Jeszcze raz o murze

Zadziwiło mnie, że jest tak dużo komentarzy do wpisu o murze. Chciałem zareagować i napisać na początek parę słów wyjaśnienia. Wyręczył mnie Pan podpisujący się jako Czytelnik pisząc:
Pan Stanisław Krajski nie miał zamiaru wchodzić w szczegóły tylko powiedział o zasadzie. Czy Wy Ludzie tego nie rozumiecie? Musi Wam prosty chłop ze stróżówki to tłumaczyć?

No właśnie. Oczywiste jest, ze mur powinien być zgodny z zasadami estetyki i, jeśli graniczy z posesja sąsiada, uzgodniony z sąsiadem.
Chodziło mi o dwie zasady:

Nie narzucamy się ze swoim prywatnym życiem innym (a ma to miejsce, gdy mamy płot z siatki, bo sąsiedzi i przechodnie chcą czy nie chcą to życie widzą i słyszą).

Chronimy swoja prywatność i nie pozwalamy, by inni śledzili nasze prywatne życie.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Savoir vivre na co dzień. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Jeszcze raz o murze

  1. Michał O. pisze:

    Nie da się ukryć, że w takim grodzeniu się, znajduje się pewne przeświadczenie, że moje życie jest tak interesujące, że z pewnością wszyscy się nim interesują i dlatego muszę się chronić.

  2. Ja bym tak tego nie interpretował. Jeśli stoi pan przy płocie swojej posesji, bo np. podlewa kwiatki, a ten plot jest z siatki chcąc nie chcąc spogląda Pan na sąsiadkę, która się np. opala. Sąsiadka ostatnio przytyła i nie lubi, gdy obcy mężczyźni widzą ja w kostiumie kąpielowym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s