Co kiedy można pić?

Problem ten wywołała osoba podpisująca się jako balthazarr: A skoro już mowa o zacnych trunkach, to bardzo ciekawy byłby kompleksowy post nt. tego co kiedy wolno pić. Wiadomo już, że piwo nie jest dobre w prawie żadnych okolicznościach.
Ale co np. z napojami bezalkoholowymi typu herbata (np. zielona), kawa (z mlekiem, „cafe allongé”).
A co z napojami mocniejszymi typu np. koniak, whisky (blended, single malt?), wino białe, czerwone i różowe? Moim zdaniem czerwone zawsze pasuje (sprawdzić co się je!), natomiast są też bardziej rzadkie trunki typu np. vin jaune (wino żółte), które jest już bardziej wytrawne (i co za tym idzie 3-10x droższe).
Podano mi kiedyś na konferencji drinka („mahnattan”) do kolacji, nie jestem pewien czy to aby nie była gafa (nie, nie było to w Polsce). Jak widać zdarza się wszędzie.
Ja wiem, że przesadzam z wymienianiem ilości trunków, ale to jest faktycznie dosyć skomplikowane. Np. w takiej Francji krzywo patrzą na podawanie herbaty do kolacji (co jest dla mnie dziwne).

Na śniadanie można pić herbatę śniadaniową, kawę śniadaniową, wodę i soki owocowe wyciskane ze świeżych owoców oraz szampana (wino musujące). To ostanie jest zalecane. W wielu podręcznikach mówi się o tym, ze szampan smakuje najlepiej rano.

Herbatę czarną pijemy, poza tym, w trakcie przyjęcia typu herbata i przyjęcia typu kawa i herbata oraz przy spotkaniach bez jedzenia. Podczas takich spotkań pijemy herbatę zielona, czerwona i herbaty owocowe.

Kawę pijemy na koniec posiłku, w trakcie przyjęcia kawa i herbata oraz przy spotkaniach bez jedzenia. Do kawy podaje się wyłącznie kruche ciasteczka i czekoladki gorzkie. Jeśli chcemy zjeść ciastko jemy je przed kawą lub po.

Na oficjalnych przyjęciach do kawy panowie piją koniak, panie likier.

Wódkę białą, wytrawna pije się do niektórych zimnych czy gorących przekąsek, np. kawioru.

Szampana i wino musujące można pić przed, po i w trakcie.

Pod koniec obfitego posiłku pije się jako digestif wódki mocne kolorowe, przede wszystkim ziołowe i owocowe, np. śliwowice
Do posiłków pije się wyłącznie wodę i wino: białe, różowe i czerwone, takie które pasuje do danej potrawy.

Wina deserowe i słodkie pije się do deserów lub same pomiędzy posiłkami.

Koktajle i whisky pije się w trakcie przyjęcia typu koktajl.

Whisky pije się też w palarni do papierosów, cygar i fajek.

Wszystkie pozostałe napoje alkoholowe i bezalkoholowe pije się w trakcie spotkań przed jedzeniem, po jedzeniu lub bez jedzenia.

Soki owocowe pija się też w trakcie przyjęcia o nazwie aperitif.

Z piwa robimy zupę. Piwo pijamy pod sklepem w Głuchej Dolnej, w trakcie żniw, podczas wycieczek po Gospodach Ludowych i do nieoficjalnego grilla, ewentualnie, jak ktoś lubi, podczas nieoficjalnych spotkań w gronie najbliższych przyjaciół, a także w niektórych krajach, które mają kulturę piwna, takich jak Bawaria, Czechy czy Holandia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Herbata, Kawa, Likiery i nalewki, Palenie, Przyjęcia, Restauracja, Stół, Wina, Wysokoprocentowe alkohole. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Co kiedy można pić?

  1. czytelnik pisze:

    A czy SV ma jakiś stosunek co do samotnego picia? Nie wiem skąd wywodzi się przesąd, że samemu pić nie wolno. Powiedziałbym, że nie wolno pić nieumiarkowanie, a czy samemu czy nie to już kwestia gustów.

  2. balthazarr pisze:

    A czy można pić do śniadania koniak, tak jak robi to pan Juncker?

    Dziękuję za szczególnie jasne podkreślenie (mimo braku w pytaniu) wątpliwej proweniencji piwa.

    Mimo wszystko to fascynujące – te zasady względem kraju pobytu. Czy są jakieś względnie nowe podręczniki (np. anglojęzyczne) takiego ogólnego savoir-vivre? W celby aby nie trzeba było spoglądać na kultury i tak dalej; ponieważ jest to zarzewie problemu dla kogoś, kto dużo podróżuje i generalnie kontaktuje się z osobami z różnych krajów (i kontynentów).

  3. balthazarr pisze:

    Nie wiedziałem za bardzo, gdzie można Panu podesłać tego typu informację. Ale to może być dla Pana ciekawe z wielu powodów. Śniadanie w ambasadzie w Paryżu, widać tam ambasadora Orłowskiego, do którego tak często Pan nawiązuje. Czy można prosić o post z analizą poszczególnych elementów? Część problemów sam dostrzegłem, ale na pewno nie jest to wyczerupujące gdyż dopiero zaczynam przygotę z profesjonalnym savoir-vivre

    https://pbs.twimg.com/media/BpwJJrgIUAEu1MX.jpg — nt. rozmów ws Ukrainy, wygląda dość biednie — croissant, konfitura sklepowa bonne maman i kawa? — czy to przystoi? Jak ci dyplomaci mają tam wytrzymać skoro takim czymś nie naje się nawet przedszkolak?

    https://pbs.twimg.com/media/Boi3HbgIcAETZK2.jpg — (spotkanie ws Syrii) podobnie, widać że p. Orłowski ma dość spójne wymagania i są one dosyć skromne, żaden szampan a sok pomarańczowy. Na obrusie nie ma plam 😉 Na stole są łokcie! I jak Pan to skomentuje?

    https://pbs.twimg.com/media/BqP0NxyIcAA1FNI.jpg — zmiana konwencji, bułeczki? Widać też, że podawany będzie alkohol (kieliszki), ale nie mam pojęcia jaki – czerwone wino? (spotkanie na cześć ministra obrony narodowej Polski)

  4. jdas pisze:

    Kulturalny człowiek nigdy nie będzie pił piwa pod sklepem. Ktoś kto to robi ma najprawdopodobniej jakiś problem z alkoholem.
    Dodałbym jeszcze, że nigdy nie pijamy tzw. produktów winopodobnych typu „Arizona”. Na marginesie nigdzie poza Polską takich produktów nie widziałem. Jest to specjalność naszego kraju.

  5. R.Pich pisze:

    Szanowny Panie Doktorze, nasunęło mi się pytanie z podobnej rodziny, co czytelnikowi o nicku balthazarr.
    Otóż jak klasyfikujemy likiery ziołowe? (np. Becherovka, Jagermeister) Czy są to aperitify, czy digestify? Zioła sugerują to pierwsze, jednakże wszędzie jest podane, że podawać należy jako digestif.

  6. Oczarowana pisze:

    A czy kobiecie wypada pić wódkę? Jeśli tak, to w jaki sposób?

  7. czytelnik pisze:

    Przepraszam,a co za różnica czy pod sklepem czy nie. Kolejny zabobon. Jak ktoś się nie upije to może sobie być i pod sklepem. A jak pije za dużo w restauracji, to wtedy ma problem z alkoholem.

  8. Ma Pan rację chodzi jednak o miejsce i sposób picia. I tu jest ważna różnica.

  9. Małgorzata pisze:

    Jednakże pod sklepem to tak jakoś… nieelegancko. No, chyba, że są tam ławki i stolik, my zaś jesteśmy na spływie kajakowym albo na rajdzie wędrownym i w promieniu 5 km nie ma innej wioseczki. Wtedy to nawet swój klimat ma (byle tylko po piwie do kajaku nie wsiadać, bowiem szybko się klimat skończy).

  10. balthazarr pisze:

    Po pierwsze: wszystkie moje komentarze tutaj są na poważnie.

    Po drugie – sprawdziłem, moim zdaniem te kieliszki są do czerwonego co oznacza że podadzą coś jeszcze. Na pewno nie są do białego, bo wtedy nie byłyby zdobione (prawda?), jedyne czego nie wiadomo to czy to zwyczajne wino czy jakieś wzmocnione typu porto albo muscat (wtedy to nie jest też czerwone właściwie…)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s