Czy zawsze należy zostawiać odrobinę na talerzu?

Taki problem postawiła Pani Lucyna: Piszę z pytaniem o zostawianie jedzenia na talerzu po posiłku. Otóż gościliśmy ostatnio przyjaciela ze Stanów Zjednoczonych i z uporem godnym lepszej sprawy zostawiał on po niemal każdym posiłku niewielką porcję jedzenia na swoim talerzu, dając jednocześnie nam do zrozumienia, że zjadanie całego posiłku przez nas traktuje jak obżarstwo. Robił to niezależnie od tego, czy jedliśmy w restauracji, czy u nas. Zostawił nawet niedojedzoną resztkę niemal mikroskopijnego deseru chałwowego, jak gdyby zjedzenie ostatniej łyżeczki z czterech czy pięciu mogło położyć go trupem. Skąd się bierze taka maniera? Czy to rodzaj snobizmu Amerykanów, którzy próbują „zrobić się” na Europejczyków przy pomocy wymyślonych wskazań, które biorą za europejskie?

Taki „savoir vivre” występuje również w Polsce. Sam znam osoby, które z uporem maniaka przestrzegają takiej reguły, bo tak ich wychowano. Przypomina to zasady typu „na stole zawsze powinny być koziołki” czy „rybę jemy dwoma widelcami”. To dalekie echa czegoś co dzwoni, ale nie wiadomo w jakim kościele.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Stół. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Czy zawsze należy zostawiać odrobinę na talerzu?

  1. czytelnik pisze:

    Szanowni Państwo

    Niniejszym chciałbym zaproponować swego rodzaju kącik zwierzeń. Na owej wirtualnej kozetce, zwierzalibyśmy się ze swojego sproletaryzowania. Inni mieliby możliwość pouczania nas. Zasadniczo jest to sprzeczne z SV ale w tym przypadku służyłoby dobru „winowajcy”. Celem tego kółka byłoby zmniejszenie własnego sproletaryzowania. Chodzi o wyznaczanie celów i skrupulatne meldowanie o postępie Wspólnocie. Wspólnota miałaby możliwość w ostry, niekiedy brutalny sposób łajać osobę, która nie robi postępów. A także wywierać presję, przypominającą nawet presję sekty. Moim zdaniem w przeciwnym razie nigdy nie wyrwiemy się z kajdan proletariackiej mentalności. Czas wypowiedzieć jej walkę zdecydowanie i sięgnąć po męskie środki. Z tego względu ów kącik zwierzeń powinien być dostępny wyłącznie dla mężczyzn, zwłaszcza,że to ich głównie dotyczy problem schamienia, bo tak trzeba nazwać proletaryzację. Panom jako osobom bardziej kulturalnym powinno się oszczędzić tak radykalnej i brutalnej terapii. Niniejszym zgłaszam akces do owego kącika zwierzeń i zwierzam się z jednego z przykładów mego schamienia. Jest nim niechęć do prawidłowego nanizania butów w momencie gdy wychodzę do sklepu osiedlowego – w efekcie czego widać moje skarpety. Cel jaki wyznaczam: w ciągu najbliższego miesiąca nie uczynić tego ani razu. Zobowiązuję się do: zameldowania o postępie w ciągu miesiąca. Przyznaję innym prawo do krytyki w obszarze dotyczącym realizacji tego celu i przyjmuję z pokorą wszelkie łajanie dotyczące jego niezrealizowania.

  2. czytelnik pisze:

    Errata: Paniom jako osobom bardziej kulturalnym powinno się oszczędzić tak radykalnej i brutalnej terapii.

  3. Możemy pożartować, tak to przyjąłem, jak Pan chce, choć ja jednak wolę na poważnie

    Proletaryzacja, o której ja piszę nie jest związana z zachowaniami „brutalnymi”, ale przyzwyczajeniem do tego, co wymusiły trudne warunki lub brak pieniędzy.
    Nie rozumiem tego problemu z butami.

  4. czytelnik pisze:

    Brutalna krytyka miałyby stanowić remedium na proletaryzację. Skoro mamy zwalczać proletaryzację to lepiej ten cel osiągnąć w grupie, czując jej nacisk i poddając się krytyce. Stąd moja propozycja „kozetki”. Problem z butami polega na tym, że zamiast włożyć stopę do środka buta niekiedy wkładam ją tylko częściowo, buta nie sznuruję i tak wychodzę do osiedlowego śmietnika bądź osiedlowego sklepu.

  5. Zawsze trzeba wyglądać elegancko.

  6. czytelnik pisze:

    Czy mógłby ktoś z Państwa spytać się mnie wobec tego za miesiąc czy wypełniłem swoje postanowienie, a jeśli okaże się, że nie, to mnie brutalnie skrytykować. Uważam, że w innym przypadku się nie zmobilizuję.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s