Gdy spotka nas przykrość w restauracji

Temat ten wywołał Pan Marcin: Mam krótkie pytanie dotyczące wczorajszej sytuacji w dość eleganckim klubie, gdzie odbywała się nieoficjalna, uczelniana impreza. Siedziałem w loży przy stole, na którym stał mój kufel z piwem. W pewnym momencie, jakkolwiek dziwnie to brzmi…, nie wiem skąd, na stół przyleciała poduszka z jednej z lóż i zbiła kufel, którego zawartość mnie oblała. Pomyślałem, że prędzej klub, niż ja powinien ponieść za to odpowiedzialność, więc poszedłem do baru i opisałem sytuację, ale spotkałem się z odpowiedzią barmana, że nie będzie płacił za to ze swojej pensji. Zostałem więc ze zbitym kuflem i mokrymi spodniami.

Na wypowiedź Pana Marcina zareagowała osoba podpisująca się jako Czytelnik: A dlaczego obsługa ma płacić za to, że ktoś Pana oblał. Niech płaci ten, kto oblał.

To nie jest tak. Właściciel lokalu jest gospodarzem, a klienci gośćmi. Za bezpieczeństwo klientów, ich dobre samopoczucie, komfort odpowiada więc właściciel lokalu. {Powinien przeprosić i zadośćuczynić. Obsługa powinna wyczyścić ubranie Pana Marcina, przynieść mu bezpłatnie piwo, zaoferować coś jeszcze na koszt firmy w ramach przeprosin.

Właściciela jednak w lokalu nie było, a obsługa nie została poinstruowana prawidłowo jak postępować w takich wypadkach. Ja bym do tego lokal już więcej nie poszedł i zawiadomił właściciela dlaczego nie odwiedzę już jego lokalu. Warto by też napisać o tym, przynajmniej na tym blogu i wymienić nazwę lokalu i jego adres.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Restauracja, Zachowania niewłaściwe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Gdy spotka nas przykrość w restauracji

  1. czytelnik pisze:

    Takie rozumowanie prowadzi do absurdu, gdyż czy jeśli np. zostanę pobity w lokalu to do więzienia ma iść obsługa, a nie ten kto mnie pobił? Obsługa może pilnować porządku, ale przecież nie ustawi ochroniarza przy każdym kliencie i nie jest w stanie zapobiec każdej sytuacji przed jej zaistnieniem.

  2. Każdy właściciel lokalu (gospodarz) odpowiada za to, co się dzieje na jego terenie.

    Gdyby ktoś z gości rzucił się nagle na Pana, obsługa powinna nadbiec, obezwładnić agresora, wezwać policję, a pana przynajmniej przeprosić za incydent i w jakiś sposób zadośćuczynić.
    Jeśli zostałby Pan pobity w domu znajomych na ich imieninach nie miałby Pan pretensji do gospodarza?
    Jak ten gospodarz powinien się zachować?

    Mamy tu do czynienia z pewną podstawową norma kulturową, a nie wiem (nie znam się na prawie) czy też nie prawną.

  3. Marcin pisze:

    Dziękuję za odpowiedź, tak właśnie czułem, choć nie oczekiwałem od obsługi aż tyle.

  4. Marcin pisze:

    Zapomniałem o nazwie lokalu – Teatr Klub, ul. Oławska 9, Wrocław.

  5. gp pisze:

    Chciałbym się z Państwem podzielić swoją opinią na temat łódzkiej Esplanady mieszczącej się przy ul. Piotrkowskiej 100. Lokal ten, funkcjonujący już od czasów przedwojennych, uchodził zawsze za przyzwoitą, elegancką restaurację. Posiada wielopokoleniową tradycję. Jednakże podczas ostatniej wizyty z przykrością stwierdziłem, że zagościły tam proletariackie maniery, a standardy drastycznie się obniżyły. Młody kelner, który mnie obsługiwał, do tradycyjnego, czarno-białego kostiumu, ubrał ohydne i obmierzłe trampki, wyglądające jakby pochodziły z lumpeksu. Wynika to z oczywistych zaniedbań właścicieli restauracji, którzy powinni dopilnować swoich pracowników. Co gorsza, front restauracji obklejony jest krzykliwymi plakatami z informacją, że każdy gość ukarany mandatem przez Straż Miejską otrzyma z tego tytułu jakieś profity, chyba darmową golonkę (!). Czy kierownictwo Esplanady rzeczywiście nie ma już lepszych pomysłów, aby sprowadzić do siebie klientów? Czy naprawdę muszą oni hołdować przaśnym obyczajom i proletaryzacji, aby utrzymać się na rynku? Przecież ludzie dobrze wychowani powinni przestrzegać prawa, a dodatki za mandaty to według mnie rzecz karygodna. Dlatego nie pójdę już nigdy do tej restauracji. Zastanawiam się jednak, czy nie powinienem wysłać do kierownictwa listu, w którym opiszę, dlaczego podjąłem taką decyzję?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s