Czy wypada podarować komuś w prezencie rzecz używaną?

To pytanie zadała Pani Jagoda. Oto ono w pełnej wersji: czy wypada podarować komuś w prezencie rzecz używaną, tzn. książkę z antykwariatu lub np. wazon ze sklepu ze starociami?

Jeśli ta sama książka jest w sprzedaży w księgarniach, a książka z antykwariatu nie posiada specjalnych walorów estetycznych to nie.
Jeśli taki sam przedmiot jak ten, który kupiliśmy w sklepie ze starociami można nowy kupić w sklepie to nie.
Książki z antykwariatu i przedmiotu z antykwariatu mają jednak z reguły pewna wyjątkowa wartość. Nie można ich kupić gdzie indziej. Trudno je zatem nabyć. Książki mogą mieć swoje walory intelektualne czy artystyczne lub estetyczne (ich wygląd) Przedmioty z antykwariatu mogą być oryginalne, niepowtarzalne lub piękne.

Jeśli książka lub przedmiot posiada takie cechy jest idealnym prezentem, o wiele lepszym niż coś nowego kupionego w księgarni czy sklepie. Tu cena jest nieważna (może być za 5 zł). Ważny jest nasz wysiłek i wkład pracy związany z wyszukaniem tej książki czy przedmiotu i subiektywna wartość tej książki czy przedmiotu dla osoby obdarowanej (bardzo jej się podoba, szukała tego, to jej hobby, lubi takie rzeczy itp.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Prezenty. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Czy wypada podarować komuś w prezencie rzecz używaną?

  1. Wojtek pisze:

    Ja kiedyś dostałem na urodziny książkę którą zdecydowanie darczyńca czytał przede mną.
    Książka miała dedykację oraz gdzieniegdzie uwagi, podkreślenia, adnotacje na marginesach (np. „piękne!” )
    Książkę dostałem od mojego o pokolenie starszego przyjaciela, którego w młodości mógłbym nazwać wychowawcą czy też mentorem.
    Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem, ale odebrałem to jako coś zdecydowanie miłego.
    Prezent bardzo mocno spersonalizowany (na pewno nie kupiony w ostatniej chwili w mijanej księgarni, lub „taniej książce”), zdecydowanie od serca a nie „kot w worku” – podzielił się tym co dobre, sprawdzone.

  2. Mieszkanka wielkiego miasta pisze:

    Dostałam od Dziadka Ogniem i Mieczem z 1901 roku. Fantastyczny prezent, tylko dość ciężko się czytało bo pisownia według starych zasad ortograficznych (np pisownia „nie”).

  3. Aga pisze:

    Dzień dobry,

    Po przeczytaniu powyższego wpisu na temat „używanych prezentów” zastanawiam się jak należałoby postąpić w sytuacji, gdy moje dziecko otrzymało od swojego kolegi prezent urodzinowy w postaci książki, a z tej ksiązki wypadł bilecik z księgarni internetowej. Treść bileciku wskazuje ewidentnie na fakt, że książką tą został obdarowany ojciec kolegi mojego syna, a darczyńcą była jego matka. Czy w takiej sytuacji należałoby zwrócić książkę? A może tylko bilecik? Dla mnie jest to bardzo krępująca sytuacja, gdyż sama nigdy nie podarowałam komuś tego typu „prezentu z niespodzianką”.

    Serdecznie pozdrawiam,
    Aga

  4. Aga pisze:

    Szanowni Państwo, pozwolę sobie dodać do mojego komentarza pewną dygresję. Otóż rodzina, która sprezentowała „używaną książkę” mojemu synowi legitymuję się szlacheckimi, a nawet arystokratycznym pochodzeniem. Tym bardziej czuję niesmak.

    Aga

  5. Małgorzata pisze:

    Do Pani Agi:
    Bywa, że rodowód nie idzie w parze z taktem. Ja bym udała, że sprawy nie było. Pewnie będzie to przedmiot anegdotek przy ciasnym, szczelnym, gronie najbliższej rodziny (Pani, mąż i syn) przez jeszcze parę lat i chyba tak powinno zostać. Pytanie tylko, czy ów kolega zwyczajnie nie podkradł książki ojcu… Trudna sprawa. Nawet jednak gdyby tak było zwracając rodzicom kolegi syna uwagę na ten fakt wprawi ich Pani w niezłe zakłopotanie. Jeśli ich syn książkę wykradł – będzie im bardzo wstyd przed Panią. Jeśli zaś rzeczywiście oddali rzecz, którą sami dostali – okaże się, że zostali przyłapani na gorącym uczynku i też będzie im bardzo głupio. Owszem, byłaby to nauczka, tylko nie zawsze warto jest dawać ludziom nauczkę.

  6. W pełni zgadzam się z Panią Małgorzatą.

  7. Aga pisze:

    Serdecznie dziękuję za odpowiedzi.
    Tak też postąpiłam, tzn. udałam że sprawy nie było.

    Serdecznie pozdrawiam,

    Aga

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s