Jak zawiadomić innych o własnej śmierci?

Ten problem zgłosił Pan ArekS: Zadam Panu nietypowe pytanie, na które z racji nietypowości najpewniej niełatwo będzie znaleźć sensowną odpowiedź. Nie będę zatem zawiedziony, jeśli ta wyglądać będzie na niekompletną. Sadzę ponadto, że rzecz ta nie jest opisana w podręcznikach do s-v, a zatem zdać się Pan będzie musiał na swoje własne w tej mierze wyczucie (co tym bardziej stanowi wyraz mego do Pana szacunku).
Jak mianowicie zachować się winien człowiek-wyznawca s-v (określenie być może pretensjonalne) w obliczu własnej śmierci, gdy jej przybliżona data jest mu znana i nieodległa? Jak powinien o tej sprawie zawiadomić swoich najbliższych, przyjaciół, znajomych z pracy dla których fakt jego odejścia stanowić będzie istotną zmianę rzeczywistości?
Zarazem pragnę uspokoić Szanownego Adresata, iż pytanie ma charakter czysto teoretyczny, a jego autor nie zamierza w najbliższym czasie udać się na Łono Abrahama.

Odpowiedź na to pytanie wydaje się łatwa. Należy tu ewidentnie zastosować pewne podstawowe wskazani savoir vivre: nikogo nie należy bez potrzeby smucić; nikomu nie sprawiamy przykrości; nikogo nie wprawiamy w zakłopotanie; nie stosujemy żadnych bezpośrednich czy pośrednich form szantażu (wyobraźmy sobie sytuację: „Wiesz, umrę za tydzień, pożycz mi 100 złotych bym mógł wypić ostatnią butelkę dobrego wina”).

O swojej śmierci zawiadamiamy zatem listownie i w taki sposób, by listy dotarły do adresatów już po naszej śmierci. W tych listach przekazujemy ciepłe słowa. Bezpośrednio przed śmiercią jesteśmy dla wszystkich mili, staramy się pojednać, naprawić wyrządzone krzywdy, przywrócić porządek sprawiedliwości (oddać pożyczone pieniądze i rzeczy).

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Pogrzeb i żałoba. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Jak zawiadomić innych o własnej śmierci?

  1. Aleksandra pisze:

    Nie przekonała mnie ta odpowiedź. Człowiek, który wie że umiera, nie robi tego z dnia na dzień. Nie jest tak, że do jakiegoś momentu tryska energią, zdrowiem, sprawnością, a następnego umiera. Proces ten jest w jakimś stopniu wydłużony, chory czuje się coraz gorzej; jeśli pracuje, bierze zwolnienie w pracy. Rodzina na pewno przeczuwa, że coś jest nie tak i w tym momencie należałoby tę rodzinę, przyjaciół, znajomych, pracodawcę, poinformować o naszej nieuchronnej śmierci. Rozwiązanie z listem, który dojdzie do adresatów po śmierci chorego wydaje mi się trochę egoistyczny, ponieważ odbiera tej drugiej osobie możliwość pożegnania, może naprawienia jakichś sytuacji, a w przypadku pracodawcy znalezienia zastępcy. A już autor pytania, wydaje się, że na pewno nie miał na myśli takich cynicznych zachowań jak w przykładzie z butelką wina.

  2. To był tylko taki żart.

  3. Kasia pisze:

    Tym bardziej, jeśli był to żart, wydaje mi się to nie na miejscu.

  4. Monika pisze:

    Wydaje mi się, że autor pytania zasugerował, że owo informowanie o śmierci miałoby nastąpić przed samą śmiercią, gdyż tego wymagałaby sytuacja (tak jak wspomniała Pani Aleksandra, np. widać po kimś, że marnieje, wszyscy się niepokoją, chcieliby mieć jakieś informacje na temat stanu zdrowia umierającego). Jak w takim przypadku jeszcze przed śmiercią powiedzieć „lekarz powiedział, że zostały mi 4 miesiące życia”? Informowanie po śmierci o nadchodzącej śmierci wydaje mi się nielogiczne…

  5. Oczywiście nie chodziło mi o informację o „nadchodzącej śmierci”, ale „o śmierci”. Zapytanie zrozumiałem w ten sposób, ze jest to sporo przed śmiercią i umierający jest w dobrej kondycji.

  6. ArekS pisze:

    Dziękuję za odpowiedź. Nie poczytuję za złe żartu Autora bloga, chociaż jestem zdolny zrozumieć postawę Pani Aleksandry. Pan Doktor należycie zrozumiał intencję mego pytania. Wszak gdyby chodziło o człowieka od dawna ciężko chorującego, jego otoczenie domyślałoby się, iż ów niedługo odejdzie – wtedy zawiadamianie o swej śmierci stanowiłoby embarras de richesse. Ze wskazówek poczynionych w odpowiedzi można by było skonstatować, że umierać należy tak, jak się winno żyć. Przy czym wypadałoby jednak trochę krócej!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s