Czy kobiecie wypada zaprosić na portalu społecznościowym (facebook) do znajomych mężczyznę-nauczyciela?

Takie pytanie zadała w mailu Pani Jagoda.

Ciekawe są skojarzenia Pani Jagody. Kojarzy zaproszenie na portal społecznościowy do grupy znajomych z zaproszeniem do domu czy na np. spotkanie w kawiarni.

Portale społecznościowe to jednak zupełnie inny świat – świat komunikacji „na odległość” – rozmowy dyskusji, wymiany informacji i poglądów. Z założenia zapraszamy tutaj „do siebie: obce osoby, które w jakiejś perspektywie „nadają na tych samych falach”. Komunikacji na facebooku nie musi towarzyszyć komunikacja i spotkanie w „realu”. Nie ma tu zatem tych elementów i zagrożeń czy możliwości odczytywania intencji jako „dwuznacznych” jak w Realu. Nie ma wiec żadnych przeciwwskazań do tego, by zaprosić kogokolwiek.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Savoir vivre na co dzień. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Czy kobiecie wypada zaprosić na portalu społecznościowym (facebook) do znajomych mężczyznę-nauczyciela?

  1. Paweł pisze:

    Szanowny Panie Doktorze, Drodzy Użytkownicy,

    Po przeczytaniu wpisu odnośnie Facebooka (FB), chcę podzielić się doświadczeniem. Niech punktem wyjścia dla mojej opowieści będzie następujące zdanie Autora bloga: Nie ma więc żadnych przeciwwskazań do tego, by zaprosić kogokolwiek. Wychodząc z podobnego założenia przyjmowałem zaproszenia od rozmaitych osób, tym samym dopuszczając do mojej sieci kontaktów, a także umożliwiając dodawanie wpisów na tablicy. Jakież było moje zdziwienie, gdy pewnego dnia na mojej tablicy pojawiła się informacja, że ktoś wziął udział w quizie na mój temat, pt. Co X ( gdzie X , to moje imię i nazwisko) mógłby zrobić na pierwszej randce? – FB obfituje w tego rodzaju mało wyszukane gry i zabawy, a także oferuje szeroki repertuar reklam o niedwuznacznej treści. Okazało się, że pewna ledwie pamiętana ze studiów pani, postanowiła z jedynie sobie wiadomych względów, zabawić się w ten sposób, wywołując szereg różnorodnych komentarzy na mój temat. Mnie tego rodzaju zabawa nie przypadła do gustu. Zareagowałem natychmiast, po pierwsze prywatną wiadomością do „koleżanki”, po drugie wyłączeniem możliwości dodawania wpisów na tablicy. Pozostało poczucie niesmaku i zażenowania taką formą inicjowania kontaktu lub manifestacji plotkarskiego temperamentu. Proszę pamiętać, że dodając ludzi do znajomych, ujawniamy przed nimi, choćby w niewielkim stopniu, naszą prywatność oraz umożliwiamy rozmaite formy aktywności, których możemy stać się adresatami. Nie zawsze wrażliwość innych ludzi będzie odpowiadała naszym oczekiwaniom, dlatego moim zdaniem warto dobierać starannie również wirtualnych znajomych. Pozdrawiam, Paweł.

  2. Panu Pawłowi odpowiem jutro.

  3. Monika pisze:

    Wydaje mi się, że rzeczywistość wirtualną powinniśmy traktować bardziej poważnie i ja nie odważyłabym się zaprosić na portalu społecznościowym nauczyciela. Dlaczego miałabym to robić, jeśli nie łączyłyby mnie z nim osobiste stosunki? To, co dzieje się w świecie wirtualnym, ma przełożenie na rzeczywistości. Jeśli ktoś kogoś obrazi na portalu społecznościowym, to ta osoba obraża się w rzeczywistości. Nie można rozdzielić tych dwóch światów i dlatego uważam, że również w internecie powinniśmy się kierować pewnymi zasadami.

  4. czytelnik pisze:

    Informuję,że zostało Panu jeszcze 20 godzin 43 minuty na odpowiedź.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s