za nóżkę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s