Czy człowiek savoir vivre może się obrazić?

Ten problem zgłosiła Pani Justyna:Czy człowiek savoir-vivre może się obrazić? Co zrobić w sytuacji, gdy ktoś nas źle potraktuje, obrazi? Czy ochłodzenie stosunków można potraktować jako obrażenie się?

W pierwszym rzędzie powinniśmy zanalizować sytuację i odpowiedzieć sobie na kilka pytań: z czego wynikała obraza?; czy była wynikiem emocji czy braku ogłady, a może bezmyślności?; czy była dokona z premedytacją?; czy naruszyła nasz honor?

Jeśli nie było to z premedytacja i nie naruszyło naszego honoru podchodzimy do tego wspaniałomyślnie i zapominamy.
Jeśli była dokonana z premedytacją oczekujemy na przeprosiny, a gdy one nie nastąpią ochładzamy stosunki. Możemy okazać wspaniałomyślność jeśli obrażający jest młody, nieobyty, impulsywny. Informujemy go, że poczuliśmy się obrażeni i prosimy grzecznie, by tego nie powtarzał.

Jeśli obraza naruszyła nasz honor (np. podważała naszą uczciwość) zwracamy na to uwagę obrażającemu i domagamy się odwołania i przeproszenia.

Jeśli to nie nastąpiło zrywamy stosunki (jeśli to możliwe) lub nasze stosunki sprowadzamy do spraw służbowych i jesteśmy „chłodni”.

Jeśli ktoś ochłodził z nami stosunki możemy domniemywać, ze albo poczuł się obrażany albo ktoś powiedział mu o nas coś, co nas w jego oczach kompromituje. Można to sprawdzić przez osoby trzecie prosząc je o delikatne wysondować i następnie odpowiednio zareagować (przeprosić albo sprostować).

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zachowania niewłaściwe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Czy człowiek savoir vivre może się obrazić?

  1. czytelnik pisze:

    u mnie występuje problem podobnego kalibru. Pani Józefa, urocza sąsiadka z 4 piętra, człowiek savoir vivre (zawsze dzień dobry, do widzenia) obraziła się na mnie. Nie znam przyczyny. Być może dlatego,że niemiło odniosłem się do jej czworonoga, który próbował mnie podgryzać. Jest mi przykro, gdyż Pies był symbolem najwybitniejszego może filozofa w dziejach – Diogenesa Cynika.

  2. Stały czytelnik pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,
    moje pytanie częściowo dotyczy aktualnego ostatnio tematu ślubów, a częściowo powyższego tematu. Proszę o opinię w następującej sytuacji. Państwo XY z powodów religijnych wzięli ślub w okolicznościach liturgicznych, które początkowo zaakceptowała, a później odrzuciła rodzina jednej ze stron. Rodzina postawiła warunek, że jeśli nie zmienią zdania co do owych okoliczności, nie przyjdzie na ślub (również z powodów religijnych). I nie przyszła, ślub został zbojkotowany, nie było życzeń ani prezentów. Stosunki z częścią rodziny są obecnie ciepłe, z częścią dobre, a z częścią żadne. Nikt ich nie przeprosił. Ostatnio zostali zaproszeni na ślub jednego z członków rodziny. Pójście na ślub wiąże się z długą podróżą oraz rzecz jasna z prezentem, do których to starań zainteresowani nie czują się moralnie zobowiązani biorąc pod uwagę, że zapraszająca obecnie osoba nie podjęła żadnych starań by uczcić ich ślub. Jak by się Pan zachował w takiej sytuacji?

  3. Kazimierz Krynicki pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,

    Profesor mówi do studenta, że jeśli ma mu pożyczyć swoją książkę to muszą razem podejść do jego gabinetu, który jest w innej części budynku wydziału. Co robi student – idzie noga w nogę z profesorem, wyprzedza profesora (bardzo, czy idzie lekko przed nim), idzie za profesorem (bardzo w tyle, czy lekko za nim)? Spotkała mnie taka sytuacja osobiście i prawdę mówiąc zatkało mnie, co tutaj zrobić, aby było najlepiej z punktu widzenia savoir-vivre.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s