Jeszcze raz w sprawie: „Jak obrazić ważnych gości”

Chodzi o wpis:
https://krajski.wordpress.com/2014/12/07/jak-obrazic-waznych-gosci/
Pani Vita, która go wywołała napisała, po jego przeczytaniu: Dziękuję, Panie Doktorze, za odpowiedź. Tu jednak nie chodziło o niegrzeczne „wypraszanie” panów doktorów, a jedynie prośbę, uzasadnioną nieśmiałością nastolatek w stosunku do mężczyzn wyższych rangą. Aha, wykładowcy ci nie byli gośćmi – oni byli w pracy, wypłacono im honorarium. Obiad był przede wszystkim dla uczniów i ich nauczycieli, zaproszenie ich na obiad pierwszego dnia to była dobra wola. Tak mi się wydaje…

Gościem nie jest tylko hydraulik czy elektryk. Każda jednak osoba zewnętrzna spełniająca pracę tzw. umysłową, szczególnie umowę o dzieło, dla danej instytucji nie jest pracownikiem najemnym tej instytucji i powinna być traktowana jako gość. Szczególnie dotyczy to wszystkich tych, którzy prowadzą wykłady, zajęcia itp.

Przez ponad 20 lat byłem setki razy zapraszany jako wykładowca czy prowadzący zajęcia. Nigdy mi się nie zdarzyło żebym nie został poproszony na obiad (chyba, że zajęcia były krótkie, bez przerwy i odbywały się w moim miejscu zamieszkania). Zdarzało się, że było to za prywatne pieniądze zapraszającego.
Zauważmy, że występują tu dwie relacje.
Pierwsza: przedstawiciel instytucji – osoba zatrudniona na umowę o dzieło.
Jeśli firma jest z klasą, a jej przedstawiciel o tym pamięta i o tę klasę dba załatwia obiad i towarzyszy osobie zaproszonej podczas jego spożywania.

Druga: osoba miejscowa, która siła rzeczy pełni rolę gospodarza – osoba z daleka, która siła rzeczy jest gościem. Na osobę gospodarza spadają wszelkie obowiązki gospodarza niezależnie od tego czy firma mu to nakazała czy nie. Jeśli firma nie zadbała o posiłek dla gościa „gospodarz” zaprasza go prywatnie na obiad np. do swojego domu (często mi się to zdarzało) lub załatwia obiad w inny sposób.

Płaszczyzna służbowa to jedna płaszczyzna – płaszczyzna ludzka – płaszczyzna savoir vivre – to druga płaszczyzna i to ona powinna być dla nas ważniejsza.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Elegancja, Etykieta biznesu (nstytucji), Filozofia savoir vivre, Honor, Kultura osobista. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Jeszcze raz w sprawie: „Jak obrazić ważnych gości”

  1. Marita pisze:

    Panie Doktorze, hydraulik czy elektryk są ludźmi, i nie widzę powodu, żeby nie mogli być czyimiś gośćmi. Dlaczego Pan ich lekceważy, wszak SV zakłada jednakowy szacunek do każdego człowieka, niezależnie od jego wykształcenia czy pozycji społecznej. A tak z czysto „biologicznego” spojrzenia, to pracownik fizyczny bardziej potrzebuje posiłku niż umysłowy 🙂

  2. Ale to jest właśnie najemny pracownik świadczący usługi tzw. „proste” (tak jak służba), który gościem nie jest.
    Zawsze, np. na dworach, inaczej traktowano np. palacza w piecu, a inaczej Mozarta.
    Czy to panię dziwi.

    Faktem jest tzw. nierówność społeczna.

  3. czytelnik pisze:

    Praca hydraulika niekoniecznie jest prosta. Wymaga kwalifikacji, których pracownik umysłowy nie posiada.

  4. Asia pisze:

    Usługodawcy wykonujący prace „proste” chyba też rzadko wyjeżdżają gdzieś dalej, gdzie powstałaby konieczność zjedzenia dużego posiłku, no i bardziej się spieszą przy wykonywaniu swoich „robótek”. Nie zmienia to faktu, że zawsze proponuję takiemu wezwanemu przeze mnie pracownikowi coś do picia i słodycze…

  5. Marita pisze:

    Nie wiem, nie podoba mi się lekceważenie człowieka tylko dlatego, że wykonuje on pracę fizyczną. Teraz nie żyjemy „na dworach”, tylko w zupełnie innej rzeczywistości. A wyznacznikiem nierówności jest teraz głównie pieniądz, niestety.

  6. Myślę, że wyznacznikiem nierówności jest jednak wykształcenie (faktyczne, a nie z „papierka”) pozycja zawodowa i społeczna, kultura. Inaczej przyjmuje się hydraulika a inaczej np. lekarza czy profesora. Tak było jest i będzie.

  7. Małgorzata pisze:

    Znakomitą ilustracją do toczącej się dyskusji może być „Boulevard Voltaire” Teatru Telewizji z Januszem Gajosem i Ewą Wiśniewską. Gorąco polecam tę sztukę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s