„A ja nie chcę źle wyglądać?”

Taką deklarację złożył, moim zdaniem Pan Paweł: Napisał Pan na swoim blogu, że nie wypada być nadubranym. W moim miejscu pracy (firma zatrudniająca wyłącznie osoby z wyższym wykształceniem) znacząco dominuje moda „podwórkowa”. Zarówno kobiety jak i mężczyźni noszą wytarte jeansy, kolorowe T-shirty z nadrukami, ciepłe kapcie na zmianę czy bluzy z kapturem. Jestem nowym pracownikiem. Jak powinienem się nosić? Nie mam w szafie takich ubrań. Czy wypada mi zakładać koszulę i sweter lub marynarkę i eleganckie buty? Czy muszę wymienić garderobę, aby nie odstawać?

W środowisku pracy ubiór może być narzucony przez pracodawcę (wtedy należy się temu bezwzględnie pod[porządkować) lub może by efektem akceptowanego przez pracodawcę pracowniczego obyczaju. Wtedy nie powinniśmy za bardzo odstawać.

Rozumiem Pana Pawła. Ja też nie chciałbym się tak ubierać. Za dużo dziś bylejakości i brzydoty, niechlujstwa i lekceważenia ubioru (i innych). Powinniśmy walczyć o elegancję. Powinna ona jednaj być maksymalnie, w takiej sytuacji, dyskretna (np. sportowa marynarka i mokasyny).
Namawiam do tego Pana Pawła. Może uda mu się utworzyć przyczółek, a nawet front elegancji.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozofia savoir vivre, Ubiór. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „„A ja nie chcę źle wyglądać?”

  1. Paweł pisze:

    Panie Doktorze, dziękuję za pomoc. Rzeczywiście tak robię, jak Pan zaleca. Powiem Panu coś, co być może Pana zaskoczy – w środowisku, w którym nosi się bluzy z kapturem, mokasyny lub sportowa marynarka to Radykalna Elegancja i Przesada, niestety.

  2. Romeks pisze:

    Szanowny Panie,

    Zrządzeniem losu zostałem zaproszony na spotkanie tzw. wyższych sfer intelektualnych i twórczych. Przekrój będzie dość szeroki (pod względem wieku, doświadczenia, osiągnięć, zawodów), ale wiadomo że trzeba podejść formalnie – tu jest jednak problem być może niestandardowy.
    Przykładowo, czy wykrywając, że druga osoba może zechcieć przejść na ‚ty’, należy to zaproponować (przypadek np. podobnego wieku). W jaki sposób należy dysponować wizytówkami? Znam tu http://savoir-vivre.wieszjak.polki.pl/w-biznesie/274310,2,Na-czym-polega-etykieta-wizytowek.html i rady by np. wręczać wizytówki na samym początku. Co jeśli jednak między mną a moim rozmówcą zachodzi znaczna różnica dystynkcji? Przykładowo, jeśli ja jestem w miarę „normalną” osobą, a rozmówca wysokim urzednikiem gdzie może też zachodzić różnica wieku. W/w artykuł stwierdza, że nie wolno proponować. Ale co jeśli chcę utrzymać z tą osobą kontakt?

  3. Michał pisze:

    Panie Doktorze,
    czy czasy nie są jednak takie, że zasady o dyskrecji elegancji musi być brana tylko w niektórych przypadkach.
    Wydaje się, że dziś należy opierać się zdecydowanie niechlujstwie. Ubranie codziennie garnituru w wielu przypadkach, w których powinien być on normalnym strojem, jest dziś ekstrawagancją, mimo to, początkowo nieco pogardliwe oceny osób tak się ubierających, przynoszą efekty w postaci większej elegancji u innych.
    Wydaje mi się, że dyskretnie, często nic nie wskóramy.

  4. Odpowiem Panu Romkowi S niebawem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s