Z jakich tradycji weselnych można zrezygnować?

Ten problem postawiła osoba podpisująca się jako K.: Panie doktorze, czy mógłby mi Pan powiedzieć, z której z tradycji ślubno-weselnych można zrezygnować?
czy można zrezygnować z witania chlebem i solą, obsypywania kwiatami/ryżem/bilonem po wyjściu z kościoła? czy można zrezygnować z kolejki osób życzących i np. zamiast tego prosić o wspólną modlitwę zanim zacznie się obiad? czy można odmówić całowania na życzenie („gorzko”)? Czy takie rzeczy trzeba najpierw uprzedzić listem albo w jakiejś innej formie? A jeśli np. ktoś zupełnie nie weźmie pod uwagę niechęci państwa młodych do tradycji i zacznie podczas jedzenia krzyczeć gorzko czy trzeba się całować (jeżeli nie chce się całować, to mąż to wyczuje i to go zrani. A przecież nie chodziłoby tu o niechęć do całowania w ogóle, a do robienia tego na zamówienie. Martwi mnie polska tradycja ślubno-weselna. Przecież jako rytuał inicjacyjny wystarczy sama msza, ślubne stroje i jakaś forma przyjęcia dla gości.

Ogólna odpowiedź na pytanie postawione w tytule byłaby taka: nie należy rezygnować z tych tradycji, które podpowiada etykieta oraz z tych, z których rezygnacja spowodowałaby, że ktoś z najbliższej rodziny (np. babcia) poczułby się urażony (można z babcią się skonsultować).

Etykieta weselna (która jest z reguły taka sama w całej Europie) mówi tylko o: kolejce osób składających życzenia; witaniu chlebem i solą; toaście wygłoszonym przez ojca panny młodej, torcie i dzieleniu go przez młodych, pierwszym tańcu (jeśli są tańce) odbytym przez młodych.

Jeśli zatem np. goście krzyczą „gorzko” można odmówić całowania, chyba, ze goście się upierają i widać, że poczują się obrażeni jeśli para młoda się nie pocałuje.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Ślub i wesele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Z jakich tradycji weselnych można zrezygnować?

  1. Bartłomiej pisze:

    myślałem, że witanie chlebem i sola to tylko polska tradycja

  2. Cg6ba ma Pan racę. Chyba się zagalopowałem skracając i upraszczając. Zajrzę jeszcze do literatury.

    Teraz zaś rozstrzygnę to tak. Pierwsza zasada; stosujemy się do obyczaju danego kraju. W Polsce witanie chlebem i solną państwa młodych jest niezmiennym elementem wesela. Takim elementem nie jest np. sypanie ryżu.

  3. jdas pisze:

    Moim zdaniem powszechnie praktykowane w Polsce zabawy i zwyczaje weselne są w większości prostackie i wulgarne, przekraczające granice dobrego smaku, często z podtekstami erotycznymi, które są co najmniej nie na miejscu. Nie będę ich tu wymieniał bo nie ma potrzeby – wszyscy wiedzą o co chodzi. Dodatkowo rzeki wódki (bo wiadomo, że na trzeźwo lub po umiarkowanym spożyciu większość gości nie wzięła by udziału w takich „zabawach”), często zmusza się do picia, żeby „rozkręcić” towarzystwo – te wszystkie przyśpiewki kończące się wymuszonym wódczanym toastem, itp. Trudno więc rozpatrywać takie wesela w kategorii s-v, chyba że jedynie stwierdzimy, że są one z nią sprzeczne.

  4. Wojtek pisze:

    Jeśli młodzi są skrępowani okrzykami „gorzko” polecam zawczasu zaopatrzyć się w duży kapelusz i nim się zasłonić. Będzie elegancko, dowcipnie, a krzyczącym da do myślenia 🙂

  5. Lucy pisze:

    Czy mógłby Pan rozwinąć temat wesela, komentując wpis „jdas”? Jak powinno wyglądać wesele z klasą? Czy gdziekolwiek się w ogóle takie wesela organizuje?…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s