Upominanie podczas przyjęcia, że ktoś za dużo je

Ten problem zgłosiła Pani Agata: Mój brat w trakcie przyjęć organizowanych w domu upomina mojego syna, że zbyt dużo je. Zdarza się to prawie przy każdej okazji i trwa już od kilku lat. Syn zdążył już osiągnąć pełnoletniość. Reagowaliśmy na to najpierw żartami, potem prośbami, by już przestał się tak zachowywać. Zaczęłam na każde przyjęcie przynosić coś do jedzenia od siebie (ciasto, mięso na grilla, upieczony chleb itd.), mając nadzieję, że to da do zrozumienia, iż jego uwagi są nie na miejscu. Przygotowywałam dla syna posiłek przed pójściem na przyjęcie, aby syn nie szedł bardzo głodny. Staram się też rewanżować, a trzeba dodać, że jego rodzina liczy ponad dwa razy więcej osób co nasza. W końcu kropla przelała czarę goryczy i powstała nieprzyjemna sytuacja, syn po kolejnej uwadze odmówił jedzenia. Niestety, gospodyni dolała oliwy do ognia mówiąc, że mój syn jest przewrażliwiony. Tak nie jest, bo cierpliwie znosił uwagi od kilku lat. Sytuacja została jakoś załagodzona przez bratanicę, ale w nas żal i gorycz pozostały. Zaznaczam, że syn zawsze znany był jako niejadek, jest szczupły (w przeciwieństwie do brata) i naprawdę nie je więcej na przyjęciach niż inni goście (raczej mniej). Względy finansowe też raczej nie mają znaczenia, bo bratu dobrze się powodzi. Mój brat nie żałuje sobie jedzenia, potrafi np. jeść łyżką orzeszki z ogólnej miseczki, co też autorytetu mu nie dodaje. Myślę zresztą, że to bez znaczenia ile kto je, nie wyobrażam sobie sytuacji, że można kogoś upomnieć z tego powodu. Jest mi wstyd przed synem, nigdy brata nie krytykowałam, ale teraz już nie da się o sprawie zapomnieć i udawać, że nic się nie stało. Nie mam ochoty tam iść i nie wiem co będzie na święta. Proszę o komentarz, a zwłaszcza o stwierdzenie, czy to rzeczywiście przewrażliwienie z naszej strony.

Nigdy nikogo w ten sposób nie wolno upominać.

Gdyby to nie była najbliższa rodzina należałoby po prostu przestać tam chodzić.

Trzeba o tym syna poinformować, powiedzieć mu, że to zachowania skandaliczne, ale zarazem prosić go o wyrozumiałość, bo to najbliższa rodzina.

Wyjścia, według mnie, są tylko dwa: albo ignorować takie uwagi, albo, przynajmniej przez jakiś czas, wymawiać się od udziału w tych przyjęciach. Może to coś pomoże.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przyjęcia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Upominanie podczas przyjęcia, że ktoś za dużo je

  1. Rico pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,
    Byłem z wizytą u dziekana na mojej uczelni z powodu pewnej formalności. Popełniłem błąd na moim podaniu i dostałem 15-minutowy wykład-nauczkę, krytykę pół-żartem, pół-serio (pytania typu: czy umie pan czytać? Czy na pewno umie pan czytać? itp.). Wychodząc dowiedziałem się, że pan dziekan nie chce mnie więcej widzieć i mam mu się nie kłaniać na korytarzu. Wszystko oczywiście pół-żartem, pół-serio ze strony dziekana i mojej. Mam teraz dylemat, czy kłaniać się dziekanowi na korytarzu, czy nie.

  2. Weronika pisze:

    A co w sytuacji gdy stawiamy na stole jakieś potrawy,przekąski i jeden z gości zawsze gdy jest zapraszany wyjada wszystko (brzydko mówiąc) nie zwarzając na innych zanim oni zjedzą poprzednie dania?
    Jeszcze mam takie pytanie odnośnie składania telefonicznych życzeń sobie solenizantów, np. z dzisiejszego dnia dwóch Andrzejów. Czy jest jakaś reguła tutaj? Dzwoni młodszy Andrzej (nawet 5 lat ) do drugiego zawsze? Starają się dzwonić do siebie na przemian co roku? Jak to się ma do relacji w rodzinie a jak do dwóch Andrzejów kolegów.
    Dodam, że bardzo smuci mnie brak tak częstych wpisów Pana jak wcześniej- szkoda, to wielka przyjemność czytać Pana bloga, odwiedzam go z niecierpliwościa.Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s