Jakie dyscypliny sportu może uprawiać elegancka kobieta?

Takie pytanie postawiła Pani Karolina: Panie Doktorze, ostatnio zastanawiała mnie pewna rzecz – mianowicie czy eleganckiej kobiecie wypada uprawiać sport? Jeśli tak, to czy wszystkie dyscypliny są dopuszczalne?

Odpowiedź na to pytanie wymagałaby powstania obszernego tekstu. Spróbujmy krótko.
Są pewne tradycyjne dziedziny sportu, które kobiety uprawiały już na początku XX w. (a niektóre wcześniej): jeździectwo, myślistwo, rower, golf, tenis, narty, łyżwy, pływanie, strzelectwo, łucznictwo, wspinaczka, kajakarstwo itp.
Są dyscypliny sportu, które kobiecie z pewnością nie przystoją ze względu na brutalność czy ten fakt, że powodują zmianę sylwetki na niekobiecą: boks, piłka nożna, podnoszenie ciężarów itp.

Kobieta będąca człowiekiem savoir vivre nie uprawia tez sportu wyczynowego. W jej hierarchii wartości sport jako to co związane z ciałem jest czymś marginalnym. Skupia się na tym przecież, co niecielesne, co zwiane z intelektem i kulturą.

Kobieta, która jest damą wybiera te dziedziny sportu, w których jawi się jako dama i może zachowywać się jako dama oraz nie przekracza żadnych barier, których dama nie przekracza.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Być damą i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Jakie dyscypliny sportu może uprawiać elegancka kobieta?

  1. Lucyna pisze:

    To bardzo szerokie pytanie, w zasadzie pytanie i o definicję eleganckiej kobiety i o to, jakie sporty jej przystoją. Mam wątpliwości, czy kobiety uprawiające sporty we wspomnianym przez Pana Doktora okresie były uważane przez sobie współczesnych i jednocześnie przez szanowanych ludzi za eleganckie. Dziś czasy się zmieniły i nie szokuje kobieta w męskim stroju dosiadająca konia po męsku, grająca w tenisa w mini w pocie czoła, czy pluskająca się w basenie w skąpym stroju kąpielowym. W moim odczuciu, pomimo tego, że czasy się zmieniły, eleganckiej kobiecie nie przystoi się znaleźć w żadnej z tych sytuacji.

  2. mroovkoyad pisze:

    Abstrahując od groteskowości samego zagadnienia, chciałbym wskazać pewną niekonsekwencję w Pana tekście. Zalicza Pan pływanie do tradycyjnie kobiecych sportów, a potem wspomina o sportach, które powodują zmianę sylwetki na niekobiecą. I tu przytacza pan przykład m. in. piłki nożnej, a nie wspomina o pływaniu, które nieporównywalnie bardziej niszczy kobiecą sylwetkę.

    Druga kwestia to konflikt poglądu, że „sport jako to co związane z ciałem jest czymś marginalnym”, a jedną z naczelnych zasad SV jaką jest gloryfikacja piękna. Czy piękno ludzkiego ciała nie zalicza się do tej kategorii?

  3. Po pierwsze, chodzi o pływanie rekreacyjne, a nie maniakalne – nie mające żadnego wpływu na sylwetkę.

    Po drugie, dbanie o ciało nie oznacza poświęcania mu 80% czasu. Savoir vivre nie ma nic przeciwko grubasom, byle mieli piękna duszę. Lepiej przeczytać dobrą książkę niż biegać w tym czasie dookoła domu.

  4. jdas pisze:

    Obecnie wyczynowe uprawianie sportu jest najzwyczajniej w świecie szkodliwe dla zdrowia i to zarówno dla kobiet jak i mężczyzn (sterydy, środki dopingujące). Myślę, że człowiek s-v nigdy by na taki sport nie poszedł. Oczywiście zachowanie sprawności fizycznej jest wskazane, ale przez „normalne” uprawianie sportów takich jak, spacery, jazda na rowerze, amatorsko uprawiane gry zespołowe, tenis itp. Niestety tam gdzie wchodzi w grę wyczyn, nie ma obecnie miejsca dla zdrowia.

  5. czytelnik pisze:

    A jak ktoś waży 180 kg czym wzbudza powszechną abominację?

  6. Agnieszka pisze:

    Czy wobec powyższego wszystkie kobiety, które uprawiają sporty wyczynowe nie mogą być postrzegane jako damy? Mam na myśli Polki, z których powinniśmy być dumni, Agnieszkę Radwańską, czy Otylię Jędrzejczak.
    Na marginesie chciałabym dodać, że 14. książę Monako Albert II Grimaldi uprawiał wiele sportów i brał udział w igrzyskach olimpijskich. Sądziłam do tej pory, że mężczyźni savoir vivre również nie powinni przykładać zbyt dużej uwagi go sportu wyczynowego.

  7. Paweł pisze:

    mroovkoyad: pływanie niszczy kobiecą sylwetkę? Myślę, że jest przeciwnie, zarówno na poziomie amatorskim jak i profesjonalnym pływanie świetnie wpływa na sylwetkę, kondycję i zdrowie.

    „Savoir vivre nie ma nic przeciwko grubasom, byle mieli piękna duszę. Lepiej przeczytać dobrą książkę niż biegać w tym czasie dookoła domu.”
    Myślałem, że człowiek na poziomie powinien być zadbany pod każdym względem. Gdybym miał świadomość, że mam niewysportowaną sylwetkę(garbatą, otyłą, nieestetyczną itp.) z powodu mojego lenistwa, nieuprawiania sportu (nie dotyczy wyjątków typu choroby hormonalne, genetyka itp.) to czułbym się w towarzystwie równie niekomfortowo, jak gdybym był w skarpetach i sandałach lub brudnej koszuli.

    Na koniec zadam może trochę prowokacyjne pytanie, czy dama może zajmować się turystyką górską? Wszakże ubrudzi się, będzie spała w prymitywnych warunkach itp.

  8. Może. O tym jednak napiszę za jakiś czas.

  9. czytelnik pisze:

    Panie Pawle – bo dzisiejsze społeczeństwo ma hyzia na punkcie zdrowia i wyglądu. Pan Krajski reprezentuje pogląd tradycyjny, zgodnie z którym dusza jest wyższa niż ciało. Czas jest dobrem rzadkim, zwłaszcza czas wolny i zwłaszcza współcześnie. Jeśli będzie pan go wykorzystywał na latanie za piłką, zamiast na lekturę Platona czy np. podręczników savoir vivre, to na intelektualną aktywność czasu już nie starczy. Lepiej mieć i duszę i ciało mocne. Ale świat jest niedoskonały i mamy w znacznym stoniu wybór albo/albo. Bo nie na wszystko mamy czas.

  10. Ewa pisze:

    Nie rozumiem, jak można odmawiać kobiecie aktywności fizycznej. Przecież to nie musi być wybór albo-albo. Regularne uprawianie sportu (zwłaszcza na poziomie amatorskim) nie wyklucza rozwoju intelektualnego i duchowego, a może go wręcz dodatkowo stymulować.
    Zgodzę się, że są dyscypliny, których kobieta, chcąca uchodzić za damę, powinna unikać, tj. np. boks czy piłka nożna. A tak popularne dziś bieganie? Czy, według Pana, przystoi ono kobiecie-damie? Nie jest możliwe w tym wypadku uniknięcie potu i grymasu zmęczenia.
    Chciałabym też zwrócić uwagę na pewien aspekt. Jesteśmy nie tylko kobietami czy mężczyznami, ale przede wszystkim ludźmi. Sport, aktywność fizyczna służy zdrowiu, dobremu samopoczuciu, jest wartością. Pomijam wszelkie patologie, jakie zdarzają się w tej sferze.
    Napisał Pan: „Lepiej przeczytać dobrą książkę niż biegać w tym czasie dookoła domu.”. Otóż nie zawsze. Dla kogoś, kto zaniedbuje sferę fizyczną lepiej byłoby – dla równowagi – aby książkę czasem odłożył na bok. Nie zapominajmy o arystotelesowskiej zasadzie złotego środka.

    Dziękuję za pracę, którą wkłada Pan w prowadzenie tak interesującej i przydatnej strony.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s