Brak savoir vivre może zabić

Widziałem to dzisiaj na własne oczy. Do autobusu, którym jechałem (na stojąco)wsiadła mocno starsza pani, Stała tak przez jakieś 5 minut (siedziało wielu bardzo młodych ludzi). Autobusowi nagle zajechał drogę samochód osobowy. Kierowca autobusu gwałtownie zahamował. Przewróciła się tylko ta starsza pani uderzając z hukiem głową o podłogę. Kierowca nakazał pasażerom opuścić autobus i wezwał pogotowie ratunkowe.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Zachowania niewłaściwe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Brak savoir vivre może zabić

  1. ola pisze:

    Co nie zmienia faktu, że młoda osoba również mogłaby upaść. Oczywiście nie popieram zachowania gdy nie ustępuję się starszym. Jednak przypomina mi się sytuacja z czasów szkoły gdy jechałam autobusem z koleżanką która ma protezę nogi(nie widać jej przez spodnie) i musi siedzieć jak najczęściej z wiadomego względu oraz z pozostałymi przykrościami jakich nabawiło się jej ciało z tego względu.Starsza Pani podeszła i na cały autobus zaczęła krzyczeć jakie to’ młode, wymalowane,niewychowane’ się rozsiadło i nie ustąpi…koleżanka wolała zostać uznana za ‚młodą, wymalowaną,niewychowaną’ niż tłumaczyć się z kalectwa…Druga sytuacja gdy siedziało parę kobiet 50+, wsiada młoda kobieta ok 24 lata ze swoim ok.2 letnim dzieckiem, w jednym ręku trzyma pojemnik z ciastem, drugą ręka trzyma dziecko. Żadna z tych Pań nie ustąpiła…kobieta aby utrzymać i torebkę i pojemnik z ciastem a przede wszystkim pociechę kucnęła na środku wolnego miejsca w autobusie biorąc dziecko między nogi, opierała pojemnik o kolano,jednocześnie trzymając się jedną reką barierki…Nie wytrzymałam i trochę głośniej skomentowałam coś na styl’ proszę się trzymać żeby Pani nie upadła, a może znalazłby się ktoś kto Pani by ustąpił miejsca?” Każda Pani udała, że nie słyszy… Moja wypowiedź może nie była najlepsza jednak zszokowało mnie to. Sytuacji takich jest wiele. Zauważyłam też, że bardzo często starsi mężczyźni w autobusach nie mają ochoty nikomu ustąpić miejsca-kobieta w ciąży,starsza kobieta, kobieta troszkę młodsza od nich, młodzież z np.gipsem na nodze.

  2. ola pisze:

    Przypomina mi się również nieuwaga kierowcy, widziałam jak dwa razy zaciśnięto starsze Panie drzwiami bez słowa przeprosin…

  3. Monika pisze:

    Szanowny Panie Doktorze,

    Mam pytanie dotyczące tytułowania teściów. Wkrótce wychodzę za mąż i zastanawiam się jak zwracać się do teściów. Teraz oni mówią mi po imieniu, ja im „Pan, Pani”. W mojej rodzinie uważa się, że automatycznie w momencie ślubu zostaje mi nadane prawo (trochę też obowiązek, bo wchodzę do rodziny) mówienia do nich „mamo, tato”. Mój tato jest bardzo przeciwny temu, by proponować mojemu przyszłemu mężowi tytułowanie go „tato”, bo w końcu skoro „on bierze ze mną ślub to chyba automatycznie chce być w rodzinie, jest moim mężem i ma takie prawa i obowiązki jak ja, a jeśli nie nazwie go per ‚tato’ to znaczy, że odrzuca go i moją rodzinę”. Ja nie jestem pewna jak powinno to przebiegać, chociaż skłaniałabym się ku temu, że inicjatywa należy do starszych i wyższych rangą, a zatem rodziców, więc powinni oni jakoś zasugerować zmianę. Nagłe przejście i otwarte i głośne zwracanie się do teściów „mamo, tato” już na weselu, afiszowanie się z tym, wydaje mi się impertynenckie (bo co jeśli oni sobie jednak nie życzą?). Jak powinno to wyglądać?

  4. Kazimierz Krynicki pisze:

    Z całym szacunkiem, ale takiej dyskryminacji, jaka występuje w ocenie zachowań z punktu widzenia dobrych manier w środkach komunikacji miejskiej pomiędzy osobami młodymi i bardziej zaawansowanego wieku, nie widziałem nigdzie indziej. To długi temat, także pozwolę sobie na jedno spostrzeżenie – wychodzi się z założenia (według mnie dość fałszywego), że jeśli człowiek stary to pewnie kulturalny, a jeśli młody to pewnie cham. Proszę mi wierzyć – widziałem i słyszałem już niejedno w tramwaju czy autobusie i prawdę mówiąc, jeśli nie zaczniemy od równouprawnienia w tej materii, to daleko nie zajedziemy.

  5. Aluś pisze:

    Morał z tego jest prosty: ludzie savoir-vivre nie jeżdżą komunikacją miejską.

  6. Zauważyłem, że chyba więcej jest niekulturalnych starszych (i agresywnych) niż młodych. Cóż jednak taka uwaga zmienia w opisanej sytuacji?

  7. czytelnik pisze:

    O nie, Panie Aluś, o nie. Komunikacją miejską jeździ nawet Gospodarz tego bloga. Nie będzie mi Pan więc imputował jakoby jeżdżenie środkami komunikacji miejskiej było czynnością niegodną człowieka kultury. Jest to konieczność finansowa w dobie kryzysu. A lepiej być oszczędny, by nie wylądować pod mostem. Pod mostem ciężko o sv.

  8. Aluś pisze:

    Panie czytelnik, autor bloga wielokrotnie podkreślał, że aby być człowiekiem savoir-vivre w pełni trzeba mieć na to środki. Jeżeli ktoś ich nie ma, to jest w pewnym aspekcie sproletaryzowany. W tym przypadku chodzi o proletaryzację transportową. Ja nie jeżdżę komunikacją zbiorową, bo nie chcę się narażać na bycie świadkiem gorszących scen i na wysłuchiwanie rynsztokowego słownictwa. Autobus to nie jest miejsce dla klasy średniej.

  9. Paweł pisze:

    Pan Stanisław Krajski napisał:
    „Zauważyłem, że chyba więcej jest niekulturalnych starszych (i agresywnych) niż młodych. Cóż jednak taka uwaga zmienia w opisanej sytuacji?”

    Pan Kazimierz Krynicki napisał:
    „Proszę mi wierzyć – widziałem i słyszałem już niejedno w tramwaju czy autobusie i prawdę mówiąc, jeśli nie zaczniemy od równouprawnienia w tej materii, to daleko nie zajedziemy.”

    Chciałbym odnieść się do jednej jak i drugiej wypowiedzi.
    Równouprawnienie mieliśmy w PRL. Słyszałem o tym z wypowiedzi rodziców, dziadków i nauczycieli. Nie było to takie, o jakim się mówi dzisiaj w mediach, np równouprawnienie kobiet i ludzi różnej maści, ale (o ile rozumiem) polegało to na „wyrównaniu” szans. Według mnie na równouprawnieniu daleko nie zajedziemy, ponieważ stworzyło ono w PRL ludzi bezmyślnych. I chyba dlatego są oni roszczeniowi, bierni, agresywni i niekulturalni.
    Oczywiście trochę generalizuję.
    O ile Pan Krajski przepuści ten komentarz, to proszę o wyjaśnienie, jeśli się mylę.

  10. bpawel pisze:

    Niestety komunikacja miejska to przekrój prawie całego społeczeństwa: starsi, młodsi, dobrze wychowani, źle wychowani, biedni, czasami bogaci, pijacy, dresiarze, ludzie chorzy i tak dalej. Podróżując autobusem czy tramwajem trzeba się nastawić, że spotkamy tam różnych ludzi, również tych gorzej wychowanych. Jednak czy inaczej jest jak jedziemy samochodem, co ludzie wątpliwej kultury – wiadomo jak to jest na drogach…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s