Jak się zachować, gdy kobieta wysyła negatywne sygnały?

Taki problem zgłosił Pan Mikołaj K.: Niedawno zaprosiłem znajomą na wspólne świętowanie moich imienin. Jako że jest to osoba którą lubię i która jako mój jedyny gość obecna była na tychże także i w zeszłym roku, postanowiłem spędzić ów dzień po raz kolejny w jej towarzystwie. Jedynym kontaktem jaki mamy jest Facebook, toteż planując niniejsze przedsięwzięcie już tydzień wcześniej zapytałem ją korespondencyjnie czy i tym razem wyraża chęć przyjęcia mojego zaproszenia, zaznaczając także, iż z okazji 6 grudnia jak i faktu nieprzypadkowego noszenia mojego imienia również i teraz liczyć może na miły upominek. Do wyżej wymienionego dnia nie dała żadnej odpowiedzi. W międzyczasie zauważyłem jednak, iż kilkakrotnie była online (klasycznie lub przez Smartphone), przez co nieodczytanie przez nią mojej wiadomości wydawało się raczej mało prawdopodobne (o ile nie był to zabieg celowy). Odpowiedź z jej strony przyszła dopiero dwa dni po fakcie dokonanym przy jednoczesnym zaznaczeniu, że na dzień ów miała już plany i była wtedy ze swoimi przyjaciółmi w kinie. Kwestię upominku skomentowała słowami, iż nie muszę jej ciągle czegoś dawać. Zachowanie owo bardzo mnie zniesmaczyło i tym samym spowodowało utratę zaufania do tego nawet stopnia, iż poważnie rozważam kontynuowanie dalszej znajomości (wcześniej też kilkakrotnie zdarzyły się jej podobne wpadki, z uwagi na inne pozytywne momenty przymykałem jednak na to oko). Uważam iż tym razem jest to ostentacyjny brak szacunku wobec mnie samego i mojego podejścia jakie mam w stosunku do niej jako do koleżanki i kobiety w ogóle, stąd też wyżej wymieniony dylemat. Jak ocenia Pan opisaną przeze mnie sytuację? Jak mogę wybrnąć z klasą z owej sytuacji chcąc wyplątać się z układu, który sprawia mi na chwilę obecną dyskomfort? Wszystko w nim sprowadza się bowiem tylko do obecności na liście znajomych, gdyż jakiekolwiek inicjatywy ze strony tej osoby w moim kierunku nie mają miejsca prawie w ogóle. Sytuacja nie jest jednak aż tak prosta, gdyż słuchając tej samej muzyki spotykamy się raz po raz na koncertach, które z uwagi na kameralny charakter nie pozwalają na rozminięcie się. Do chwili obecnej na otrzymaną wiadomość nie odpowiedziałem w jakikolwiek sposób, bo nawet nie wiem jak. Jak zachować się natomiast w przypadku potencjalnego spotkania? Wyrazić swoją opinię o wyżej wymienionym zachowaniu czy też przemilczeć ten temat? Istnieje bowiem przypuszczenie, iż znajoma moja uzna, że nic się nie stało i jak gdyby nic powie mi „cześć”…

Zachowanie znajomej nie było zgodne z savoir vivre i nie było z klasą niezależnie. Można się bowiem spodziewać, zę tego typu zachowanie spowoduje znaczną przykrość, a tego człowiek savoir vivre unika. Znajoma Pana Mikołaja mogła nie zauważyć jego wpisu (potwierdzam to z mojego doświadczenia; gdy mam spiętrzenie zajęć umyka mi wiele, bo wszędzie pojawiam się na króbko i „biegiem”). Powinna jednak po fakcie wyrazić ubolewanie, nawet jeśli podjęła decyzję o wydłużeniu dystansu z Panem Mokołajem.

Jej zachowania na to by wskazywały, ale natura ludzka jest tak niekiedy zaplątana, ze często okazuje się, że to co doczytujemy jako wyraźne sygnały określonej psowaty okazują się być sygnałami dla zupełnie innej postawu (savoir vivre uczy czytelnych sygnałów i takie nakazuje).

Z punktu widzenia savoir vivre zachowanie Pana Mikołaja teraz powinno być w stylu „nie było tych zdarzeń” plus pewne wydłużenie dystansu i schłodzenie odniesienia. Jeśli nie będzie żadnych przekonywujących wyjaśnień czy pozytywnych sygnałów postawą taka powinno się kontynuować.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Savoir vivre na co dzień, Zachowania niewłaściwe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Jak się zachować, gdy kobieta wysyła negatywne sygnały?

  1. Dionizja pisze:

    Panie Doktorze, czy dopuszczalna jest z punktu widzenia SV sytuacja, gdy podczas lunchu służbowego, jedna osoba pracuje, nie je? Ostatnio mieliśmy spotkanie z jednym z partnerów naszej firmy, na którym pojawił się on ze swoim radcą prawnym. Po kilku godzinach mój przełożony zaprosił gości na lunch do restauracji, podczas którego (ze względu na to, że ów partner bardzo się spieszył) mieliśmy dalej kontynuować rozmowę na tematy służbowe. Nasz kontrahent oznajmił, że on nie życzy sobie, aby jego prawnik zamawiał lunch, bo w tej chwili jest w pracy i w związku z tym powinien skupić się na sprawie, a nie na obiedzie. W efekcie my we trójkę jedliśmy obiad, rozmawiając jednocześnie o sprawach służbowych, a prawnik siedział obok, komentował i notował.

  2. slavaafirenze pisze:

    W moim odczuciu Znajoma stara się w dosyć niezgrabny sposób zdystansować w relacjach z Panem Mikołajem, co powinno być dla niego sygnałem do zastanowienia się również nad jego posunięciami. Z jednej strony, jak pisze, ma ze Znajomą kontakt tylko poprzez Facebook’a (a więc nie są bliskimi przyjaciółmi), a z drugiej chce spędzać z nią sam na sam swoje imieniny i wręczać jej upominki. Nie wiem zatem jak odczytać prawdziwe intencje Pana Mikołaja i może Znajoma również tego nie wiem – to prawdopodobnie wprawia ją w zakłopotanie i stąd taki niezręczny unik.
    Piszę to jako młoda dziewczyna, która na miejscu Znajomej też czułaby się niekomfortowo. Nie zmienia to jednak faktu, że tamta Pani powinna była wcześniej (jeżeli zauważyła wiadomość) w grzeczny sposób odmówić wspólnego wyjścia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s