Czy określenie „osoba towarzysząca” może być obraźliwe?

Ten temat wywołała Pani Magda pisząc: A czy w Polsce tylko małżeństwo coś znaczy? Niedawno mój chłopak dostał zaproszenie na wesele od swojej kuzynki, kuzynki, z którą mieszkałam prawie rok, która nazywała się “moją przyjaciółką”, oboje ich znaliśmy, oni też nas dobrze znali, nie raz spotykaliśmy się, chodziliśmy wspólnie na imprezy, zapraszali na urodziny. Nadmienię, że oni znają się o połowę krócej niż my… i co… mój facet dostał zaproszenie wraz z “osobą towarzyszącą”… Wiesz jak ja się poczułam? Jakby zależało im tylko na tym, żeby to on przyszedł, bo to rodzina a kogo weźmie jako te “osobę towarzyszącą” to już mają gdzieś… Tylko jak trzeba było pomóc, doradzić czy pocieszyć to ja zawsze byłam, potem zostałam określona jak śmieć, jakaś tam byle jaka “osoba towarzysząca”. Ty nie zrób takiego błędu. A savoir vivre nakazuje, że nawet jeśli Twój kolega/koleżanka ma partnera, wiesz, że jest w długotrwałym związku (mam tu na myśli kilka lat) to nawet jeśli nie znasz powinieneś zapytać o imię i nazwisko partnera/partnerki i wpisać je w zaproszenie! A jeśli ktoś nie zamierza w ogóle brać ślubu, a będą mieć razem dzieci, będą żyć razem przez 15-20 lat, tez wpiszesz Jan Kowalski wraz z os. tow.? Przecież to niedorzeczne.

Określenie „osoba towarzysząca” nigdy nie jest obraźliwe. Jest to sformułowanie techniczne używane tak w dyplomacji jaki i w etykiecie prywatnej oraz etykiecie biznesu. Ma ono dwa wymiary ideowe: wymiar tolerancji i wymiar wolności.
W wielu sytuacjach dyplomatycznych, biznesowych i prywatnych zaproszenie skierowane jest do jednej osoby, która związana jest wprost z tym wydarzeniem, którego dotyczy zaproszenie. Na przyjęcie do ambasady zaprasza się ambasadora innego państwa, a nie jego żonę, partnerkę czy partnera, siostrę czy babcię.
Przyjęcia uroczyste wymaga obecności drugiej „połówki”. Przyjęcia uroczyste i oficjalne oraz „specjalne” (połączone z rozstrzyganiem sprawa najwyższej wagi) wymagały zawsze by ta druga „połówka była współmałżonkiem. Na zaproszeniach na takie przyjęcie pisze się „Zapraszamy Pana Ambasadora wraz z małżonką”. Na inne przyjęcia pisze się. na zaproszeniu „Zapraszamy Pana Ambasadora wraz z osobą towarzyszącą” co sygnalizuje możliwość wyboru i tolerancję.

Podobnie sytuacja ma się w biznesie.
Wiele osób zaprasza na wesela wyłącznie tych, wobec których ma zobowiązania rodzinne i towarzyskie. Kuzyn jest osobą, wobec której są zobowiązania rodzinne. Przyjaciółka nie jest osobą wobec której ma się zobowiązania rodzinne, a zobowiązanie towarzyskie powstają tu jako zobowiązania jednoznaczne i obiektywne tylko wtedy, gdy przyjaciółka zapraszała na swoje wesele.

Zaproszenie kuzyna z osobą towarzyszącą wiedząc, że tą osobą będzie przyjaciółka nie jest obraźliwe. Jest tu tylko informacja, że zobowiązania były wyłącznie wobec kuzyna. Tak zapewne zadecydowali rodzice.

Gdyby szef mojej żony (który mnie dobrze zna) organizował jako jej szef przyjęcie i zaprosił ją wraz z osobą towarzyszącą nie poczułbym się urażony.

Gdyby kuzyn mojej żony zaprosił ją na swojej wesele wraz z osobą towarzyszącą nie poczułbym się urażony.

Czy w ogóle można obrazić kogoś w ten sposób?

Tylko w jednym wypadku.

Ten wypadek miałby np. miejsce wtedy, gdyby znany lekarz- profesor ożenił się z pielęgniarką, a następnie ona dostała zaproszenie na zjazd lekarzy-profesorów „wraz z osobą towarzyszącą”.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przyjęcia, Ślub i wesele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Czy określenie „osoba towarzysząca” może być obraźliwe?

  1. Małgorzata pisze:

    Czasami zdarza się tak, że młodzi mają ograniczony budżet, sala balowa jest niewielka i decydują się zaprosić jedynie rodzinę. Wówczas na zaproszeniu w takim przypadku, jak u pani Magdy mogliby napisać „Pan Jan Kowalski z osobą towarzyszącą” licząc na to, że ową osobą towarzyszącą będzie właśnie Pani Magda (i ciesząc się przy tym, że dzięki temu związkowi będzie ktoś ze znajomych również). Jednocześnie jest się „krytym” wobec innych przyjaciółek i koleżanek, bo przecież zapraszaliśmy jedynie najbliższa rodzinę, nie zapraszaliśmy znajomych, pani Magda była, owszem, ale jako osoba towarzysząca, nie gniewajcie się zatem na nas, drogie niezaproszone koleżanki i przyjaciółki, kochamy Was również, tyle, że budżet nie guma. Gdyby na zaproszeniu były oba nazwiska trudniej byłoby już tę sytuację wytłumaczyć postronnym. To tak z czysto pragmatycznego punktu widzenia. Rzecz jasna wszystkim narzeczonym życzę, aby ich budżet jednak był jak z gumy.

  2. Kinga pisze:

    a propos ślubu, to przypominam o pytaniu „A co zrobić, gdy rodzice państwa młodych się nie lubią, matka pana młodego nie lubi jego żony (bo w jej rozumieniu „ukradła jej syna”), a panna młoda jest w konflikcie z własnymi rodzicami (bo nie chciała, by jej mama narzucała swoją wizję wesela)?”

  3. Boruta pisze:

    Pozwolę sobie nie zgodzić się. W sytuacji, gdy ma się bliskie, choć nie identyczne, stosunki z dwoma osobami pozostającymi w związku, jak to miało miejsce w sytuacji tutaj opisanej, należy takie zaproszenie zaadresować do obojga. To jest kwestia kultury, a nie formalnej etykiety.

  4. Joan pisze:

    Czy ma Pan teorię skąd się wzięły takie zabobony i takie wielkie oburzenie na takie określenie?

  5. Właśnie, że nie mam, a bardzo nie lubię sytuacji, w których czegoś nie rozumiem.

  6. W pełni się z Panią zgadzam. Bardzo dobrze umie Pani mysleć savoir vivre.

  7. Joan pisze:

    Szanowna Pani Boruto, to nie jest kwestia zgody, po prostu takie są przyjęte zasady. To właśnie nie wiadomo kto i dlaczego nagle uznał, że osoba towarzysząca jest obraźliwa.

  8. Boruta pisze:

    O tempora. Żeby nie wiedzieć, ze diabeł Boruta był samcem. 😉 To nie jest kwestia obraźliwości samego określenia, tylko tego, że potraktowanie osoby dobrze nam znanej jako ewentualnego dodatku do kogoś innego sygnalizuje, że o ile na obecności osoby wymienionej z nazwiska nam zależy, to tej pominiętej już nie bardzo, bo przecież tą osobą towarzysząca może być ktoś inny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s