Kto jako pierwszy się wita? – kolejne wyjaśnienie

Ten problem poruszył Pan Mariusz B.: Jedno pytanie lecz dla mnie bardzo istotne, bowiem w domu, gdzie , mieszkam i najmuję pokój wynikła bardzo niekomfortowa sytuacja.

W tym samym domu lecz w innym pokoju mieszka młoda kobieta w wieku 25/7 lat, natomiast ja już mam 51 wiosenek.

Problem polega na tym, że ta młódka podnosząc bardzo mocno, że tak powiem głowę, próbuje na mnie wymusić, abym to ja jako kobiecie pierwszy się kłaniał, mówił dzień dobry etc.

Jak powinno być według savoir vivre? Kto pierwszy się wita i z kim, bowiem ja wiem jedno, natomiast wiedza moja może być w tym momencie ograniczona.

Przypomnijmy podstawową zasadę – pierwszy się wita ten kto pierwszy zauważy drugiego, czy pierwszy zdąży się przywitać.

Jaka jest procedencja w relacji dwudziestokilkuletnia kobieta i mężczyzna, który ma ponad pięćdziesiąt lat?

Ta relacja nie jest prosta.

Prosta byłaby gdyby mężczyzna miał np. 70 lat. Wtedy on miałby więcej tzw. honorów.
W tej relacji jest mniej więcej po równo. Mężczyzna jest dwa Azy starszy od kobiety i z tego względu należy mu się od niej szacunek i wiekiem ją wyraźnie przewyższa (jeden honor).
Kobieta jest kobietą i z tego tytułu ma 1 honor.

Każde z nich powinno drugiego traktować jak osobę ważniejszą. Wtedy by się wyrównywało. Kobieta ma prawo oczekiwać względów specjalnych jako kobieta. Mężczyzna ma prawo oczekiwać względów specjalnych jako starszy.

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Precedencja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Kto jako pierwszy się wita? – kolejne wyjaśnienie

  1. Aluś pisze:

    Chyba nie powinniśmy sprowadzać dobrego wychowania do buchalterii. Ja zamiast obliczać o ile więcej albo mniej mam honorów, to każdemu pierwszy mówię dzień dobry.

  2. Justyna pisze:

    Mam następujące pytanie: wybieram się na koncert z synem, będzie tam również mój szef z żoną. Czy powinnam syna przedstawić najpierw szefowi czy najpierw jego żonie? Żona szefa jest zaledwie kilka lat starsza od mojego syna, czy wypada mu mówić do niej „ty”?

  3. Gosia pisze:

    Przecież mężczyzna 51-letni i kobieta 27-letnia oboje znajdują się w kategorii ludzi dorosłych. 27-letnia kobieta to nie ledwo pełnoletnia licealistka, a 51-letni mężczyzna, to powiedziałabym mężczyzna w sile wieku, a nie „starszy pan”. Dziwi mnie pogardliwy stosunek autora pytania do młodej sąsiadki. Wszak może ona być poważną kobietą, matką dzieciom etc. Moim zdaniem nie ma tu powodów, aby wprowadzać relację starszy-młodsza zamiast kobieta-mężczyzna.

  4. Pani Gosi. To jest Pani zdanie.

  5. Monika pisze:

    Przyznam, że zgadzam się z Panią Gosią.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s