Ślubny prezent od młodej osoby

Ten problem postawiła Pani A.: Wybieram się na wesele do kuzyna mojego chłopaka. Narzeczeni w zaproszeniu prosili, aby zamiast kwiatów i prezentów, goście podarowali im pieniądze oraz wina. Jaką kwotę wypada podarować? Nie jestem osobą pracującą, moje miesięczne oszczędności wynoszą około 400zł, nie chciałabym być „sknerusem”, ale i jednocześnie nie pomniejszyć zanadto swojego budżetu.

Wystarczy sama butelka wina. Jeśli jest więcej osób młodych mogą zrzucić się po np. 50,00 zł i kupić jako prezent coś, co młodym jest potrzebne (mówili o tym), np. aparat fotograficzny.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Prezenty, Ślub i wesele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Ślubny prezent od młodej osoby

  1. Joan pisze:

    Co do wesel obserwuję upadek obyczajów – ostatnio kilku znajomych żaliło mi się, że ich niby bliscy przyjaciele, wcale nie biedni (a wręcz przeciwnie) zapraszają ich na wesele, gdzie dojazd to ponad 100 km i nie zapewniają noclegu, tylko każdy sam sobie musi płacić.

  2. To taki niemiecki (albo holenderski) pragmatyzm bez klasy.

  3. K. pisze:

    No dobrze czy to oznacza, że młodzi muszą fundować dojazd i nocleg rodzinie, która daleko mieszka? Jak dla mnie to zbytnia rozrzutność i na dodatek bezsensowna

  4. czytelnik pisze:

    Ale młodzi napisali wyraźnie: chcemy kasy (albo win). Nie chcą aparatów. Nie chcą też niepraktycznych bibelotów. Młodzi często nie mają mieszkania, domu i taka kasa jest im pomocna.

  5. Wtedy pozostaje już tylko czysta proza i pragmatyzm. A czym jest życie człowieka bez poezji i romantyzmu?

  6. Zaprosić kogoś i kazać mu finasow2ać skutki tego zaproszenia i chyba jest coś nie tak? Może mieliby jeszcze zapłacić za siebie (za jedzenie i picie) na weselu?

  7. Małgorzata pisze:

    Rzeczywiście, nie znam przypadków, gdzie młodzi fundowali dojazd gościom z daleka, ale nocleg to już jak najbardziej, a jeśli nie mogli go zafundować, to umieszczali owych gości u swoich przyjaciół lub rodziny mieszkającej na miejscu, oczywiście za zgodą i ochotą gosodarzy.

  8. czytelnik pisze:

    „. A czym jest życie człowieka bez poezji i romantyzmu?” Takie życie pędzi większość ludzi w udręczonej przez biedę ojczyźnie naszej. Nie ma co epatować savoir vivrem. Każdego dziś cieszą pieniądze. Jak kogoś nie stać na gruby pieniądz, to niech da 30 zł. Ja np. lubię raczyć znajomych prezentami o wartości 20 zł w gotówce. Każdy to woli, niż niepraktyczną butelkę wina albo naczynia.

  9. JotA pisze:

    „No dobrze czy to oznacza, że młodzi muszą fundować dojazd i nocleg rodzinie, która daleko mieszka? Jak dla mnie to zbytnia rozrzutność i na dodatek bezsensowna”.

    Czasami po prostu nie mogę uwierzyć, że ludzie się dziwią, że trzeba zapewnić nocleg gościom z daleka. Jestem właśnie po pierwszym weselu, gdzie coś takiego miało miejsce. O tym, że mam zapłacić za nocleg, dowiedziałam się rano przy recepcji. Spaliśmy w domku przy hotelu i wszystko byłoby w porządku (domki miały bardzo wysoki standard, klimatyzację itp), gdyby nie to, że spaliśmy w 4 osoby w salonie. Do dyspozycji była tylko toaleta i umywalka, bo prysznice mieli goście, którzy mieli swój osobisty pokój w tym domku. No i rano się okazało, że jeszcze trzeba za to niemało zapłacić, bo rzecz miała miejsce na terenie kilkugwiazdkowego hotelu.

    Wesele było całkiem eleganckie – wykwalifikowani kelnerzy, piękna restauracja, mnóstwo atrakcji dla gości. Ja jednak czuję wielki niesmak i żal, że tak zostaliśmy potraktowani po długim czasie nie widzenia się, zwłaszcza, że jechaliśmy z drugiego końca Polski. Oczywiście nie mogłam nic dać po sobie poznać i pozostawało zagryźć zęby i to wytrzymać. Ciekawa jestem jak odebrali fakt płacenia za noclegi inni goście i znajomi.

  10. Anima-Vilis pisze:

    Panie Profesorze, byłabym wdzięczna za pomoc w następującej kwestii:

    Dostaliśmy zaproszenie na ślub i wesele, które odbędzie się za dwa tygodnie. Państwo Młodzi jasno sprecyzowali w zaproszeniu, że proszą o prezenty pieniężne. Oczywiście w takiej sytuacji moglibyśmy wręczyć im kopertę z pieniędzmi oraz jakiś upominek, ale dręczy mnie następująca kwestia:

    W ten weekend sami wzięliśmy ślub, na który rzeczona para przybyła i wręczyła nam prezent dokładnie taki, jaki sama chciałaby dostać, czyli kopertę z pieniędzmi (choć tego nie oczekiwaliśmy i nie sugerowaliśmy takich prezentów). Wesela dzieli odstęp 2 tygodni.

    Obawiamy się, że jeżeli wręczymy im podobną kwotę, to będzie to wyglądało, jakbyśmy zwracali otrzymany prezent. Wolelibyśmy kupić jakiś upominek, ale to z kolei byłoby wbrew woli młodej pary. Jak powinniśmy się zachować?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s