Świnia zabiła jego ojca

Przypomniałem sobie dziś przeczytane przed laty jedno z opowiadań Grahama Greena. Przypomniałem je sobie i uświadomiłem, że ma ścisły związek z savoir vivre.

Jego bohater wprowadzany był przez ludzi nieustannie w stan skrajnej irytacji. Jego ojciec szedł kiedyś ulicą Neapolu. Na jednym z balkonów na 3 piętrze ktoś hodował świnię. Świnia urosła do ponad 1000 kg i balkon się pod nią urwał. Spadając zabiła ojca naszego bohatera.

Gdy wypytywano się go o ojca opowiadał o tym wypadku i ludzie się śmieli albo zadawali głupie pytanie. To go tak irytowało, ze zaczął mówić, tylko: „Ojca zabiła świnia”. Ludzie z reguły pytali: „Na polowaniu?” a nasz bohater zmieniał temat.

Pewnego razu poznał piękną kobietę. Bardzo mu się podobała. Zaprosił ją an randkę i on zapytała go o ojca. Opowiedział jej cala historię. Ona słuchała w skupieniu i powadze, a gdy skończył zapytała: „I co się stało z tą świnią?”. Te słowa tak go ujęły, że zaprosił ją na drugą randkę, a potem się z tą kobietą ożenił.

Jak powinniśmy postąpić gdyby nam opowiedział historie swojego ojca. Na pewno jak ta kobieta. Rozwiązanie tego problemu jest oczywiście, z punktu widzenia savoir vivre bardzo proste: kamienna twarz i zero pytań oraz komentarza.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Savoir vivre i literatura. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Świnia zabiła jego ojca

  1. czytelnik pisze:

    przepraszam, nie bardzo zrozumiałem o co się Panu rozchodzi

  2. Gerard pisze:

    Wydaję mi się, że Pan Doktor chciał na tym przykładzie pokazać, jak wiele dobrego może przynieść przestrzeganie zasad savoir vivre’u. Dzięki temu bohater opowiadania znalazł sobie odpowiednią żonę, która jako jedyna spośród znanych mu ludzi nie kłopotała go niezręcznymi pytaniami.

  3. czytelnik pisze:

    Rozumiem, dziękuję uprzejmie Panu Doktorowi za wyjaśnienie. Po raz kolejny cieszę się, że mogę czytać tego bloga. Jest to dla mnie przyjemne i pożyteczne. Tematyką zainteresowałem też moją uroczą sąsiadkę, Krystynę. Planuję zabrać ją do teatru w ramach zapoznania się. Oboje jesteśmy singlami. Chciałbym się zapytać czy wypada zabrać tą panią (lat 63) autobusem, gdyż nie stać mnie na taksówkę. Chodzi o drogę w tę i z powrotem. Wiem, że z teatru wypada wrócić taksówką, ale budżet mi na to nie pozwala (koszt taksówki 27 zł + VAT). A nie chcę, by Pani Krystyna przyjęła to jako lekceważenie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s