Zachowanie małżeństwa na balu

Ten problem wywołał Pan Krzysztof: Byłem z żoną na zabawie tanecznej. Nie zgadzam się z jej pojęciem „dobra zabawa”, co doprowadza do konfliktu miedzy nami. Żona uważa, że zabawa jest po to, aby „wybrykać się”. Rusza od stołu w wir tańca, w ogóle nie zwracając na mnie uwagi i ginie w tłumie aż do następnego spotkania przy stole. Na moje uwagi, że takie zachowanie mi się nie podoba: żeby na parkiet iść razem, żeby razem kilka razy zatańczyć- zaznaczyć, że jesteśmy parą- odpowiada krótko- „to brykaj i ty”. Umiem i lubię tańczyć z innymi kobietami, ale nie odpowiada mi zupełnie taka swoboda. Czy ja mam nienormalne i staroświeckie poglądy?
To „brykanie” żony sprowadza kolejne problemy. Do „brykajacych” kobiet lgną „brykający panowie”. Mój kolega, po przetańczeniu kilku (może kilkunastu) tańców pod rząd z moją żoną zaczął w towarzystwie tytułować ją (ma na imię Ewa)- „moja Ewunia” (może trochę pod wpływem alkoholu, ale to nie tłumaczy takiego zachowania) – „ślicznie tańczy”, „dobrze z nią bawić się”. Ponieważ jestem człowiekiem z poczuciem humoru, zbyłem to żartami. Ale „niesmak” pozostał i teraz żałuję, że nie pstryknałem go „pomiędzy uszy”. A przynajmniej nie zwróciłem ostro uwagi, że to nie jest „jego Ewunia”. Wówczas nie chciałem wyjść na zazdrośnika i robić awantury i sensacji. Ale to był błąd- określenie „moja Ewunia” zaczął używać i po balu w codziennych relacjach. To wyprowadziło mnie z równowagi ! Spotkało się to z moją ostrą reakcją. Uważam jednak, że zdecydowanie za późno.

Czuję się w tej chwili podle. Czuję się upokorzony. Nie zachowałem się jak mężczyzna i nie obroniłem swego honoru! Mam żal do żony, że wystawia mnie na takie przykre sytuacje. Powiedziałem jej dość głośno, co sadze o takim zachowaniu. Jednak ona obstaje przy swoim: „tylko tańczyłam, nie całowałam się po kątach i nikt mnie nie obmacywał. Nie wiem o co ci chodzi”.

Czy ja jestem nienormalny? Może po 25 latach małżeństwa jest to normalny objaw znudzenia? Proszę napisać, jak zachować się w takiej sytuacji? Czy przed następną zabawą postawić wszystko na „ostrzu noża”- albo zaczniesz zachowywać się tak jak tego oczekuję, albo nie idę? Nie mam zamiaru pozwolić na następną taką sytuację. Czy jednak żonie odpuścić? Jak zachować się w stosunku do upartych tancerzy żony w czasie zabawy? Pozwolić jej się bawić z nim do upadłego, czy jednak odprowadzić go za łokieć z komentarzem „na dziś już wystarczy” i nie zwracać na reakcję otoczenia i żony?

To trudna sprawa, a poza tym w znacznej mierze sprawa spoza savoir vivre. Można tu jednak wskazać na pewne elementy savoir vivre.
Pierwszy:
Jeżeli para udaje się na zabawę, to założenie jest oczywiste – poszli na nią aby razem się bawić. Żadne z nich nie może dopuścić do tego, by drugie siedziało lub szukało sobie partnera/partnerki do tańca – zdecydowana większość tańców powinna być razem.
Drugi:

Spoufalanie się z kobietą po kilku tańcach z nią nie jest zachowaniem, które może zostać zaakceptowane przez savoir vivre. Kluczem jednak do rozwiązanie tej sytuacji jest zachowanie kobiety. Nie powinno ona na to pozwolić, ze względu na swoją powagę i część, ale również ze względu na uczucia i emocje swojego męża.
Trzeci:
Zachowanie Pana Krzysztofa było, patrząc z punktu widzenia savoir vivre, prawidłowe. Bez wsparcia ze strony żony mogło to się skończyć tylko sytuacjami, do których człowiek savoir vivre nie powinien dopuścić.

Czwarty:

Jak rozwiązać ten problem w przyszłości?

W zasadzie wykraczamy już w tym momencie poza ramy savoir vivre. Problem jest z zakresu małżeńskich relacji.

Z punktu widzenia savoir vivre rozwiązaniem jest na pewno zrezygnowanie z udziału w następnej takiej zabawie – nie dopuszczenie do tego, by sytuacja się powtórzyła.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Być damą, Przyjęcia, Savoir vivre na co dzień, Zachowania niewłaściwe i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Zachowanie małżeństwa na balu

  1. Sebastian pisze:

    Bardzo dziękuję za ten komentarz Pana Krajskiego, bo zadalem i chciałem jeszcze zadać podobne pytanie. I otrzymałem w zasadzie odpowiedź w tej sprawie. Mężczyzna może reagować w takich sytuacjach tylko wówczas, gdy kobieta „współpracuje”, czyli jeśli inny mężczyzna narzuca się jej wbrew jej woli. Jeśli ona do tego dopuszcza a tym bardziej zaprasza, to należy się powstrzymać od jakiejkolwiek reakcji. (Pytanie, czy można wtedy poinformować kobietę, że nie podoba nam się to zachowanie i w związku z tym opuszczamy to miejsce, a ona jeśli chce z nami wracać, to oczywiście może, ale jeśli chce zostać, to jej wybór?)
    Co do Pana Krzysztofa, to moim zdaniem, winę częściowo ponosi ona sam jak mężczyzna. Chociaż to już sprawa spoza savoir-vivre. Nie należy po prostu wybierać sobie kobiet na żony / ukochane, które – delikatnie mówiąc – mają rozrywkowy charakter i problemy z wiernością. Niech to będzie przestrogą dla młodych.

  2. Maria pisze:

    Witam!
    Zwracam się do Pana z takim problemem. Z moim narzeczonym bierzemy ślub, po którym będzie tylko uroczysty obiad. Zapraszamy tylko najbliższą rodzinę tzn. rodziców, rodzeństwo i rodzeństwo rodziców. Mam taki problem, że siostra Taty jest bardzo poważnie chora, leżąca, brak kontaktu ze światem zewnętrznym. Nie wiem czy zanosić jej zaproszenie wiedząc w jakim jest stanie, z powodu choroby nie przyjdzie, a nie chcę też sytuacji, żeby jej dzieci czuły się zobowiązane do przyjścia w zastępstwie. Czy wypada jej zanosić zaproszenie czy nie. Dziękuję z góry za odpowiedź.

  3. Piotr pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,
    Załóżmy, że zostałem zaproszony na przyjęcie o godzinie 19, ale do godziny 20 jestem w pracy. Czy w takiej sytuacji powinienem odmówić przyjścia czy mogę poinformować gospodarza, że przyjdę, ale dopiero po godzinie 20 jak wyjdę z pracy?

    Pozdrawiam,
    Piotr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s