Kto może usługiwać do stołu?

Ten problem poruszył Pan Wojtek odwołując się do mojej opowieści o eleganckim obiedzie u jednego z proboszczów w Złotej Dolinie, podczas którego usługiwał najmłodszy wikary. Pan Wojtek napisał: Nadal jednak frapuje mnie szczególna rola, która przypadła młodszemu wikaremu.

Kiedyś zasiadałem w senacie UKSW jako reprezentant młodych pracowników. Z tego tytułu raz w roku gościłem na obiedzie u ks. Prymasa Glempa wydawanym dla tego senatu. Zawsze usługiwali młodzi kapłani (sekretarze, pracownicy kurii).

Sądzę, że jest to starodawny obyczaj mający wbić w głowę młodym kapłanom, że kapłaństwo to „służba”, a ważną cnotą, której trzeba się wciąż uczyć jest pokora.

Savoir vivre w Kościele to ciekawy temat.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii W Kościele. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Kto może usługiwać do stołu?

  1. Maria pisze:

    Witam! Mam pytanie dotyczące okrycia wierzchniego na studniówkę. Czy mogę nałożyć bardzo eleganckie futro na imprezę dla licealistów? Często chodzę w futrze (innym, też eleganckim, ale mniejszym), jednak boję się, żeby nie przesadzić i nie wypaść po prostu śmiesznie.

  2. Vita pisze:

    Proszę o odpowiedź na moje pytanie, Panie Doktorze 🙂 Przyjaciółka-nauczycielka liceum wraz z drugą nauczycielką i z grupą młodzieży (prawie 18-latki) wyjechali na tzw. zieloną szkołę. Zajęcia tam prowadzili m.in. dwaj doktorzy z uczelni. Podczas przerwy obiadowej, jedna z uczennic siedziała naprzeciwko tych panów. Traf chciał, że była to osoba bardzo nieśmiała, tak, że nie była w stanie nic przełknąć, przytłoczona obecnością dwóch pracowników naukowych. Wieczorem telefon do nauczycielki od matki tej dziewczyny, dlaczego jej dziecko jest zmuszane do siedzenia przy jednym stoliku z „dwoma obcymi facetami”, że się tym stresuje, że ona jako matka sobie tego nie życzy, itp. Aby nie „stresować” młodzieży i zapewne nie narażać się na podobne telefony, panie nauczycielki w kolejnym dniu poprosiły wykładowców o nieuczestniczenie we wspólnym obiedzie. Pytanie, czy postąpiły słusznie, a jeśli nie, to jakie byłoby tu dobre wyjście z tej całej sytuacji?

  3. Wojciech pisze:

    „Podczas przerwy obiadowej, jedna z uczennic siedziała naprzeciwko tych panów.”
    „Aby nie „stresować” młodzieży i zapewne nie narażać się na podobne telefony, panie nauczycielki w kolejnym dniu poprosiły wykładowców o nieuczestniczenie we wspólnym obiedzie.”
    Niewiarygodne – czy nie wystarczyło tych dwóch doktorów lub co bardziej zrozumiałe i właściwe, przesadzić uczennicę na inne miejsce?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s