Niekonstruktywna krytyka w cztery oczy,

Ten problem zgłosiła Pani Magdalena: Jak zachować się, jeżeli ktoś z dalszej rodziny (lub ktoś ze znajomych) otwarcie krytykuje nasz wygląd? Nie mówi tego jednak przy innych, ale nam bezpośrednio. Nie jest to krytyka konstruktywna, tylko teksty w stylu: „coś Ty ze sobą zrobiła, jak Ty wyglądasz?” . Jak wtedy reagować?

Jest tylko jednak metoda: zbywać żartem, z uśmiechem, w stylu: „Dziś zrobiłam się na czarownicę”.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Komunikacja, Zachowania niewłaściwe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Niekonstruktywna krytyka w cztery oczy,

  1. czytelnik pisze:

    Mam pytanie podobne – jak zachowywać się gdy stoję w kolejce do kasy i pan pijak (wcześniej głośno przeklinający na terenie placówki sklepowej) zaczyna ni z tego ni z owego mnie obrażać i wyzywać od tumanów i naćpanych. Starałem się zachować niczym duży pies obszczekiwany przez ratlerka (nie reagować). Czy postąpiłem prawidłowo czy w wyjątkowych przypadkach powinno się jednak reagować, by nie zezwalać na panoszenie się chamstwa?

  2. Paweł pisze:

    Muszę podziękować Panu i Pani Magdalenie. Tę wskazówkę na pewno wykorzystam. Dziękuję!

  3. Przemysław pisze:

    Panie Doktorze,
    Chciałbym przypomnieć o moim pytaniu dotyczącym podawania ręki w rękawiczkach i garnituru na miarę.

  4. Gerard pisze:

    Nie rozumiem odpowiedzi na to pytanie. Pani Magdalena wyraźnie napisała, że była to krytyka niekonstruktywna, nieprzyjemna, nieuprzejma. Najprawdopodobniej niezgodna z prawdą. Czy rzeczywiście odpowiedź w stylu „dziś zrobiłam się na czarownicę” jest adekwatna? Przecież Pani Magdalena mogła wtedy wyglądać ładnie i nie zgadzać się z tą krytyką. I naprawdę powinna wówczas przyznać, że źle wygląda (i to poprzez porównanie swojej osoby do czarownicy), tylko dlatego, że ktoś postanowił zwrócić Jej uwagę? W świecie savoir vivre’u jest chyba miejsce na grzeczną asertywność.

  5. Mateusz Karol Ka pisze:

    Panie Doktorze, mnie również bardzo interesuje odpowiedź na pytanie zadane powyżej przez Pana czytelnika:
    „jak zachowywać się gdy stoję w kolejce do kasy i pan pijak (wcześniej głośno przeklinający na terenie placówki sklepowej) zaczyna ni z tego ni z owego mnie obrażać i wyzywać od tumanów i naćpanych. Starałem się zachować niczym duży pies obszczekiwany przez ratlerka (nie reagować). Czy postąpiłem prawidłowo czy w wyjątkowych przypadkach powinno się jednak reagować, by nie zezwalać na panoszenie się chamstwa?”

  6. Chodziło mi oto by sprawę, zbyć, przedstawić w krzywym zwierciadle, obrócić w żart, wyczerpać, zmienić temat. Nie powinno się w takich sytuacjach wdawać w dyskusję.

  7. Gerard pisze:

    Zrozumiałem Pańskie zalecenie w tej sprawie. W wątpliwość podaję natomiast przedstawiony przez Pana przykład: ,,dziś zrobiłam się na czarownicę”.
    Rozpatrzmy hipotetyczną sytuację:
    Na uroczystość ubrałem się w najlepszy garnitur, zadbałem o każdy szczegół swojego stroju itd. Mimo to jeden z uczestników krytykuje mnie następującymi słowami: „Coś Ty ze sobą zrobił? Jak Ty w ogóle wyglądasz?”. Według Pana sugestii powinienem wówczas zaśmiać się i powiedzieć: „dzisiaj ubrałem się jak straszydło”, mimo starań włożonych w przygotowanie eleganckiego wizerunku?
    Uważam, iż podany przez Pana przykład jest nieprzemyślany. Taką sprawę rzeczywiście należałoby zbyć, ominąć, obrócić w żart, ale nie w podany sposób (z przyczyn, o których pisałem wcześniej).

  8. Dobrze odrzućmy przykład, a przyjmijmy formę rozwiązania problemu – obrócić w żart.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s