Nie zaprosili na chrzciny córki żony z pierwszego małżeństwa.

Taki problem zgłosił Pan Marcin: Dostaliśmy z żoną od MOJEJ kuzynki zaproszenie na chrzciny wraz z naszą wspólną najmłodszą córką. Córeczkę wymienili z imienia. Zupełnie pominęli natomiast nastoletnią córkę mojej żony z pierwszego małżeństwa, która mieszka z nami i tworzymy rodzinę – wszyscy o tym wiedzą. Dla nich to żadna rodzina, ale moim zdaniem to nie jest prawidłowe. Ja podejrzewam i rozumiem, że chodzi o oszczędność gdyż przyjęcie jest w restauracji więc dzieci kuzynów nie są najważniejsze, ale zaproszenie jednych dzieci a pominięcie innych chyba jest niewłaściwe, choć to tylko dzieci. Albo zupełnie bez dzieci (zawsze dokładnie czytam zaproszenia) albo ze wszystkimi dziećmi. Nie wyobrażam sobie takiego podziału na lepszych czy gorszych. W rodzinie przyjęło się zapraszać wszystkich, co ja też wcześniej czyniłem w przypadku mojego dziecka chrzcin i moja siostra. Wcześniej na chrzciny moja kuzynka zapraszana była z os. tow., choć oficjalnie nie była nawet zaręczona.
Moją żonę to bardzo zasmuciło i oczywiście nie zamierzamy pójść na te chrzciny.

Pan Marcin ma rację. Nietakt pojawił się w momencie, gdy zaproszono córkę. Mogli przecież zaprosił tylko Pana Marcina z żoną. Zapraszając ich córkę powinni zaprosić również drugą córkę.
Rozumiem emocje żony Pana Marcina. Savoir vivre podpowiada jednak wspaniałomyślność i wielkoduszność, a zatem w tym wypadku pójście na chrzciny (ale tylko Pan Marcin z żona) i przyjęcie postawy typu „nic się nie stało”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przyjęcia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Nie zaprosili na chrzciny córki żony z pierwszego małżeństwa.

  1. Lucyna pisze:

    Panie Doktorze,
    czy wobec tego nie należy okazywać, że obraził nas afront i że dopóki winowajca nas nie przeprosi nie ma mowy o tak serdecznych stosunkach jak przed afrontem? Znam przypadek, w którym cała rodzina jednej strony solidarnie zbojkotowała całkowicie ślub z powodów religijnych (nie przyszli ani na ślub, ani na wesele, ani nie przysłali życzeń czy prezentów). Czy w takich sytuacjach nadal należy zachowywać się jak gdyby nigdy nic?
    Dziękuję za odpowiedź.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s