Wysoki mur wokół domu

Ten problem zgłosił Pan Albien: Mam nietypowe pytanie… Czy ogrodzenie swojego domu jednorodzinnego stosunkowo wysokim murem (3 m.) ze wszystkich stron, aby chronić swoją prywatność, aby sąsiadom i osobom postronnym ograniczyć do minimum możliwość zaglądania na nasz teren, jest zgodne z zasadami dobrego wychowania? Moi znajomi mają na ten temat skrajnie odmienne opinie, chciałbym poznać zdanie Pana Doktora.

Oczywiście, że jest to zgodne z zasadami savoir vivre i etykieta. Każdy z nas powinien nie tylko chronić swoją prywatność, ale i nie afiszować się z nią przed innymi. Druciana siatka powoduje jakbyśmy się z naszą prywatnością afiszowali. Sąsiedzi chcąc nie chcąc obserwują nasze prywatne życie. To kulturalnych ludzi powinno irytować i budzić ich sprzeciw.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre, Kultura osobista, Savoir vivre na co dzień. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Wysoki mur wokół domu

  1. Małgorzata pisze:

    Niemalże zupełnie nie zgadzam się z Panem Doktorem.
    Czym innym jest oddzielić pałac i całą kilkuhektarową posiadłość od zazdrosnych oczu parkiem i ten dopiero jakimś murem znad którego wyziera bujna roślinność a czym innym grodzić dom jednorodzinny murem jak w spacerniaku więziennym. Proszę sobie wyobrazić osiedle domków jednorodzinnych, z których każdy otoczony jest takim właśnie murem. Na spacer iść się nie da, bo brzydota aż w oczy kole, za to bez skrępowania można się opalać za wysokim płotem, choćby topless. Coś strasznego.
    Prywatność można zapewnić sobie w bardziej delikatny sposób, np wydzielając miejsce za lub obok domu, je zaś oddzielić parkanem, żywopłotem. Wyższą w tym przypadku wartością, moim zdaniem, jest ogólna estetyka osiedla niż skrzętnie chroniona prywatność.

    Niedawno z mężem urządziliśmy sobie spacer wokół nowych budynków, w których początkowo planowaliśmy zamieszkać. Żyjemy w centrum dużego miasta, oczywiście chodzi o bloki wielorodzinne. Między blokami jest przestrzeń „rekreacyjna” wyłożona kostką. Przewidziano tez miejsce na krzewy, które jednak jeszcze nie wyrosły wysoko. Wokół tej przestrzeni zaplanowano „ogródki” dla parterowiczów. Wszystkie te ogródki oddzielono od pozostałej przestrzeni bardzo wysokim płotem, takim właśnie 3 metrowym. Może i mieszkańcy mają odrobinę frajdy z prywatności, ale my uciekaliśmy stamtąd zniesmaczeni. Wyglądało to wszytko bardzo źle. Być może przechodzący obok nie widzą ludzi odpoczywających za płotem, ale przecież mieszkańcy wyższych pięter mają ich „jak na widelcu”. Wróciliśmy na swoje osiedle, gdzie naokoło starych i wprost karykaturalnie brzydkich bloków starsi mieszkańcy pourządzali małe ogródki z prawdziwego zdarzenia, ogrodzone jedynie niskim płotkiem by psy tam nie wchodziły. Fakt, osiedle brzydkie, ale tak ozdobione, że da się żyć, tak porosłe roślinami, że cały ten wulgarny turpizm się schował. Chociaż tyle.

    Cóż z tego, że nowa architektura ładniejsza, bardziej elegancka, nie tak prostacka jak ta peerelowska, co po ładnych willach, ogrodach jeśli ludzie kryją się tam jak w bunkrach.

  2. Magdalena pisze:

    Panie Doktorze,

    Czy nie sądzi Pan, że wstrząsającym jest usprawiedliwiający język polityków zamieszanych w aferę taśmową, powtarzany przez wielu dziennikarzy i polityków argument, że „przecież my wszyscy mówimy podobnym językiem, gdy mało kto nas słyszy” ? Jestem pewna (a może się łudzę…) że jednak dla wielu Polaków język użyty w nagranych rozmowach polityków jest językiem bulwersującym, językiem dna i marginesu społecznego, językiem rodem z rynsztoka.

  3. Agnieszka pisze:

    Nie zgadzam się 🙂 Człowiek dobrze wychowany i kulturalny dba o estetykę przestrzeni publicznej. O wysokim murze można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że jest estetyczny. Według Pana człowiek kulturalny dba o wygląd swojego pióra, ale nie musi dbać o to, co robi przestrzeni publicznej? O prywatność można zadbać budując np. drewniany płot z kamiennymi elementami i zasadzić za nim zieleń – też kryje, a nie jest murem 🙂

  4. jdas pisze:

    Moim zdaniem zamiast muru zdecydowanie bardziej eleganckim rozwiązaniem jest wysoki żywopłot. Zapewnia prywatność, a jednocześnie nie czyni z domu Alcatraz.

  5. dude pisze:

    Tak trochę obok savoir-vivre, to pozwolę sobie niezgodzić się z panem doktorem, gdyż uważam, że ta odpowiedź może być odczytana, że należy budować wysokie mury.
    Otóż w społeczeństwie rzeczą istotną jest tzw. kapitał społęczny, czyli takie codzienne zaufanie do drugiego człowieka. To, czy boimy się zostawić dzieci same na placu zabaw na godzinę, bo prawdopodobieństwo porwania ich jest duże czy nie boimy się ich tak zostawić, to, czy ufamy, że kontrahent nas nie oszuka, itp. Ten kapitał jest ważny z punktu widzenia rozwoju kraju, bo ile się można zabezpieczać przed nieuczciwymi kontrahentami, to przecież kosztuje, itd. Gdzieś kiedyś czytałem, że jednym z mierników tego kapitalu społecznego jest właśnie wysokość płotów i ogrodzeń domów. Takie odgradzanie się charakteryzuje kraje o małym kapitale społecznym (np. Brazylia, gdzie bogaci odgradzają się od biednych), a kraje o wysokim kapitale społecznym poznaje się po tym, że tych płotów w ogóle nie ma lub są symbolicznie małe (stanowią dekorację ogródka wokół domu) tak, że nawet dziecko jest w stanie je przeskoczyć.
    Dlatego namawiam autora pytania do zastanowienia się na czym mu naprawdę zależy. Jeżeli boi się o swoją rodzinę i dom, to niech buduje ten mur. Jeśli chodzi mu tylko o prywatność, to może warto rozważyć inne sposoby jej ochrony: firanki, kwiaty na parapecie, rolety i in.

    A tak poza tym, to co to jest za widok z okna jeśli się widzi się tylko mur?

  6. Marcin pisze:

    Można powiedzieć, że jestem z branży nieruchomości więc jeśli już zeszliśmy na temat budowy ogrodzenia pragnę przypomnieć, że budowa ogrodzenia o wysokości powyżej 2,2 m wymaga zgłoszenia w starostwie powiatowym, ponadto budowa ogrodzenia od strony drogi publicznej jak i od wszelakiej przestrzeni publicznej również wymaga takiego zgłoszenia.

  7. czytelnik pisze:

    Należy się liczyć z nieprzychylną reakcją somsiadów, którzy mogą być zazdrośni o stan posiadania. Tego typu fortyfikacje nasuwają na myśl, że czai się za nimi bogactwo. To zaś jest w Polsce obiektem zazdrości. Nie rozumiem dlaczego, skoro pieniądze szczęścia nie dają, a do grobu wziąć ich się nie da. Człowiek savoir vivre powinien być abnegatem jeśli chodzi o sprawy materialne moim zdaniem. Nie powinien nosić się drogo, wystarczy koszula wełniana, bądź babciny sweter. Spełnia on wymogi „najwyższej jakości”-kto miał babcię ten wie.

  8. Miguel pisze:

    Dzień dobry,
    Nie zgadzam się z Panem Doktorem. Uważam, że jest zbyt kategoryczna. Wyobraźmy sobie osiedle domków jednorodzinnych otoczonych siatką lub innym ażurowym ogrodzeniem. Wybudowanie przez jednego z sąsiadów wysokiego płotu z materiałów innego rodzaju, to jest płotu pełnego np. z drewna lub betonu o wysokości wyraźnie innej niż pozostałe jest nieestetyczne, nie współgra z otoczeniem, stanowić może wyraźny dysonans architektoniczny. Takie budowle naprawdę rzadko bywają czymś ładnym. Prawdopodobnie z tego powodu budowa ogrodzeń powyżej 2,20 metrów wymaga zgłoszenia władzy budowlanej. W moim przekonaniu wybudowanie takiego płotu oznaczałoby lekceważenie estetyki osiedla i manifestowało lekceważenie panującego na osiedlu sposobu grodzenia działek. Nie uważam takiego zachowania za zgodne z zasadami savoir vivre, ale to oczywiście jedynie moje odczucie. Wydaje się, że sposobem na zapewnienie intymności działce może być zastosowanie mniej ażurowych ogrodzeń o wysokości nie przekraczającej ogrodzeń sąsiednich oraz ich intensywnie zakrzewienie.
    Pozdrawiam,
    M.

  9. Gerard pisze:

    Osobom, które mają ogrodzenie z drucianej siatki mogę polecić posadzenie roślinności, która osłoni podwórze i zapewni prywatność. Wspaniale nadają się do tego np. jałowce czy żywotniki.

  10. Marzena pisze:

    Witam, jestem pracownikiem jednej z prywatnych firm. Niebawem zmieniamy siedzibę; do tej pory kierownictwo wynajmowało budynek, teraz zakupiło i wyremontowało własny. Firma jest mała, pracuje w niej 8 pracownic. Szefostwo zostawiło nam pracownikom zaproszenie na uroczyste otwarcie nowej siedziby. Dodam, że na co dzień kierownictwa nie ma z nami non stop, więc niejako my użytkujemy wszystko co w środku siedziby. Wyszłam z inicjatywą, aby na imprezę zakupić jakiś drobny prezent na nowe lokum np. zegar z logiem firmy i tłem charakterystycznym dla profilu zakładu… Spotkałam się z niechęcią koleżanek co do tego kroku; stwierdziły, że to szefostwo organizuje imprezę nie my, jak również ich zadaniem jest wyposażyć wnętrze. Nie pomogły liczne próby przekonywania… Źle będę się czuła jeśli pójdziemy na tę imprezę z gołymi rękami, tym bardziej, że będzie ona w nowej siedzibie Jak Pan uważa? Jak powinnam się zachować? Nie chcę się też wyłamywać z grupy i sama kupować prezentu… Czy w ogóle jest on na miejscu?

  11. Jasza pisze:

    Dobry wieczór Panie doktorze, oraz wszyscy czytelnicy!

    Prosiłbym o poradę w pewnej kwestii, mianowicie jak wygląda sprawa ustawiania kolejki? Pytanie wydaje się zapewne niejasne, ale zaraz, na przykładzie, przedstawię co mam na myśli. Ostatnio przyszło mi jechać autobusem, więc dotarłem na przystanek i czekałem na przyjście kierowcy. Parę osób stało przy drzwiach, natomiast większość szwendała się w „chmurze” gdzieś nieopodal. Gdy kierowca w końcu przybył ustawiłem się za ludźmi przy drzwiach. Stanąłem obok i przepuszczałem kobiety, kiedy jedna Pani w dosyć nieprzyjemny sposób zwróciła się do mnie, podobnymi słowami: „ja tu byłam wcześniej, więc wchodzę przed Panem!” Pomijając już niezbyt miłą formę i wręcz absurdalne wszczynanie ambarasu, skoro przecież i tak przepuszczałem wszystkie niewiasty, a i ludzi nie było dość, żeby zabrakło miejsc siedzących, to chciałbym wiedzieć, czy ta Pani miała prawo zażądać ode mnie przepuszczenia, gdybym nie chciał tego robić? Czy faktycznie przychodząc gdzieś jako pierwsi mamy prawo żądać uprzywilejowanej pozycji w kolejce, nawet jeśli jej nie zajmiemy od razu?

    Z wyrazami szacunku,
    J. A.

  12. sylwester pisze:

    Ochrona prywatności jest bardzo ważna, ale trzymetrowy mur to dużo za wysoka kamieni kupa. Typowy mur ma metr osiemdziesiąt i on całkowicie wystarczy do ochrony przed widzami. Budowanie tak wysokiego muru, to zawłaszczanie przestrzeni publicznej – nikt ni chciałby mieszkać w okolicy, gdzie przy chodniku są trzymetrowe mury.

    Pamiętajmy, że jednym z podstawowych elementów elegancji jest skromność.

  13. czytelnik pisze:

    Pan Stanisław Krajski nie miał zamiaru wchodzić w szczegóły tylko powiedział o zasadzie. Czy Wy Ludzie tego nie rozumiecie? Musi Wam prosty chłop ze stróżówki to tłumaczyć?

  14. BartoszJ-M pisze:

    Nie zgadzam się zupełnie. Savoir-vivre, to także poszanowanie estetyki otaczającego krajobrazu. Najpiękniejsze ulice nie mają wysokich murów, tylko jednakowe ogrodzenia, często z niskim żywopłotem. Przed frontem domu powinien się znajdować ogród pokazowy. Część prywatna najlepiej się ma za domem, gdzie wyższy żywopłot nie powinien razić. Zgadzam się z przedmówczynią, że mur to dobre rozwiązanie przy dużej działce, dlatego mury otaczające pałace, nie kolą w oczy. Zachwycają mnie Amerykanie, którzy w ogóle się nie grodzą w części frontowej, tylko za domem. Nie znaczy, że nie korzystają w ogrodu przed domem. Nie krępują się. Nawet w najmniejszym ogrodzie da się wydzielić część prywatną od reprezentacyjnej. Wyobraźmy sobie piękną ulicę z willami, a przed jedną nagle ktoś robi mur na 3-4 metry. To jest problem z Polakami, że próbują zamieść nudny PRL, ale robią się zbyt indywidualni, a do tego hodują kicz. Np. sąsiad ma dom biały, to następny już nie będzie mieć białego, bo musi zrobić cytrynowy, a przy tym koniecznie inny dach (np. niebieski, zielony, czarny). Popatrzmy na Konstancin, na jego starą zabudowę i ogrody. Tylko się zachwycać. Niestety w lwiej części polskich miejscowości krajobraz razi wrażliwsze oko.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s