Skromny obiad weselny

Ten problem poruszyła Pani Aneta T.: Panie Doktorze na początku napiszę ,że od dawna śledzę ten blog, czytam chyba każdy wpis nawet ten który mnie nie dotyczy. Bardzo mnie to ciekawi, z jakimi problemami i wątpliwościami zmagają się czytelnicy, jakich rad Pan udziela. Mój ‚problem’ polega na tym, że mój narzeczony pochodzi z drugiego końca Polski i o ile wiadomo, że ślub będzie to nie wiadomo co zrobić z weselem. Ze względów finansowych nie możemy sobie pozwolić na wielkie wesele, zwłaszcza, że byłoby to ok.200 osób. Wybieranie osób aby zmniejszyć listę też raczej nie wchodzi w grę. Powiem szczerze, że nie jesteśmy z tego powodu wielce smutni- oboje z narzeczonym nie lubimy wesel, najchętniej wcale byśmy go nie robili a sam ślub wzięli ‚po cichu’ aby była to ceremonia intymna. Zależy nam jednak na tym aby znaleźli się w tym dniu przy nas rodzice i rodzeństwo, dziadkowie. Jednak nie wiem jak byłoby poprawnie to zrobić aby nikt nie zarzucił, że źle się zachowaliśmy. Ślub chcielibyśmy wziąć w miejscowości rodziców narzeczonego i tam zaprosić na elegancki obiad do restauracji. Czy należałoby zaprosić więc moich rodziców, niepełnoletnią siostrę, dziadków(wiadomo, że ze względu na swój wiek i choroby nie pojechaliby-myślę, że tutaj należałoby potem zaprosić ich na obiad) i tak samo ze strony partnera? Tyle, że jego rodzeństwo jest w podobnym wieku do nas i są w związkach (jeden brat żonaty, drugi ma dziewczynę). Rozumiem, że żonę jak i dziewczynę też powinniśmy zaprosić. Czy w takim razie poinformowanie resztę dalszej rodziny poprzez wysłanie kartek ze zdjęciem będzie grzeczne?( Widziałam taką odpowiedź niedawno Pana Doktora) Czy należy w takiej kartce tłumaczyć swoje postępowanie, czy ma być ona czysto-informacyjna. Chcielibyśmy jeszcze poinformować rodziców, rodzeństwo, dziadków aby nie szykowali żadnych prezentów ani pieniążków, to chyba nie będzie niegrzeczne? Chciałabym bardzo aby Pan wyraził swoje zdanie na tę sytuację, może ma Pan jakieś lepsze rozwiązanie. Być może czytelnicy spotkali się z podobnymi sytuacjami?

Wszystkie pomysły Pani Anety T. są zgodne z savoir vivre.

Należy tutaj uczynić tylko jedno zastrzeżenie.

Na tym obiedzie powinny się w zasadzie znaleźć wszystkie te osoby, wobec których młodzi i rodzice mają obowiązki towarzyskie, a zatem te osoby, które zapraszały rodziców młodych lub samych młodych na swój ślub lub ślub swoich dzieci.

Jeżeli te osoby nie zostaną zaproszone na obiad należy im wysłać zawiadomienie zawierające obszerne wytłumaczenie dlaczego nie znalazły się wśród zaproszonych gości.

Podobnie należy postąpić z bliższą rodziną (tymi, wobec których są zobowiązania rodzinne), np. ciotkami (siostrami rodziców).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ślub i wesele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Skromny obiad weselny

  1. Natalia pisze:

    Panie Profesorze,
    mam problem z następującą zasadą:
    „Na tym obiedzie powinny się w zasadzie znaleźć wszystkie te osoby, wobec których młodzi i rodzice mają obowiązki towarzyskie, a zatem te osoby, które zapraszały rodziców młodych lub samych młodych na swój ślub lub ślub swoich dzieci.”

    Sytuacja pierwsza:
    2 lata temu zostałam zaproszona na wesele swojej dalekiej kuzynki (było to wesele na 200 osób). Wiedząc, że swoje własne wesele będę chciała urządzić w gronie około 40 osób i nie będzie na nim miejsca dla nikogo oprócz bliskich, grzecznie odmówiłam. Kuzynka przekonała mnie jednak, że bardzo zależy jej na mojej obecności i aby uniknąć rodzinnych zwad ostatecznie poszłam na wesele. Mój problem z powyższą zasadą polega na tym, iż nie rozumiem i buntuję się przeciw takiej niesprawiedliwości, że najpierw robię kuzynce „przysługę” idąc na jej wesele, co jest dla mnie straszną udręką, gdyż nie lubię dużych wesel z muzyką disco polo, po czym jakby tego było mało muszę naginać swoje weselne plany i zapraszać tą kuzynkę na swoje przyjęcie, mimo że nie uważam jej za osobę bliską. Ponadto zapraszając ją musiałabym również zaprosić jej męża oraz 4 siostry (z osobami towarzyszącymi) i idąc tym tropem doszłabym do setki.

    Sprawa druga dotyczy fragmentu: „te osoby, które zapraszały rodziców młodych lub samych młodych na swój ślub lub ślub swoich dzieci.”
    Nie jestem pewna czy moi rodzice sami pamiętają wszystkie osoby, na których ślubach byli. Większości z nich prawdopodobnie nigdy nie widziałam na oczy, bo są to znajomi z czasów studiów. Być może z ponad połową sami rodzice nie mają kontaktu.
    Co do wszystkich osób, które zapraszały na wesele mnie i mojego Narzeczonego. Jako dziecko byłam z rodzicami na wielu weselach dalszych kuzynek. Gdybym miała przestrzegać tej zasady oraz poprzednich- z moich marzeń o skromnej uroczystości dla najbliższych byłyby nici. Gdybym chciała zachować się w 100% formalnie „w porządku” musiałabym pewnie zorganizować przyjęcie dla 300 osób i spędzić ten najpiękniejszy dzień w tłumie obcych mi ludzi, którzy nic o mnie nie wiedzą i nie mają ze mną nic wspólnego, oprócz rodzinnych koligacji.

    Pozdrawiam

  2. Pani Natalii odpowiem jutro.

  3. Aneta T. pisze:

    Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Jednak zmartwiły mnie niektóre Pana słowa, dokładnie te które zacytowała Pani Natalia- bardzo podobnie myślę. Zwłaszcza, że tak jak podkreśliłam mam liczną rodzinę a odbyło się w niej wiele wesel w których moi rodzice czy też teściowie uczestniczyli a sumując wypadałoby zaprosić wiele osób.

  4. Niestety. Rozwiązaniem jest obiad tylko dla ściśle najbliższej rodziny.

  5. DK pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,
    Zwracam się do Pana w tym komentarzu z następującym problemem. Za kilka miesięcy żenie się i wraz z narzeczoną organizujemy skromny weselny obiad. Sam nigdy na weselu nie byłem i narzeczona poinformowała mnie, że na weselach na których ona była zawsze dziękowało się rodzicom. Wiem, że moi rodzice nie wymagają takiego zabiegu tym bardziej że nie ma gdzie tego za bardzo przeprowadzić. Z kolei ze strony narzeczonej mama nie żyje i z tego co wiem to tylko jej ojciec, który nota bene mieszka za granicą mógłby się poczuć urażony brakiem podziękowania (choć obiektywnie patrząc i nie wdając się w szczegóły nie specjalnie jest za co). Jak w tej sytuacji postąpić? Narzeczonej z pewnością będzie przykro że nie może podziękować mamie. Myśleliśmy jeszcze o bardziej prywatnej formie podziękowań poza głównym forum ze skromnym upominkiem. Jak Pan by się na to zapatrywał?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s